Sporo emocji przyniosło pierwsze spotkanie o brązowy medal. Po zaciętym i emocjonującym pojedynku lepsi okazali się jastrzębianie, którzy objęli prowadzenie w rywalizacji. Statuetka MVP Trafiła natomiast w ręce Dawida Konarskiego.
Początek rywalizacji o brązowy medal należał do wyrównanych, ale to jastrzębianie objęli prowadzenie po akcji zakończonej przez Dawida Konarskiego (3:1). Już w chwilę swoje ataki skończyli Krzysztof Rejno i Marcin Waliński, doprowadzając tym samym do remisu (4:4). Dalsza część seta okazała się walką punkt za punkt, a nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie ekipy z Zawiercia (8:9). Jastrzębianie kilkukrotnie doprowadzali do wyrównania, ale przyjezdnym udało się nie tylko utrzymać, ale również powiększyć przewagę (12:14). Gospodarze mieli natomiast spore kłopoty ze skończeniem akcji. Przy stanie 13:16 o przerwę poprosił Roberto Santilli. Po powrocie na boisko punkt dla jastrzębian zdobył Konarski, z kolei po ataku Dawida Guni zespół tracił do rywala tylko jedno „oczko” (17:18). Już w chwilę później na tablicy wyników ponownie wyświetlił się remis, a po błędzie rozegrania Aluronu to jastrzębianie objęli prowadzenie (20:19). Sporo emocji przyniosła końcówka seta. Zespoły prowadziły walkę punkt za punkt, ale to Zawiercie było bliżej zwycięstwa po asie serwisowym Michała Masnego (22:23). Także kolejna akcja zakończyła się punktem gości, co dało im piłkę setową. Pierwsza z nich została obroniona przez jastrzębian, ale to goście cieszyli się z wygranej (25:23).
Tym razem już od pierwszych akcji warunki gry dyktowali jastrzębianie, którzy po bloku Dawida Guni mieli w zapasie już trzy „oczka” (4:1). Również kolejna akcja zakończyła się punktem gospodarzy, co zmusiło Marka Lebedewa do wykorzystania przerwy. Serię jastrzębian przerwał Alexandre Ferreira, a już w chwilę później przez blok przedarł się Mateusz Malinowski (7:3). W dalszej części seta jastrzębianom udało się utrzymać wysoką przewagę, chociaż zawiercianie starali się odrobić straty. Nie do zatrzymania okazał się jednak Dawid Konarski, dając gospodarzom sześciopunktową przewagę (12:6). Z czasem zawiercianom udało się zmniejszyć straty, jednak bardzo trudno było im zatrzymać Dawida Konarskiego czy Christiana Fromma. Po ataku reprezentanta Polski jastrzębianie cieszyli się już ośmiopunktowym zapasem (18:10). W kilku kolejnych akcjach gospodarze popełnili błędy własne, dając tym samym punkty rywalom (19:14). Końcówka seta należała do siatkarzy Jastrzębskiego Węgla. Zawiercianie zdołali obronić piłkę setową, ale Dawid Konarski zakończył tę odsłonę (25:17).
Po krótkiej przerwie punktowym blokiem popisał się Julien Lyneel (1:0). Zawiercianie szybko jednak odrobili straty i po ataku Marcina Walińskiego z piłki przechodzącej wyszli na prowadzenie (2:3). Kilka kolejnych akcji należało do gospodarzy, którzy po atakach Christiana Fromma mieli w zapasie dwa „oczka” (6:4). Kolejne akcje przyniosły punkty jastrzębianom. Z czasem jednak goście zaprezentowali kilka widowiskowych akcji, zmniejszając straty do jednego punktu (12:11). W kolejnej akcji zawiercianie także mieli szanse na wyrównanie. Byli jednak bezradni wobec udanych ataków Lyneela i serwisu Fromma, co zmusiło trenera Lebedewa do wykorzystania przerwy (18:13). Po powrocie na boisko goście popisali się dwoma udanymi akcjami. Nie byli jednak w stanie zatrzymać Dawida Konarskiego, który atakował z piłki przechodzącej (22:15). W końcówce seta zawiercianie próbowali jeszcze odrobić straty, ale najważniejsze akcje należały do gospodarzy. Atak Dawida Guni przyniósł piłkę setową, z kolei błąd Marcina Kani zakończył trzecią odsłonę (25:18).
Czwartą odsłonę rozpoczęły zepsute zagrywki po obydwu stronach (1:1). Kolejne akcje okazały się natomiast walką punkt za punkt, a nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie gospodarzy (4:3). Również w dalszej części seta wynik był bliski remisowi, do momentu, w którym Grzegorz Bociek popisał się blokiem, z kolei Michał Masny zapisał na swoim koncie asa (10:12). Również w kolejnych akcjach zawiercianie sprawili gospodarzom spore kłopoty, odskakując na trzy „oczka” (13:16). Jastrzębianie szybko jednak zmniejszyli straty, a o czas poprosił Mark Lebedew. Po Powrocie na boisko a antenkę zaatakował Ferreira, co dało gospodarzom remis (16:16). Już w chwilę później punkt zdobył Dawid Konarski i tym samym Jastrzębski Węgiel objął prowadzenie (17:16). Sporo emocji przyniosła końcówka tej odsłony. Obydwie drużyny toczyły zaciętą rywalizację. Gospodarze mieli również piłkę meczową. Zawiercianie zdołali się obronić i wygrali tę odsłonę do 26.
Pierwszy punkt w tie-break’u zdobyli zawiercianie (0:1). Jastrzębianie szybko doprowadzili do remisu i w kolejnym fragmencie żadna z drużyn nie wypracowała większej przewagi. Tuż przed zmianą stron atakiem popisał się Michał Szalacha, który już w chwilę później zapisał na swoim koncie asa serwisowego (9:6). W tej sytuacji o czas poprosił Mark Lebedw. Po powrocie na boisko punkt dla Jastrzębskiego Węgla zdobył Dawid Konarski. Również końcówka należała do gospodarzy. Ich prowadzenie było już na tyle wysokie, że zawiercianie byli w bardzo trudnej sytuacji. Przy stanie 14:10 jastrzębianie popisali się blokiem i zakończyli mecz.
Jastrzębski Węgiel – Aluron Virtu Warta Zawiercie 3:2
(23:25, 25:17,25:18, 26:28, 15:10)
MVP: Dawid Konarski
Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Hain, Gunia, Lyneel, Fromm, Popiwczak (libero) oraz Rusek, Bucki, Szalacha, Ferens, Wolański
Aluron Virtu Warta Zawiercie: Malinowski, Masny, Gawryszewski, Rejno, Ferreira, Waliński, Koga (libero) oraz Bociek, Semeniuk, Swodczyk, Żuk, Kania, Dosanjh, Andrzejewski (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna