Radomianie wciąż mają szansę na półfinał!

DSC_7719Siatkarze Czarnych Radom po zaciętej czterosetowej batalii, wygrali rewanżowe spotkanie z ekipą z Zawiercia i wciąż pozostają w grze o półfinał mistrzostw Polski.

Już na początku spotkania udanym atakiem ze środka popisał się Norbert Huber (1:1). Mimo problemów z przyjęciem, gospodarzom udało się zablokować rywali na skrzydle. Kolejne oczko dołożył Wojciech Żaliński, a także Tomasz Fornal (5:2). Po przerwie na żądanie trenera Marka Lebedewa, potężny atak posłał rywalom Mateusz Malinowski i wynik zaczął wahać się w okolicach remisu (5:4). Przepychankę na siatce wygrał Tomek Fornal, a zagrywką zapunktował Alen Pajenk (8:6). Serię na serwisie zanotował również Marcin Waliński i na pierwsze prowadzenie w meczu wysunęli się Jurajscy Siatkarze (8:9). Radomianie zdołali jednak szybko wyrównać stan seta. Od tego momentu punkt zdobywała raz jedna, raz druga ekipa (12:11). Potężnie na prawym skrzydle zaatakował Michał Filip, a po drugiej stronie siatki pomylił się Alexandre Ferreira. Kilka chwil później strata przyjezdnych do rywala wzrosła do czterech oczek, więc o drugi time-out poprosił szkoleniowiec Lebedew (16:12). Po powrocie na parkiet, miejscowa ekipa zaczęła mieć problemy z  przyjęciem, a ze skończeniem akcji kłopotów nie miał za to Marcin Waliński (17:14). Przy zagrywce tego właśnie siatkarza, ekipa z Zawiercia zanotowała punktową serię (19:18). W końcówce premierowej odsłony skuteczny blok postawił Norbert Huber, przez co Radomianie odskoczyli rywalom na trzy oczka (21:18). Zanosiło się już na pewne zwycięstwo gospodarzy, ale właśnie wtedy do gry został posłany Grzegorz Bociek. Atakujący popisał się atomowymi serwisami, z przyjęciem których problemy mieli skrzydłowi Czarnych (21:22). Piłkę setową w górze mieli podopieczni Roberta Prygla, ale Zawiercianom udało się doprowadzić do gry na przewagi (24:24), którą również wygrali (28:26).

Początek drugiej partii był bardzo wyrównany (3:3) i przez błędy serwisowe po jednej i po drugiej stronie,  przez dłuższą chwilę gra toczyła się punkt za punkt (9:9). W pewnym momencie atomowym atakiem ze środka popisał się Alen Pajenk. Chwilę później ten sam siatkarz zepsuł swój serwis  i na tablicy wyników pojawił się kolejny remis (12:12). Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero po punktowej serii w wykonaniu Michała Filipa (15:12). Dłuższą wymianę zakończył Alen Pajenk i przewaga gospodarzy wzrosła w końcówce do pięciu oczek (20:15). Zanosiło się już na pewne zwycięstwo Czarnych, ale goście zanotowali jeszcze punktową serię przy serwisie Mateusza Malinowskiego (21:18). W decydującym momencie atomowymi atakami na skrzydle popisał się Michał Filip, a także Tomek Fornal (25:20).

Trzeciego seta otworzył Wojciech Żaliński (1:0). Na czystej siatce z pipe’a skończył Tomasz Fornal (4:3). Kilka chwil później, na tablicy wyników pojawił się kolejny remis (5:5). Utrzymywał się on aż do stanu po 6. Wtedy to Zawiercianom udało się uciec na dwa punkty. Nie nacieszyli się oni jednak długo tym poważnieniem, bo do kolejnego wyrównania szybko doprowadził Michał Filip (8:8). Przepychankę na siatce wygrał Dejan Vincic, a przez potrójny blok rywali przedarł się Wojciech Żaliński (11:10). Dwoma blok-outami odpowiedział Mateusz Malinowski i wynik zaczął przechylać się na korzyść Zawiercia (11:12). Z pojedynczym blokiem poradził sobie Marcin Waliński, ale bardzo szybko mocnym uderzeniem odpowiedział Tomek Fornal. Ten sam skrzydłowy dołożył również punktowy blok. Kolejne oczko tym samym elementem zdobył również Norbert Huber (15:14).  Piłkę daleko w aut posłał Mateusz Malinowski, dzięki czemu Czarni wysunęli się na dwupunktowe prowadzenie (17:15). W końcówce seta udanym blokiem popisał się duet Ferreira – Swodczyk, a w ataku pomylił się Wojciech Żaliński (19:19). Gdy w polu serwisowym zameldował się Michał Masny, szala zwycięstwa zaczęła się przechylać na korzyść przyjezdnych (21:22). Atakiem tuż za blok popisał się Bartosz Gawryszewski, a swoją kolejną akcję skończył również Tomek Fornal (23:23). Wyrównana końcówka doprowadziła do gry na przewagi, którą ostatecznie wygrali siatkarze z Radomia (34:32).

Dłuższa wymiana zakończyła się precyzyjnym atakiem Bartosza Gawryszewskiego (1:1). Punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Mateusz Malinowski, ale do kolejnego remisu szybko doprowadził Alen Pajenk (3:3). Gospodarze dołożyli skuteczny blok, a w polu serwisowym zaczęli coraz częściej mylić się Zawiercianie (5:4). Kilka chwil później tym samym elementem zapunktował z kolei Michał Filip (7:5). Udane obrony i ataki po stronie Zawiercia sprawiły, że w mgnieniu oka na tablicy wyników pojawił się kolejny remis (8:8). Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo, bo dwukrotnie na skrzydle skończył Wojciech Żaliński (11:9). Chwilę później na linii dziewiątego metra stanął Mateusz Malinowski. Atakujący Warty posłał w kierunku rywali atomowy serwis, doprowadzając tym samym do kolejnego wyrównania (11:11). Później Radomianie mieli duże problemy z przyjęciem piłek posyłanych również przez Ferreirę (12:14). Po czasie na żądanie szkoleniowca Prygla, przewaga Zawiercian wzrosła do trzech oczek (13:16). Jednak dzięki potężnym serwisom w wykonaniu Filipa, strata do rywala została bardzo szybko zniwelowana (15:16). Punkt na miarę remisu zdobył kilka chwil później, Dejan Vincic (17:17). W końcówce czwartego seta gra ponownie toczyła się punkt za punkt i na minimalnym prowadzeniu była raz jedna, raz druga ekipa (19:20). W decydującym momencie blok uruchomił Norbert Huber i gospodarze zaczęli pewnie kroczyć do odniesienia zwycięstwa w całym meczu (23:21). Ostatni punkt gospodarze dostali w gratisie od Marcina Walińskiego (25:21).

Cer rad Czarni Radom – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:1

(26:28, 25:20, 34:32, 25:21)

MVP: Tomasz Fornal

Cerrad Czarni Radom: Pajenk, Żaliński, Vincic, Filip, Huber, Fornal, Ruciak (libero) oraz Kwasowski

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Waliński, Rejno, Malinowski, Ferreira, Gawryszewski, Masny, Koga (libero) oraz Bociek, Dosanjh, Swodczyk, Semeniuk

Autor: Agnieszka Samojedna / fot. Plusliga.pl