Podsumowanie sezonu 2018/2019 – Plusliga

IMG_0733Sezon Plusligi 2018/2019 przeszedł już do historii. Dla których ekip był on udany, a które drużyny będą chciały jak najszybciej zapomnieć o tegorocznych ligowych rozgrywkach?

Znalezione obrazy dla zapytania kciuk w górę

Ostatecznie  Aluron Virtu Warta Zawiercie zakończył sezon na czwartym miejscu – chyba najbardziej pechowym i nielubianym przez sportowców. Niemniej jednak podopiecznym Marka Lebedewa należą się ogromne brawa! Przed sezonem nikt nie przypuszczał, że znajdą się w szóstce, a co dopiero, że będą jak równy z równym walczyć w półfinale Mistrzostw Polski z ZAKSĄ. Choć startowali z niskim budżetem w porównaniu do czołowych drużyn, to ciężką pracą i zespołowością w pełni zasłużyli sobie na miejsce w play-offach. Niczego za darmo nie otrzymali, a że konkurencja z Bełchatowa, czy Rzeszowa zanotowała bardzo słaby sezon pod względem sportowym, no cóż, taki jest sport – nie zawsze możesz być najlepszy… Czapki z głów również przed ich kibicami, którzy na każdym meczu w Zawierciu tworzyli niesamowitą atmosferę!

Znalezione obrazy dla zapytania kciuk w górę

Sezon do udanych mogą zaliczyć również siatkarze Czarni Radom, którzy w rywalizacji o piąte miejsce pokonali obrońców mistrzostwa kraju – PGE Skrę Bełchatów. Warto dodać, że podopieczni Roberta Prygla rok temu uplasowali się na dopiero na dziesiątym miejscu, a więc w tym sezonie zanotowali awans o pięć pozycji w górę, zostawiając w tyle Bełchatowian, Asseco Resovię Rzeszów oraz Trefl Gdańsk, czyli trzy ekipy, które w ostatnich latach sięgały po medale Mistrzostw Polski

Znalezione obrazy dla zapytania kciuk w górę

Powody do radości mogą mieć siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którzy po rocznej przerwie ponownie sięgnęli po brązowy medal Mistrzostw Polski. Sukces tym bardziej cenny, iż ten sezon obfitował w głośne afery – i to te pozasportowe. Najpierw zupełnie niespodziewanie i nagle kontrakt rozwiązał trener Ferdinando De Giorgi. W miejsce Włocha klub pozyskał Roberto Santilliego i to właśnie były szkoleniowiec Akademików z Olsztyna poprowadził drużynę Jastrzębskiego Węgla do brązowego medalu. Później bardzo głośno było w sprawie Salvadora Olivy, który (podobnie jak Fefe de Giorgi) również w trakcie trwania rozgrywek postanowił zmienić swoje klubowe barwy. Ostatecznie Kubańczyk opuścił Polskę, a w jego miejsce włodarze zakontraktowali Wojciecha Ferensa. Jak się później okazało, ten ruch transferowy okazał się strzałem w dziesiątkę, bo polski skrzydłowy miał bardzo duży wkład w punktowy dorobek swojej drużyny, co koniec końców zaowocowało najniższym stopniem na podium mistrzostw kraju.

Znalezione obrazy dla zapytania kciuk w górę

Przed startem sezonu mało kto mógł przewidzieć, że ONICO Warszawa skończy z wicemistrzostwem kraju. Ostatecznie jednak stało się to faktem, a duża zasługa w tym Bartosza Kurka i Nikołaja Penczewa, którzy do stołecznej ekipy dołączyli w połowie sezonu po upadku Stoczni Szczecin.  Dobrze skomponowany skład z Kurkiem i Bułgarem w składzie zakończył rundę zasadniczą na drugim miejscu, tuż za ZAKSĄ i tym samym zapewnił sobie pewne miejsce w półfinale mistrzostw kraju. I właśnie w play-offach zaczęły się kadrowe kłopoty Warszawy…. Poważnej kontuzji kręgosłupa nabawił się Bartosz Kurek.  Włodarze stołecznej ekipy chcieli w jego miejsce pozyskać  Macieja Muzaja, który zakończył już sezon z  Treflem Gdańsk.  Włodarze PLPS ze względów regulaminowych nie pozwolili na ten ruch. Później ze składu wypadł również Bartosz Kwolek i tym jednak razem transfer medyczny mógł dojść do skutku. ONICO skierowało całą sprawę do Sądu Odwoławczego PZPS – ten jednak umorzył oba postępowania…

Znalezione obrazy dla zapytania kciuk w górę

Rok temu ZAKSA przegrała finałową rywalizację z PGE Skrą Bełchatów. W tym sezonie nie miała jednak sobie równych! W samej rundzie zasadniczej wygrała 21 z 24 rozegranych spotkań, ulegając w tej części rozgrywek trzem ekipom: Treflowi Gdańsk, Asseco Resovii Rzeszów i… ONICO Warszawie. Z tym ostatnim zespołem Kędzierzynianie zmierzyli się ponownie w wielkim finale. Nie obyło się bez kontrowersji związanych z decyzjami sędziów, ale koniec końców górę i tak wzięło doświadczenie podopiecznych Andrei Gardiniego, którzy wygrali całą rywalizację 3:0 i sięgnęli po ósmy w historii złoty medal Mistrzostw Polski. Dodatkowo w styczniu sięgnęli we Wrocławiu po Puchar Polski. Co zadecydowało o ich podwójnym zwycięstwie? Stabilny skład, który od kilku sezonów w większości pozostaje niezmienny – a jego szkielet oparty jest na doświadczonych i bardzo dobrych zawodnikach: rozgrywającym Benjaminie Toniuttim, przyjmującym Samie Deroo, libero Pawle Zatorskim, czy środkowych – Mateuszu Bieńku i Łukaszowi Wiśniewskiemu. Jeżeli dodać do tego rozkwitające talenty min. Rafała Szymurę, to mamy przepis na kolejne lata obfite w sukcesy… miejmy nadzieję, że również w Lidze Mistrzów.

