Karuzela transferowa #2

_MG_8895Na rynku transferowym dzieje się sporo, ale w minionym tygodniu najgłośniej było zdecydowanie o zmianach w Resovii, z którą pożegnało się już siedmiu siatkarzy!

 

Asseco Resovia Rzeszów

Szykują się spore zmiany w szeregach rzeszowskiego klub. Świadczy o tym fakt, że po nieudanym sezonie Podkarpacie opuściło aż siedmiu siatkarzy: Dawid Dryja, Jakub Jarosz, Łukasz Kozub, Mateusz Malinowski, Mateusz Mika, Thibault Rossard oraz David Smith. Więcej o odejściu zawodników Resovii przeczytacie tutaj.

BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała

Kontrakt z drużyną z Bielsko-Białej postanowiła przełożyć Martyna Świrad. Dla środkowej będzie to już trzeci sezon w BKS-ie.

„Cieszymy się, że po Kornelii Moskwie, kolejna bardzo wartościowa środkowa postanowiła pozostać w naszym klubie. Dla Martyny będzie to już trzeci sezon w BKS PROFI CREDIT Bielsko-Biała, a to oznacza, że zadomowiła się już w naszym klubie, naszym mieście i najwyraźniej jest jej z nami dobrze. My również jesteśmy zadowoleni z postawy i rozwoju sportowego Martyny, która nigdy nie zawiodła nas boisku i poza nim. Co więcej jest to osoba bardzo pozytywna, uśmiechnięta, na której zawsze można polegać, a to również ma znaczenie. Jesteśmy przekonani, że już wkrótce będziemy obserwować jej dalszy sportowy rozwój” – powiedział Jacek Zięba, członek Zarządu Bialskiego Klubu Sportowego S.A.

DPD Legionovia

W ubiegłym tygodniu do składu DPD dołączyły dwie nowe siatkarki: Magdalena Karpińska oraz reprezentantka Francji – Julie Oliveira Souza.

GKS Katowice

Ostatnio informowaliśmy o odejściu sporej części drużyny Gieksy. Tym razem przychodzimy z dobrym newsem! Kontrakt z katowickim klubem podpisał właśnie Jan Firlej.

Rozgrywający urodził się we wrześniu 1996 roku w Radomiu i to właśnie w swoim rodzinnym mieście rozpoczął przygodę z siatkówką. W barwach Czarnych przeszedł przez niemal wszystkie szczeble siatkówki młodzieżowej świętując m.in. zwycięstwo w rozgrywkach Młodej Ligi w 2015 roku. Następnie trafił do AZS-u Politechniki Warszawskiej. W stołecznej drużynie zadebiutował w PlusLidze i występował w niej aż do sezonu 2017/18. Ostatni rok spędził w belgijskim Lindemans Aalst, z którym kilka dni temu zakończył rozgrywki na trzecim miejscu.

„Bardzo się cieszę, że podpisałem kontrakt z GKS-em. Chciałem wrócić do PlusLigi, a oferta z Katowic była bardzo korzystna. Ten projekt jest bardzo ciekawy i skrojony na kilka lat. GKS jest stabilnym klubem, który z roku na rok staje się coraz mocniejszą marką w PlusLidze. Głęboko wierzę, że podobnie będzie w kolejnych latach” – mówi Jan Firlej, który o miejsce w składzie będzie rywalizował z Maciejem Fijałkiem.

„Bardzo cieszę się, że drugim rozgrywającym jest tak doświadczona osoba jak Maciek. Mam nadzieję, że wiele się od niego nauczę, a rywalizacja o miejsce w składzie będzie bardzo ciekawa” – dodaje nowy rozgrywający GieKSy.

