Drugi mecz o brąz również dla Jastrzębskiego Węgla!

Sporo emocji przyniosło drugie spotkanie o brązowy medal. Obydwie drużyny miały piłki meczowe, ale ostatecznie lepsi okazali się siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którym już tylko jednego zwycięstwa brakuje do zdobycia medalu. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Lukasa Kampy.

Pierwsze punkty w tym spotkaniu zdobyli gospodarze, kończąc pierwszą akcję i wykorzystując błąd rywala (2:0). Pierwszy punkt dla jastrzębian zdobył natomiast Julien Lyneel, kończąc piłkę przechodzącą (1:3). Kilka kolejnych akcji okazało się walką punkt za punkt. Jastrzębianie zdołali zmniejszyć straty, ale dzięki swojej dobrej grze zawiercianie zdołali utrzymać przewagę (7:10). Jastrzębianie odrobili straty po atakach Dawida Konarskiego, co zmusiło szkoleniowca gospodarzy do wykorzystania przerwy. Po powrocie na boisko w ataku pomylił się Bartosz Gawryszewski, natomiast zawiercianom trudno było zatrzymać atakującego gości (12:16). W kolejnych akcjach jastrzębianom udało się utrzymać przewagę i to gospodarze zmuszeni byli gonić wynik. Po asie serwisowym Ferreiry gospodarze tracili do rywali tylko dwa „oczka” i tym razem  o czas poprosił Roberto Santilli (16:18). Końcówka premierowej odsłony należała do Jastrzębskiego Węgla. Mimo swojej dobrej gry zawiercianie nie zdążyli odrobić strat i to goście wygrali premierową odsłonę (19:25).

Tym razem od początku zespoły rywalizowały punkt za punkt, a nieznaczną przewagą cieszyli się zawiercianie (3:2). Goście szybko wyrównali stan seta, natomiast po błędzie przełożenia dłoni przez jednego z zawodników Warty wyszli na prowadzenie (3:4). Dalsza część tego seta również była bardzo zacięta, jednak gospodarze zdołali zatrzymać blokiem Dawida Konarskiego, a po asie serwisowym Portugalczyka wyszli na trzypunktowe prowadzenie (9:6). Po przerwie na prośbę Roberto Santilliego w aut zaatakował Lyneel, natomiast gospodarze dwukrotnie popisali się blokiem, odskakując gościom (12:8). Przez kilka kolejnych akcji zawiercianie utrzymywali wysoką przewagę, sprawiając rywalom duże kłopoty swoją zagrywką (14:9). Przyjezdni starali się odrobić straty, ale po nieudanej zagrywce Jakuba Buckiego ich sytuacja była już trudna. Dwa błędy po stronie Warty i udany atak pozwoliły jastrzębianom na zmniejszenie strat do jednego „oczka” (18:17). Tym razem w decydującej części seta warunki gry dyktowali zawiercianie. Przy stanie 23:19 piłkę w siatkę posłał Piotr Hain, co dało gospodarzom piłkę setową. Pierwszą z nich jastrzębianie obronili, natomiast już w chwilę później rywalizację zakończył Kamil Semeniuk (25:21).

W trzecią odsłonę lepiej weszli jastrzębianie, którzy objęli prowadzenie po ataku Christiana Fromma i udanej zagrywce tego zawodnika (1:3). Kilka kolejnych akcji okazało się walką punkt za punkt. Nieznaczna przewaga utrzymywała się po stronie gości. Po ataku Krzysztofa Rejno gospodarze tracili do rywala tylko jedno „oczko” (8:7). Już w chwilę później jastrzębianie posłali piłkę w aut, wyrównując stan seta (8:8). Rywalizacja w dalszej części seta również była bardzo zacięta, a wynik był bliski remisowi. Dzięki punktowemu blokowi gospodarze objęli prowadzenie (12:13). Tym razem jednak jastrzębianie odpowiedzieli atakiem ze środka, ponownie wyrównując stan rywalizacji. Również po rozegraniu kolejnych piłek żadna z drużyn nie zbudowała większego prowadzenia. Po udanym bloku i autowym ataku Lyneela zawiercianie „odskoczyli” na trzy punkty (15:18). Również kolejne akcje rozstrzygnęły się na korzyść gospodarzy. Podopieczni Marka Lebedewa mieli w zapasie już cztery „oczka” (17:21). Po przerwie na prośbę Roberto Santilliego goście odrobili straty, ale nie wystarczyło to do wyrównania. Set zakończył się natomiast autowym atakiem Dawida Konarskiego (25:21).

