W nadchodzącym sezonie barw DPD Legionovii Legionowo będzie broniła Kamila Dyduła. Młoda atakująca opowiedziała nam o sezonie spędzonym w pierwszoligowym klubie z Gliwic, a także o odczuciach, jakie towarzyszą jej w związku z debiutem w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Marzena Janik: Minione dwa sezony spędziłaś w pierwszoligowej drużynie z Gliwic. Jak podsumujesz czas spędzony na Śląsku?
Kamila Dyduła: Był to dla mnie dobry okres, a przede wszystkim wprowadzenie do seniorskiej siatkówki. To był mój pierwszy klub pierwszoligowy. Dało mi to na pewno cenne doświadczenie. Będę bardzo dobrze wspominać ten czas spędzony na Śląsku.
Razem z zespołem zajęłaś ósme miejsce w rozgrywkach Pierwszej Ligi. Uważasz tę lokatę za satysfakcjonującą czy pojawia się nie dosyt, że nie udało się ugrać więcej?
Oczywiście, zostaje niedosyt, ósme miejsce nie było naszym celem. Każdy sezon czegoś uczy oraz daje cenne doświadczenie które zaowocuje lepszymi wynikami w przyszłości.
W następnym sezonie będziesz broniła barw DPD Legionovii Legionowo. Skąd pomysł, żeby dołączyć do tej drużyny?
Dostałam szansę, z której chcę jak najlepiej skorzystać. Trzeba się cały czas rozwijać i iść do przodu. Dołączenie do zespołu DPD Legionovii Legionowo daje mi taką możliwość (uśmiech).
Będzie to twój debiut w Lidze Siatkówki Kobiet. Jakie odczucia towarzyszą ci w związku z przyszłymi występami w ekstraklasie?
Będzie to spełnienie jednego z moich marzeń. W jakimś sensie na pewno stres i trema przed nowym wyzwaniem, ale także wiara w to, że podołam. Mocno w to wierzę. Jeśli dostanę szansę to chcę ją jak najlepiej wykorzystać.
O pozycję będziesz natomiast rywalizowała z Julią Oliveirą Souzą. Z pewnością będzie to dla ciebie okazja do zdobycia doświadczenia, ale również mobilizacja do pracy. Mam rację?
Oczywiście, taka rywalizacja jest bardzo motywująca. Julii jest świetną zawodniczką, od której mogę się dużo nauczyć i nie ukrywam, że podpatruję ją na treningach (uśmiech). Ta rywalizacja pozwala mi dawać z siebie jeszcze więcej i nie zostawać w tyle.
Z jakim nastawieniem przystąpisz do treningów w nowym klubie?
Będzie to pełna mobilizacja, chęć pracy nad tym co jest do poprawienia i optymizm, bo jest to dla mnie duża szansa.
Na zakończenie: Jakie cele stawiasz sobie przed rozpoczęciem sezonu ligowego?
To będzie mój pierwszy rok w LSK i nie chcę sobie stawiać jakiś niesamowitych celów. Na pewno chcę się rozwijać oraz wykorzystać każdą szansę, jaką dostanę najlepiej jak potrafię.
Rozmawiała Marzena Janik
Źródło: Informacja własna