„Jan Firlej doskonale wpisuje się w koncepcję naszego zespołu. W ostatnich sezonach również postawiliśmy na rozegraniu Maćka Fijałka wraz z zawodnikiem młodego pokolenia i ta mieszanka przyniosła oczekiwany skutek. Jestem głęboko przekonany, że podobnie będzie również z Jankiem. Mimo młodego wieku jest on już doświadczonym zawodnikiem i ogranym, bo miał udany sezon w Belgii. Bardzo na niego liczymy”– stwierdza Dariusz Łyczko, dyrektor sekcji siatkówki GKS-u Katowice.

MKS Będzin

Bartosz Schmidt jest trzecim (po Rafale SobańskimTJ-u Sandersie) siatkarzem, który zdecydował się podpisać kontrakt z MKS-em Będzin na sezon 2019/2020. Środkowy dziewięć lat temu, jako brązowy medalista I Ligi, opuścił MKS Będzin. Teraz powraca do macierzystego klubu wraz ze spełniającym się marzeniem.

„O występach w PlusLidze marzy każdy siatkarz, dlatego też bez wahania przyjąłem propozycję z Będzina” – przyznał wychowanek MKS-u.

Trefl Gdańsk

Po tym sezonie w szeregach Trefla Gdańsk doszło do wielu zmian kadrowych, ale włodarze klubu mają dla kibiców także dobre informacje. W minionym tygodniu swoje kontrakty z Treflem przedłużyli: Ruben Schott oraz Szymon Jakubiszak.

#VolleyWrocław

W przyszłym sezonie w barwach wrocławskiego klubu nie zobaczymy już Moniki Potokar. Przypomnijmy, że słoweńska przyjmująca trafiła do drużyny #VolleyWrocław  w trakcie bieżącego sezonu w obliczu kontuzji dwóch przyjmujących – Klaudii Felak i Roksany Wers.

„To była krótka, ale wartościowa przygoda. Te trzy miesiące, które tu spędziłam będę wspominać jako ciężką pracę, ale ja to bardzo lubię. Koniec końców, dzięki tej pracy, udało się nam utrzymać zespół w LSK. Nigdy nie zapomnę tych 3 bitew z Ostrowcem. Kiedy przegrywaliśmy tak bardzo – uwierzyłyśmy w nasz team, nie poddałyśmy się i wyszliśmy z tego więcej niż zwycięsko. Tego niepoddawania najbardziej nauczyłam się podczas pobytu w #VolleyWrocław” – powiedziała Monika Potokar.

Wraz z końcem kwietnia wygasa kontrakt łączący Potokar z #VolleyWrocław.

„Spotkałam tu wielu wspaniałych ludzi, którym za wszystko dziękuję. Wiele wspaniałych koleżanek, z którymi razem walczyłyśmy na boisku – to był zaszczyt być z Wami. Dziękuję mocno naszemu fizjoterapeucie – Arcziemu. Klub jest bardzo dobrze zorganizowany, o czym mogłam się przekonać każdego dnia. A Wrocław? Jeśli bym tu nigdy nie przyjechała, nie byłoby mi dane poznać tego pięknego miasta, gdzie czułam się prawie jak w domu, w Lublanie. Może to kwestia podobnego języka? Cieszę się, że poznałam smak pierogów z mięsem, ulubionej zupy – barszczu czerwonego, w której się zakochałam. Poznałam także smaki lokalnych wytwórców, w tym zasmakowałam w miodach. I to tak w skrócie. To była naprawdę niesamowita przygoda, której do tej pory nie dane było mi przeżyć”– dodaje przyjmująca.

„Jesteśmy wdzięczni Monice za jej profesjonalizm, który ukazywał się już na etapie podpisywania umowy. Monika przyszła do nas z konkretnym celem, a dzięki jej zaangażowaniu ten cel udało się zrealizować. Życzę jej kolejnych sezonów gry w siatkówkę, bo wiem, jak wiele radości sprawia jej obecność na boisku” – podsumował Jacek Grabowski, prezes zarządu Volleyball Wrocław S.A.

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja prasowa / opracowanie własne