Polacy na podium w Brazylii i Turcji!

GalleryPic (6)To był zdecydowanie udany weekend w wykonaniu polskich plażowiczów! World Tour w Aydin wygrali Maciej Rudol i Jakub Szałankiewicz. Natomiast w Itapema srebrny medal wywalczył Grzegorz Fijałek w parze z Michałem Brylem. Do pełni szczęścia zabrakło krążka Kantora i Łosiaka, ale wiadomo – zdrowie jest najważniejsze!

World Tour w Aydin Masters

Maciej Rudol i Jakub Szałankiewicz nie dali szans swoim rywalom w tureckim turnieju, który rozgrywany był w miejscowości Aydin. Najbardziej emocjonujący był sam mecz finałowy, w którym Polacy zagrali z włoskim duetem Ranghieri/Caminati. 

Premierowa odsłona meczu o złoto padła zdecydowanym łupem Rudola i Szałankiewicza (21:14). W drugim secie bardzo szybko na prowadzenie wysunęli się Włosi (5:2), ale biało-czerwoni zdołali w decydującym momencie doprowadzić do wyrównania (19:19). Ostatecznie jednak na przewagi wygrali Ranghieri i Caminati i o końcowym zwycięstwie w Aydin musiał zadecydować tie-break. W nim również nie obyło się bez nerwówki, ale na całe szczęście zakończyła się ona już po myśli Polaków.

Rudal/Szałankiewicz – Ranghieri/Caminati 2:1

(21:14, 19:21, 15:13)

World Tour w Itapema

Półfinał brazylijskiego turnieju, w którym Piotr Kantor i Bartosz Łosiak mierzyli się z norweskim duetem Mol A./Sorum C. było bardzo zacięte i wyrównane, aż do ostatnich piłek tie-breaka. Mimo walki do końca w wykonaniu Polaków, zwycięstwo odnieśli Norwegowie. Nasi reprezentanci nie dość, że przegrali mecz, w którym mieli swoje szanse na zwycięstwo – to najprawdopodobniej jeszcze w trakcie jego trwania, kontuzji stopy nabawił się Bartosz Łosiak. Uraz wyeliminował siatkarza z dalszej rywalizacji w Itapema, dlatego w meczu o brąz padł walkower dla Holendrów – Varenhorst/van de Velde.

Varenhorst/van de Velde – Kantor/Łosiak 2:0

(21:0, 21:0)

W meczu finałowym nasza druga eksportowa para – Grzegorz Fijałek i Michał Bryl grała z tymi samymi Norwegami, którzy w półfinale pokonali Kantora i Łosiaka. W kilku poprzednich starciach obu ekip dotychczas lepsi zawsze byli Mol A. i Sorum C., dlatego też to oni wystąpili w tym spotkaniu w roli faworytów. Skandynawowie wywiązali się z niej w 100 %, wygrywając mecz o złoto 2:0. Warto jednak podkreślić, że nasi reprezentanci w obu odsłonach odrobili kilku punktowe straty do rywala, a w drugim secie mieli w górze nawet dwie piłki setowe. Niestety ich nie wykorzystali, ale i tak należą im się wielkie brawa, bo srebrny medal to i tak wielki sukces!

Fijałek/Bryl – Mol A./Sorum C. 0:2

(19:21, 26:28)

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja własna /fot. FIVB