Pewna wygrana Jastrzębskiego Węgla

Spotkanie Jastrzębskiego Węgla z Cuprum Lubin nie należało do najdłuższych. Podopieczni Roberto Santilliego w trzech setach pokonali Miedziowych, wciąż licząc się w walce o bezpośredni awans do półfinału. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Wojciecha Ferensa.

Pierwszy punkt w tym spotkaniu zdobyli zawodnicy Jastrzębskiego Węgla (1:0). Miedziowi szybko jednak wyrównali stan rywalizacji i przez krótki moment cieszyli się prowadzeniem (2:3). Kilka dobrych akcji w wykonaniu gospodarzy dało im wysokie prowadzenie, które wzrosło po punktowym ataku Grzegorza Kosoka (7:2). W dalszej części premierowej odsłony przyjezdni zmniejszyli straty do punktu, a gra była bardziej wyrównana. Jastrzębianie zdołali jednak utrzymać przewagę, popisując się potrójnym blokiem (12:9). Wówczas goście ponownie zakończyli kilka akcji, wyrównując tym samym wynik (11:11). Podobnie, jak we wcześniejszych akcjach, tak i tym razem podopieczni Roberto Santilliego wrócili do wysokiej przewagi, a po ataku Dawida Konarskiego i potrójnym bloku zyskali sześć „oczek” przewagi (20:14). Również w decydującej części seta warunki gry dyktowali gospodarze, którzy po ataku Konarskiego mieli piłkę setową (24:17). Pierwszą z nich lubinianie zdołali obronić, ale nieudany serwis Jakuba Wachnika zakończył rywalizację (25:18).

Początek drugiej odsłony to walka punkt za punkt, a nieznaczna przewaga utrzymywała się po stronie gości (2:4). Również kolejna akcja padła łupem gości, natomiast o przerwę zmuszony był poprosić trener jastrzębian. Po powrocie na boisko zawodnicy Cuprum zepsuli, co prawda, zagrywkę, jednak nie przeszkodziło im to w utrzymaniu prowadzenia (3:7). W dalszej części gry jastrzębianie kilkukrotnie popisali się blokiem, natomiast as serwisowy Wojciecha Ferensa pozwolił gospodarzom na wyrównanie (10:10). Kolejne akcje okazały się natomiast walką punkt za punkt, a wynik był bliski remisowi. Z kolei po dobrej zagrywce Dawida Guni to jastrzębianie mogli cieszyć się z niewielkiej przewagi (16:15). Na chwilę przed końcówką asem serwisowym popisał się Wojciech Ferens, co zmusiło szkoleniowca gości do wykorzystania przerwy. Po powrocie na boisko Miedziowi próbowali odrobić straty, ale byli bezradni wobec mocnych ataków Konarskiego i Fromma (23:19). Już w chwilę później jastrzębianie mogli cieszyć się piłką setową, a partia zakończyła się udanym blokiem Dawida Guni (25:20).

Również tym razem set rozpoczął się od zaciętej rywalizacji. Z czasem jednak to jastrzębianie objęli prowadzenie (7:4). Zespół Cuprum Lubin zdołał zmniejszyć straty, a po błędzie Ferensa był już tylko o krok od wyrównania (8:7). W dalszej części seta gospodarze kontrolowali wynik , a po zepsutym serwisie gości prowadzili już czterema „oczkami” (14:10). Z czasem nie do zatrzymania okazał się Christian Fromm. Lubinianie starali się zmniejszyć stratę do rywala, co udało się m.in. po mocnym ataku w środek boiska (17:13). Już w chwilę później niemiecki przyjmujący popisał się punktową zagrywką, a sytuacja lubinian zrobiła się bardzo trudna (20:13). W końcówce przyjezdny zanotowali jeszcze punktowy blok, jednak kolejny już atak Ferensa i Konarskiego przyniosły piłkę meczową (24:16). W zespole Cuprum atakował jeszcze Jakub Wachnik, ale to jastrzębianie wygrali zarówno tę odsłonę jak i cały mecz.

Jastrzębski Węgiel – Cuprum Lubin 3:0

(25:18, 25:20, 25:17)

MVP: Wojciech Ferens

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna