O objęciu funkcji pierwszego szkoleniowca PGE Skry przez Michała Mieszko Gogola mówiło się już dawno, ale dopiero dziś bełchatowski klub potwierdził tę informację. Włodarze wielokrotnego Mistrza Polski ogłosili również przedłużenie kontraktu z legendą klubu – atakującym Mariuszem Wlazłym.
34-letni Michał Mieszko Gogol swoją przygodę z siatkówką rozpoczynał jako zawodnik w Maratonie Świnoujście, a następnie grał w Morzu Szczecin (2004-2008). Z czasem poświęcił się jednak pracy trenerskiej, a w latach 2008-2011 został drugim szkoleniowcem AZS Częstochowa. Nowy trener PGE Skry pracował również jako statystyk w Asseco Resovii (2011-2016), po czym został drugim trenerem młodzieżowej reprezentacji Polski do lat 23. Z czasem Gogol został również pierwszym trenerem, w drużynie Stoczni Szczecin (2016-2018), gdzie wcześniej pełnił rolę asystenta.
Ostatnio prowadził natomiast Indykpol AZS Olsztyn i jest drugim trenerem seniorskiej reprezentacji Polski. Mimo że będzie najmłodszym trenerem w PlusLidze, swoim koncie ma m.in. trzy mistrzostwa kraju, był także w sztabie szkoleniowym podczas mistrzostw świata 2014 i 2018, w których Polska zdobywała złoty medal.
„Od dłuższego czasu obserwujemy pracę Michała i uważam, że to jeden z najbardziej perspektywicznych polskich trenerów młodego pokolenia. Jednocześnie ma już sporo doświadczenia, bo od wielu lat pracuje na boiskach Polskiej Ligi Siatkówki, czy to w roli statystyka czy pierwszego trenera. Jest także asystentem trenera Vitala Heynena w reprezentacji Polski i stwierdziliśmy, że poradzi sobie z odpowiedzialnością i presją, jaka spotka go przy prowadzeniu zespołu PGE Skry Bełchatów. Oczekiwania są duże, ale wierzę, że Michał jako dobry, polski trener, jest gotowy do tego wyzwania i na pewno sobie poradzi z tym zadaniem” – mówi Konrad Piechocki, prezes PGE Skry.
„Objęcie przeze mnie pierwszego zespołu PGE Skry to dla mnie duże wyróżnienie, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę, jak duża odpowiedzialność spadnie na moją osobę. Wiem, że czeka mnie, jak i cały sztab dużo pracy do wykonania. Jestem jednak pozytywnie nastawiony. Nie boję się nowych wyzwań, a przede mną już dwunasty sezon na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce i liczę na to, że z tak utytułowanym klubem jak PGE Skra będziemy osiągać dalsze sukcesy” – mówi nowy trener bełchatowskiej drużyny.
Asystentem Gogola będzie doskonale znany w PGE Skrze Radosław Kolanek, który najpierw był siatkarzem bełchatowskiego klubu (2007-2010), a ostatnio prowadził zespół juniorów. Przypomnijmy, że w sezonie 2017/2018 pod wodzą Kolanka młodzieżowa drużyna PGE Skry wywalczyła mistrzostwo Polski, co było ogromnym sukcesem.
„Szansa, którą otrzymałem, z pewnością pokazuje mi, że obrana do tej pory droga była właściwa i warto było nią podążać. Jestem bardzo szczęśliwy, że takie zadanie zostało mi powierzone w klubie i zrobię wszystko, by pomóc w pracy trenerowi oraz całemu sztabowi i wspólnie osiągnąć to, co sobie założymy. Czekałem na tego typu wyzwanie i już nie mogę się doczekać, aż będziemy mogli zacząć pracę” – mówi Kolanek.
Z kolei nowym trenerem przygotowania fizycznego będzie Maciej Michalik, który współpracował z trenerem Gogolem w Stoczni Szczecin. Fizjoterapeutami pozostaną Tomasz Kuciapiński i Tomasz Pieczko, a statystykiem PGE Skry wciąż będzie Robert Kaźmierczak.
„Jest mi niezmiernie miło być częścią PGE Skry Bełchatów. Wierzę w to, że wspólnie z tak doświadczonymi zawodnikami i wsparciu równie doświadczonego sztabu szkoleniowego jesteśmy w stanie osiągnąć maksimum możliwości, jakie daje zespół. W Bełchatowie panuje znakomita atmosfera, którą miałem okazję poznać grając mecze, a tworzą ją bez wątpienia świetni ludzie pracujący w klubie oraz niesamowita rzesza fanów zapełniająca trybuny hali. Jestem przekonany, że najbliższy sezon będzie dla nas pełen sukcesów”- mówi Michalik.

Mówisz „PGE Skra”, myślisz „Mariusz Wlazły” – takie słowa utarły się już na dobre w świadomości kibiców dziewięciokrotnych mistrzów Polski. Nie ma się jednak czemu dziwić. Wlazły jest żywą legendą PGE Skry, a świadczy o tym fakt, że w minionym sezonie obchodził swoje 15-lecie gry w bełchatowskim klubie.
Choć siatkówka to gra zespołowa, to Wlazły miał ogromny wpływ na kolejne sukcesy drużyny. A tych przez 16 sezonów jego kariery w PGE Skrze było naprawdę wiele, na czele z dziewięcioma złotymi medalami mistrzostw Polski i sześcioma krajowymi Pucharami.
Atakujący PGE Skry został także międzynarodową gwiazdą. Tylko z bełchatowskim klubem zdobył po cztery medale Ligi Mistrzów i trzy Klubowych Mistrzostw Świata. Na nagrody indywidualne musiał stworzyć osobną półkę. W jego gablocie można znaleźć statuetki za tytuły najlepszego gracza całego sezonu PlusLigi, Sportowca Roku, MVP Ligi Mistrzów.
Wlazły przez lata był też podporą reprezentacji Polski, bo w biało-czerwonej koszulce zdobył m.in. mistrzostwo i wicemistrzostwo świata.
„Bardzo się cieszę, że zostaję w PGE Skrze, czyli drużynie, w której spędziłem w zasadzie całą moją karierę. To dla mnie bardzo ważny klub i traktuję go bardzo osobiście. Siedemnasty sezon w Bełchatowie będzie dla mnie szczególny i liczę na to, że wspólnie z drużyną i nowym sztabem szkoleniowym będziemy osiągać kolejne sukcesy, które ucieszą naszych sympatyków” – mówi Mariusz Wlazły.
„Mariusz to gracz wyjątkowy dla PGE Skry. Jest wzorem do naśladowania nie tylko na boisku i poza nim, ale również w kwestii przywiązania do barw klubowych. W dzisiejszym sporcie bardzo trudno o to, by jeden zawodnik spędził w klubie ponad 15 lat. To ewenement na skalę światową, więc tym bardziej cieszę się, że Mariusz zostaje w PGE Skrze, bo przez ponad 20 lat mojej pracy w klubie ten zawodnik zawsze był z nami” – mówi Konrad Piechocki, prezes PGE Skry.
Przypomnijmy, że na pozycji atakującego Wlazły będzie rywalizował z Serbem Dusanem Petkoviciem.
Źródło: Informacja prasowa