Sensacyjny wynik w Kędzierzynie-Koźlu!

KRZYSZTOFPOPIÓŁ-28Pierwsze półfinałowe starcie pomiędzy ZAKSĄ a Wartą Zawiercie zostało rozegrane w Kędzierzynie-Koźlu. Zdecydowanym faworytem do zwycięstwa byli aktualni wicemistrzowie kraju, ale… w dzisiejszym spotkaniu zdecydowanie lepiej zaprezentowali się Jurajscy Rycerze i to oni są bliżej awansu do wielkiego finału.

Początek półfinałowego spotkania okazał się walką punkt za punkt i żadna z drużyn nie potrafiła zbudować wyższego prowadzenia. Przy stanie 4:3 gospodarze zablokowali Krzysztofa Rejno, powiększając tym samym prowadzenie (5:3). Również kolejne akcje należały do ZAKSY. Najpierw Mateusz Bieniek  skończył atak, a już w chwilę później popisał się asem serwisowym (8:4). O czas poprosił więc szkoleniowiec ekipy z Zawiercia. Po powrocie na boisko zespół Aluronu próbował odrobić straty, jednak dwa udane ataki Sama Deroo pozwoliły ZAKSIE na utrzymanie prowadzenia (15:12). Pod koniec premierowej odsłony zespół prowadzony przez Marka Lebedewa miał swoje szanse na wyrównanie, ale popełnione błędy pozwoliły gospodarzom na utrzymanie prowadzenia. Po drugiej przerwie na prośbę trenera zawiercian piłkę skończył Kamil Semeniuk (24:20). Jednak już w kolejnej akcji piłkę w aut posłał Waliński, co zakończyło rywalizację (25:20).

Wynik drugiej odsłony otworzyli goście, popisując się udanym blokiem (0:1). Kędzierzynianie szybko jednak odrobili straty, a Śliwka zapisał na swoim koncie udany atak po skosie (2:2). Kolejny fragment seta okazał się walką punkt za punkt, natomiast niewielka przewaga utrzymywała się po stronie przyjezdnych. Zawiercianie zwiększyli dystans, blokując Śliwkę, a następnie zahaczając o blok rywali (8:11). Mimo walki punkt za punkt w dalszej części seta przyjezdni zdołali utrzymać przewagę. Nie do zatrzymania był Marcin Waliński, a ponadto gospodarze mieli kłopot z przebiciem się przez blok Jurajskich Rycerzy. Efektowne zagranie Ferreiry i atak z piłki przechodzącej dały gościom już sześć „oczek” przewagi (14:20). W końcówce przewaga Aluronu stopniała do trzech punktów, co spowodowało wykorzystanie przerwy przez Marka Lebedewa. Po powrocie na boisko błąd popełnił Michał Masny (19:21). Zawiercianie zdołali jednak utrzymać przewagę i po ataku Malinowskiego wyrównać stan rywalizacji (22:25).

Po krótkiej przerwie lepiej rozpoczęli kędzierzynianie. Jednak ekipa z Zawiercia szybko doprowadziła do remisu, a po efektownym zagraniu Malinowskiego objąć prowadzenie (2:4). Również po przerwie na prośbę trenera Gardiniego zawiercianie kontrolowali wynik, blokując Rafała Szymurę (3:7). Kilka kolejnych piłek należało już do gospodarzy. Wicemistrzowie Polski zmniejszyli straty do jednego „oczka”, ale tym razem błąd popełnił Szymura (8:10). W chwilę później gospodarze zdołali doprowadzić do remisu i przez dłuższy czas prowadzili zaciętą walkę. Sytuacja zmieniła się po ataku Deroo, bowiem to ZAKSA zyskała dwupunktowe prowadzenie (16:14). Wydawać by się mogło, że kędzierzynianie przechylą szalę na swoją korzyść. Nic bardziej mylnego, gdyż przed decydującą częścią seta zawiercianie znów wyrównali wynik, a po ataku Walińskiego wyszli na prowadzenie (18:19). W końcówce seta kędzierzynianie mieli jeszcze szanse na remis, ale mocny serwis Grzegorza Boćka przyniósł Warcie piłkę setową. Pierwsza z nich została obroniona przez gospodarzy. Rywalizację w tym secie zakończył udany atak Walińskiego (22:25).

Czwartą partię otworzyła seria mocnych wymian, zakończona przez Kamila Semeniuka (2:2). To właśnie ten zawodnik skończył dwie kolejne piłki, dając prowadzenie ekipie Aluronu (2:4). W kolejnych akcjach ZAKSA próbowała jeszcze gonić rywala, ale coraz trudniej było zatrzymać dobrze dysponowanych zawiercian (5:9). W tej sytuacji o czas poprosił Andrea Gardini. Po powrocie na boisko atakiem z drugiej piłki popisał się Masny, natomiast po efektownym ataku Walińskiego zawiercianie cieszyli się sześcio- punktową przewagą (6:12). W dalszej części seta gospodarze robili wszystko, by dogonić rywala, a ich straty zmniejszyły się do jednego „oczka” (14:15). Było to jednak zbyt mało, bowiem goście zdołali nie tylko odskoczyć, ale również utrzymać przewagę. Końcówka seta należała już do ekipy Aluronu. Kędzierzynianie zdobyli jeszcze punkty po błędach przeciwnika, ale atak Krzysztofa Rejno stawia ich w trudnej sytuacji (20:24). Podopieczni Andrei Gardiniego dwukrotnie obronili piłkę meczową, ale udany atak Krzysztofa Rejno zakończył spotkanie (22:25).

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Aluron Virtu Warta Zawiercie 1:3

(25:20, 22:25, 22:25, 22:25)

MVP:Michał Masny

Stan rywalizacji 1:0 dla Aluronu Virtu Warty Zawiercie

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Kaczmarek, Toniutti, Wiśniewski, Bieniek, Śliwka, Deroo, Zatorski (libero) oraz Stępień, Koppers, Szymura

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Waliński, Rejno, Malinowski, Ferreira, Gawryszewski, Masny, Koga (libero) oraz Dosanjh, Żuk, Bociek, Semeniuk

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna / fot. Plusliga.pl (K. Popiół)