Od początku tego seta obydwie drużyny toczyły zaciętą walkę. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie Jastrzębskiego Węgla (2:3). Dwa ataki Francuza pozwoliły gościom na powiększenie przewagi. Zawiercianie odpowiedzieli jednak udanym blokiem, zbliżając się do rywala na jedno „oczko”  (4:5). W dalszej części seta zawiercianie kilkukrotnie byli bliscy wyrównania, co udało się po ataku Marcina Walińskiego (9:9). Kolejne akcje tej odsłony pokazały, jak zacięta była rywalizacja. Po udanym ataku Juliena Lyneela i dwóch zagrywkach Jakuba Buckiego jastrzębianie wyszli na prowadzenie (13:14). Po przerwie na prośbę Marka Lebedewa wynik nadal był bliski remisowi. Tym razem jednak nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie gości. Tuż przed decydującą częścią seta zawiercianie doprowadzili do wyrównania, a długa wymiana dała gospodarzom prowadzenie (20:19). Po przerwie na prośbę Roberto Santilliego piłkę w aut dwukrotnie posłał Marcin Waliński. Jastrzębianie odpowiedzieli natomiast zepsutą zagrywką, a na tablicy wyników ponownie wyświetlił się remis (21:21). Decydujące akcje należały już jednak do gości. Pojedynczy blok Dawida Konarskiego przyniósł jastrzębianom piłkę setową, natomiast as serwisowy Lukasa Kampy zakończył seta (22:25).

Wynik decydującej odsłony otworzyli zawiercianie (1:0). Goście szybko jednak doprowadzili do wyrównania, a po pajpie Lyneela wyszli na prowadzenie (1:2). Kilka kolejnych akcji okazało się walką punkt za punkt, ale to gospodarze mogli cieszyć się z niewielkiej przewagi. Tym razem to goście wyrównali stan rywalizacji. Tuż przed zmianą stron Ferreira przedarł się przez blok jastrzębian, natomiast autowa zagrywka Walińskiego dała kolejny remis (7:7). Po krótkiej przerwie w polu serwisowym pomylił się Jakub Bucki. Zawiercianie odpowiedzieli natomiast asem serwisowym, obejmując tym samym prowadzenie (8:9). W decydującej części seta rywalizacja była bardzo zacięta, a wynik bliski remisowi. Sporo emocji przyniosła końcówka tego seta. Po udanym ataku zawiercianie mieli piłkę meczową, którą jastrzębianie obronili po ataku Wojciecha Ferensa (14:14). Po rozegraniu kolejnych piłek gospodarze mieli szanse na zakończenie meczu, ale po dobrym ataku piłkę meczową zyskał Jastrzębski Węgiel. Przy stanie 17:17 zawodnik Warty zepsuł zagrywkę, co dało gościom kolejną piłkę meczową (18:17). Również w kolejnych akcjach zawodnicy obydwu drużyn nie wykorzystali swoich szans. Błąd Mateusza Malinowskiego dał jastrzębianom już siódmą piłkę meczową, a udany atak Juliena Lyneela zakończył mecz.

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Jastrzębski Węgiel 2:3

(19:25, 25:21, 25:21, 22:25, 21:23)

MVP: Lukas Kampa

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna