Jurajscy siatkarze przegrywali u siebie z Czarnymi już 1:2, ale zdołali doprowadzić do tie-breaka, którego również wygrali. Do tego cennego zwycięstwa gospodarzy poprowadził Alexandre Ferreira, zasłużenie wybrany MVP pierwszego spotkania w play-offach.
Przez potrójny blok rywali przedarł się Wojciech Żaliński (1:1). Dwukrotnie na skrzydle zapunktował Mateusz Malinowski, a punkt bezpośrednio z zagrywki dołożył Alexandre Ferreira (5:2).Jakiś czas później, atakiem z szóstej strefy popisał się Żaliński, ale gospodarze szybko odpowiedzieli akcją ze środka (7:4). Na prawej antence zapunktował Michał Filip, a dłuższą wymianę na korzyść Czarnych zakończył Tomasz Fornal (8:7). Mimo chwilowej słabości, siatkarze z Zawiercia bardzo szybko zdołali odbudować przewagę z początku seta (12:8). Dobry serwis przyjezdnych i błędy własne gospodarzy sprawiły jednak, że Zawiercianie nie nacieszyli się prowadzeniem zbyt długo (15:15). Po punktowym bloku w wykonaniu Wojciecha Żalińskiego o pierwszy czas w meczu poprosił trener Mark Lebedew (15:16). Po powrocie na boisko, atomowy atak zanotował Michał Filip, ale do kolejnego remisu doprowadził Alexandre Ferreira (17:17). Ten sam siatkarz w końcówce premierowej partii popisał się trzecim asem serwisowym i gospodarze ponownie zaczęli przejmować inicjatywę na boisku (22:20). Kłopoty w przyjęciu rywalom sprawił również Grzegorz Bociek, a dwa ataki na prawym skończył Filip (24:23). Dzięki piłkom posłanym przez Norberta Hubera, Radomianie zdołali doprowadzić do gry na przewagi. Ta ostatecznie również zakończyła się po myśli podopiecznych Roberta Prygla (27:29).
Drugiego seta otworzył błąd serwisowy Marcina Walińskiego (0:1).Przez dłuższą chwilę gra się bardzo wyrównała i aż do stanu (3:3), wynik wahał się w okolicach remisu. Z przechodzącej piłki skończył Marcin Waliński i dopiero wtedy gospodarze zdołali odskoczyć rywalom na kilka oczek (6:3). Seria zagrywek w wykonaniu Tomasza Fornala zbliżyła Czarnych do gospodarzy (8:7). Zawiercianie zaczęli popełniać coraz więcej błędów własnych, przez co w pewnym momencie wynik zaczął wymykać im się spod kontroli (8:10). Gdy Zawiercianie zdołali doprowadzić do kolejnego wyrównania, gra ponownie zaczęła toczyć się punkt za punkt (13:13) i trwała ona aż do stanu po 18. Gdy punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Michał Masny (20:18), o czas poprosił szkoleniowiec Prygiel. Upragnione przejście dał Czarnym Wojciech Żaliński, ale ich radość nie trwała zbyt długo, bo serią asów serwisowym popisał się w końcówce Marcin Waliński (23:19). Przyjezdni zdołali w końcówce zdobyć trzy oczka, ale set i tak padł łupem podopiecznych Lebedewa (25:22).
Początek trzeciej partii był bardzo wyrównany i aż do stanu (4:5) wynik wahał się w okolicach remisu. Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero gdy w polu serwisowym zameldował się Marcin Waliński. Skrzydłowy Zawiercia popisał się kolejną serią punktowych zagrywek, więc o pierwszy czas bardzo szybko poprosił trener Prygiel (8:5). Po powrocie na parkiet siatkarze Czarnych zdołali najpierw doprowadzić do remisu, a później wysunęli się na prowadzenie (9:11). Utrzymywali się oni na nim od tego momentu aż do stanu (17:19). Wówczas punktowe serwisy zanotował Alexandre Ferreira i na tablicy wyników pojawił się kolejny remis (19:19). Tym samym elementem zapunktował w końcówce również Wojciech Żaliński, dzięki czemu goście zdołali zakończyć seta na swoją korzyść (21:25).
Od udanego blok-outa rozpoczął Michał Filip, a także Alexandre Ferreira (2:1). Remisowy wynik utrzymywał się aż do stanu po 3. Wtedy po ciasnym skosie zaatakował Marcin Waliński, a punkt na prawym skrzydle dołożył Mateusz Malinowski (5:3). Dzięki agresywnej zagrywce w pewnym momencie gospodarze odskoczyli rywalom nawet na cztery oczka (7:3). Szkoleniowiec Czarnych próbował zmian i brał czasy, ale z każdą kolejną akcją straty do rywala wzrastały zamiast maleć (11:4). W drugiej części seta Radomianom udało się postawić dwa skuteczne bloki, a punktową zagrywkę zanotował Norbert Huber, ale do wyrównania wciąż było bardzo daleko (14:9). Jurajscy siatkarze do końca czwartego seta utrzymywali się już na bezpiecznym prowadzeniu i po ataku Krzysztofa Rejno mogli cieszyć się z pewnego zwycięstwa (25:17).
Już na początku tie-breaka Zawierciane zdołali wypracować sobie bezpieczną przewagę (5:2). Radomscy siatkarze nie pomagali sobie w odrabianiu strat, bo popełniali oni coraz więcej prostych błędów (8:5). Po zmianie stron na skrzydle zapunktował Michał Filip, a z przechodzą piłkę wykorzystał Alen Pajenk i na tablicy wyników pojawił się dawno nie widziany remis (9:9). Gospodarze zdołali postawić skuteczny blok, dzięki któremu bardzo szybko odzyskali dwupunktowe prowadzenie (12:10). Czarni próbowali jeszcze odrabiać straty (13:12), ale po ataku Marcina Walińskiego ze zwycięstwa w całym meczu mogli cieszyć się Jurajscy Siatkarze ( 15:13).
Aluron Virtu Warta Zawiercie – Cerrad Czarni Radom 3:2
(27:29, 25:22, 21:25, 25:17, 15:13)
MVP: Alexandre Ferreira
Aluron Virtu Warta Zawiercie: Waliński, Rejno, Malinowski, Ferreira, Gawryszewski, Masny, Koga (libero) oraz Dosanjh, Żuk, Bociek, Semeniuk
Cerrad Czarni Radom: Pajenk, Żaliński, Vincic, Filip, Huber, Fornal, Ruciak (libero) oraz Ostrowski, Giger, Wasilewski, Rybicki, Kwasowski
Autor: Agnieszka Samojedna / fot. Plusliga.pl (K.Popiół)