Znalezione obrazy dla zapytania kciuk w górę

Na uznanie w naszym rankingu zasługuje również sam przyjmujący ZAKSY – Sam Deroo. Belg naderwał mięsień dwugłowy łydki podczas ćwierćfinałowego spotkania Pucharu Polski, w którym to ZAKSA rozgromiła 3:0 PGE Skrę. Choć kontuzja wykluczyła przyjmującego na kilka tygodni z gry, ten powrócił na parkiet jeszcze silniejszy i finałowych meczach poprowadził swoją drużynę do ósmego mistrzostwa kraju.

Znalezione obrazy dla zapytania kciuk w dółChoć od oficjalnego upadku Stoczni Szczecin minęło już kilka miesięcy i cały szum wokół niej ucichł, to nie ulega wątpliwości fakt, iż całe to zamieszanie było jednym z najważniejszych i najgłośniejszych wydarzeń minionego sezonu. Zapowiadało się fajnie – w składzie Bartosz Kurek, Łukasz Żygadło, czy Matej Kazijski. Ba, nawet i sportowo układało się to całkiem niezłe. Bajka nie trwała jednak długo i już w grudniu włodarze zadecydowali o wycofaniu klubu z Plusligi. Ktoś chciał zarobić, nie mając na starcie wymaganego budżetu. Drużyna opuściła ekstraklasę i dziś już mało kto o niej pamięta… Szkoda jednak w tym wszystkich siatkarzy, którzy a) uwierzyli w ten projekt i b) swoich pieniędzy pewnie raczej nie odzyskają. Żal też tych wszystkich szczecińskich kibiców, którzy tak licznie przychodzili na domowe mecze. Chociażby by po to by obejrzeć w akcji najlepszych zawodników na świecie.

Znalezione obrazy dla zapytania kciuk w dółMiniony sezon był jednym z najgorszych w wykonaniu siatkarzy PGE Skra Bełchatów! Drużyna, która rok temu zdetronizowała z mistrzowskiego tronu ZAKSĘ, dziś musi się zadowolić się dopiero szóstym miejscem. W samej rundzie zasadniczej Bełchatowianie przegrali 10 z 24 spotkań i ledwo ledwo (mieli tylko 3 punkty przewagi nad siódmą Resovią!) zmieścili się w premiowanej play-offami szóstce. Gdy już się w niej znaleźli najpierw przegrali rywalizację ćwierćfinałową z Jastrzębskim Węglem, a potem w meczach o piąte miejsce ulegli siatkarzom Czarnych Radom. Nieco lepiej Skra poradziła sobie w Lidze Mistrzów, bo w tych rozgrywkach doszła aż do półfinału, gdzie mimo walki do końca musiała ostatecznie uznać wyższość drużyny Cucine Lube.

Znalezione obrazy dla zapytania kciuk w dółNaszpikowana gwiazdami i doświadczonymi siatkarzami Asseco Resovia Rzeszów rozpoczęła sezon od siedmiu porażek i to z rzędu! Po czwartym z kolei przegranym spotkaniu ze stanowiskiem pierwszego szkoleniowca pożegnał się Andrzej Kowal. W jego miejsce włodarze rzeszowskiego klubu zakontraktowali Gheorghe Crețu. Pod wodą nowego trenera siatkarze Resovii całkiem nieźle zaprezentowali się w finale Klubowych Mistrzostw Światka, które pod koniec roku były rozgrywane w Polsce. Po występie w tych rozgrywkach w rzeszowskim środowisku wreszcie powiało optymizmem. Niestety nie na długo… W styczniu i lutym Asseco Resovia zanotowała kolejne trzy porażki z rzędu i choć w dalszej części sezonu bywało raz lepiej, raz gorzej to ostatecznie nie udało się jej załapać do szóstki i zamiast gry o medale, zawodnicy z Podkarpacia musieli zadowolić się rywalizacją o siódme miejsce, które ostatecznie wywalczyli po pokonaniu GKS-u Katowice.

Oprócz około sportowych spraw duży wpływ na funkcjonowanie rzeszowskiej drużyny miały w tym sezonie zmiany jakie zaszły nie tylko na trenerskim stanowisku. W  listopadzie z funkcji prezesa klubu zrezygnował Bartosz Górski, a jego miejsce zastąpił… Krzysztof Ignaczak. Były wielokrotny reprezentant Polski obiecywał przyszłościowe zmiany i budowanie składu Resovii w oparciu o młodych polskich siatkarzy. Czy nowy prezes spełni swoje obietnice? Zobaczymy… na dzień dzisiejszy wiemy jedynie, że po raz kolejny szykują nam się spore zmiany w składzie (także w sztabie szkoleniowym) Asseco. A jak pokazuje historia – to nie zapowiada nic dobrego…


Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja własna / fot. Plusliga.pl