Onico Warszawa przedłużyła rywalizację!

Mecz w Jastrzębiu mimo szybkiego rozstrzygnięcia przyniósł sporo emocji. Podopieczni Roberto Santilliego nie wykorzystali swoich szans na objęcie prowadzenia. Tym samym zwycięstwo odniosła ekipa z Warszawy, a finalistę wyłoni trzecie spotkanie w Warszawie.

Pierwsze akcje meczu okazały się zaciętą rywalizacją. Niewielka przewaga utrzymywała się po stronie Onico, ale gospodarze często wyrównywali stan seta. Po udanym ataku Christiana Fromma ekipa ze Śląska wyszła na prowadzenie (5:4). Po raz kolejny jastrzębianie prowadzili po udanym bloku na atakującym zespołu z Warszawy (8:7). Kilka kolejnych akcji należało do gości ze Stolicy. Podopieczni Stephane’a Antigi po udanej zagrywce odskoczyli na cztery „oczka” (10:14). W tej sytuacji o czas poprosił Roberto Santilli. Po powrocie na boisko przyjezdni zapisali na swoim koncie kolejnego asa (15:10). Jastrzębianie odpowiedzieli atakiem Dawida Guni ze środka, ale było to zbyt mało, żeby zmniejszyć straty do rywala. Tuż przed końcówką sytuacja gospodarzy była już bardzo trudna. Goście utrzymywali wysoką przewagę i byli trudni do zatrzymania (16:23). Jastrzębianie starali się jeszcze odrobić straty, popisując się udanym blokiem. Jednak w chwilę później Jakub Bucki zepsuł zagrywkę, co dało gościom piłkę setową (19:24). Kolejna zepsuta zagrywka po stronie gospodarzy zakończyła premierową odsłonę (19:25).

Wynik drugiej odsłony otworzyli, co prawda, jastrzębianie, ale przyjezdni szybko objęli prowadzenie (1:3). Gospodarze zdołali odrobić straty po ataku Juliena Lyneela i bloku na Piotrze Łukasiku (5:5). W dalszej części seta kibice ponownie mogli oglądać walkę punkt za punkt. Tym razem jednak nieznaczna przewaga utrzymywała się po stronie Jastrzębskiego Węgla. Gospodarze mieli jednak kłopot ze zbudowaniem większej przewagi. Udało się to dopiero po dwóch atakach Christiana Fromma i asie serwisowym Piotra Haina (13:10). O przerwę w tej sytuacji poprosił szkoleniowiec gości. Po powrocie na boisko stołeczna ekipa nie tylko zdołała wyrównać stan seta, ale również wyszła na prowadzenie (13:14). Kolejne akcje należały do gości, natomiast jastrzębianie byli zmuszeni gonić wynik (15:17). W końcówce tego seta nie brakowało dobrych akcji, ale to goście utrzymywali prowadzenie (19:21). Wydawać by się mogło, że decydujące akcje będą należały do Onico. Jastrzębianie zdołali jednak doprowadzić do wyrównania. Ostatnie piłki należały już jednak do gości (23:25).

Po krótkiej przerwie rywalizację zdecydowanie lepiej rozpoczęła ekipa ze Stolicy, a o czas szybko poprosił Roberto Santilli (0:3). Po powrocie na boisko punkty dla jastrzębian zdobyli Christian Fromm i Dawid Konarski (3:5). Również kolejne akcje kończyły się dobrze dla przyjezdnych. Gospodarze nie mogli sobie natomiast poradzić z blokiem rywala i popełniali sporo błędów (4:8). W dalszej części seta gra gospodarzy wyglądała nieco lepiej. Kilka akcji skończył Lyneel, zespół zanotował także kilka bloków i punktową zagrywkę (10:11). Gospodarze kilkukrotnie zbliżali się do rywala na jedno „oczko”, ale do remisu udało się doprowadzić dopiero po udanej zagrywce Konarskiego (13:13). Po przerwie na prośbę Stephane’a Antigi doszło do walki punkt za punkt. Tym razem jednak goście skończyli dwie piłki, ponownie odskakując gospodarzom (14:16). Sporo emocji przyniosła końcówka trzeciej partii. Wynik był bliski remisowi, a obydwie drużyny popisywały się udanymi atakami (20:20). Decydujące akcje seta należały jednak do gości, którzy po udanym ataku cieszyli się piłką meczową. Nieporozumienie w zespole gospodarzy zakończyło to spotkanie.

Jastrzębski Węgiel – Onico Warszawa 0:3

(19:25, 23:25, 21:25)

MVP: Nikolay Penchev

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna