Wczoraj wieczorem zakończyła się pierwsza część Mistrzostw Europy. Po fazie grupowej w grze o końcowe trofeum pozostało 16 z 24 startujących reprezentacji – w tym faworyci do złota min. Polska, Francja, Rosja, czy Włochy.
Nantes – Francja
Francuzi, którzy obok Polaków i Rosjan są głównymi faworytami do zwycięstwa fazę grupową tegorocznego Eurovolleya rozegrali u siebie w domu, w Montpellier. Podopieczni Laurenta Tillie’ego w tej części mistrzostw, podobnie jak Polacy odnotowali pięć zwycięstw z: Bułgarią, Grecją, Portugalią i Rumunią i stracili tylko jednego seta – w starciu z Włochami.
O ćwierćfinał Trójkolorowi powalczą z niżej notowaną reprezentacją Finlandii, która z dwoma zwycięstwami i trzema porażkami rzutem na taśmę awansowała z grupy C. Prowadzona przez Joela Banksa ekipa Suomi nie dała rady ograć faworyzowanej Rosji, gospodarzy, czyli Słoweńców oraz Białorusinów.
W drugiej parze w Nantes zmierzą się ze sobą reprezentacje Włoch i Turcji. Ci pierwsi fazę grupową zakończyli na drugim miejscu, ulegając w Montpellier jedynie wspomnianym wyżej Francuzom. W pozostałych czterech wygranych spotkaninach, podopieczni Gianlorenzo Blenginiego przegrali niespodziewanie trzy sety i to z niżej dysponowanymi ekipami Bułgarii, Grecji i Rumunii.
Natomiast Turcy w pierwszej części Euro podobnie jak Finowie odnotowali dwa zwycięstwa (z Białorusią i Macedonią) lecz nie sprostali wyżej notowanym Rosjanom, Finom, czy Słoweńcom. Nie da się ukryć, że faworytami do zwycięstwa w tym zestawieniu będą Francuzi i Włosi. Jeżeli taki scenariusz się spełni – obie ekipy spotkają się ponownie we wtorek, by zagrać o awans do półfinału Mistrzostw Europy!
Ljubljana – Słowenia
W Lubljanie zagra z kolei inny faworyt do złota – reprezentacja Rosji. Zgodnie z przewidywaniami tegoroczną edycję Eurovolleya siatkarze Sbornej, rozpoczęli od pięciu zwycięstw w fazie grupowej. Warto jednak podkreślić, że stracili oni dość niespodziewanie dwa sety – z Białorusią i Turcją. Mimo, iż forma Rosjan jeszcze nie zachwyca należy pamiętać, że są oni obrońcami tytuły wywalczonego w 2017 roku w Polsce, więc mimo wszystko należy brać ich pod uwagę jako faworytów do medalu. Tym bardziej, że ich rywalem w grze o ćwierćfinał mundialu będzie niżej notowana Grecja – grupowy rywal Francuzów, Włochów, czy Bułgarów.
Zdecydowanie ciekawiej zapowiada się drugie spotkanie, w którym to współgospodarze turnieju -Słoweńcy zmierzą się z Bułgarami. Obie ekipy po porażkach z wyżej notowanymi rywalami w fazie grupowej mogą czuć spory niedosyt i chęci zaprezentowania się z dużo lepszej strony. Czego efektem mniemy nadzieję będzie ciekawe i wyrównane spotkanie.
Antwerp – Belgia
Zmagania na belgijskim parkiecie w 1/16 turnieju będzie kontynuować trzecia ekipa poprzedniego EuroVolleya – reprezentacja Serbii. Podopieczni Slobodana Kovačamogą uznać fazę grupową za udaną, ponieważ zdołali oni wygrać wszystkie pięć spotkań i stracili w nich tylko seta (w starciu z Hiszpanią). Mimo, iż forma serbskich siatkarzy jeszcze mocno faluje – będą oni faworytami także w meczu przeciwko Czechom, którzy w fazie grupowej przegrali aż trzykrotnie (w tym bardzo wyraźnie z Polakami) i pokonali tylko z Holandią i Esotnią (a obie ekipy w tej części rozgrywek zagrały poniżej swoich oczekiwań).
W Antwerp zagrają również reprezentacje Belgii i Ukrainy. Zdecydowanym faworytem w tej parze będą gospodarze, którzy w przeciwieństwie do swojego piątkowego rywala przegrali dotychczas tylko jedno spotkanie (z Serbią). Natomiast Ukraińcy turniej rozpoczęli od zwycięstw nad Czechami, Czarnogórą i Ukrainą, ale potem przegrali oni z Holendrami i Polakami. I w tych ostatnich spotkaniach zaprezentowali się z bardzo słabej strony – popełniając mnóstwo niewymuszonych błędów własnych.
Apeldoorn – Holandia
Z czystym kontem do 1/16 turnieju awansowała z kolei reprezentacja Polski. Ze względu na krótki okres przygotowawczy przed mistrzostwami, szansę na grę w pierwszej części zmagań otrzymali wszyscy zawodnicy. Nie ważne było jednak zestawienia w jakim przystępowaliśmy do każdego z grupowy spotkań – bowiem każda z szóstek z meczu na mecz prezentowała się coraz lepiej, nie pozwalając rywalom na nawiązanie wyrównaną walkę. Efekt? Pięć zwycięstw – cztery po 3:0 i tylko jedno 3:1 z Estonią.
Więcej wysiłku awans do 1/16 kosztował Hiszpanów – piątkowych rywali Biało – Czerwonych. Ci w fazie grupowej ulegli Belgom, Słowakom i Serbom, ale co ciekawe wygrali dość niespodziewanie z Niemcami. Nie ulega wątpliwości fakt, że to Mistrzowie Świata będą zdecydowanym faworytem do zwycięstwa w tej parze. Hiszpanie musieliby się wspiąć na wyżyny swoich możliwości by móc pokonać Polaków – ale patrząc na rosnącą formę Polaków, takiego czarnego scenariusza nie zakładamy!
Przed mistrzostwami starcie Holandia – Niemcy zapowiadałoby się niezwykle ciekawie, ale patrząc na aktualne formy obu ekip niczego niezwykłego nie możemy się spodziewać. Niemniej jednak pozostaje nam nadzieja, że obie reprezentacje będą chciały w tej części turnieju zmyć plamę wstydu z fazy grupowej i będziemy świadkami ciekawego pojedynku.
Terminarz spotkań
Sobota, 21.09.2019
godz. 16:00 – Holandia – Niemcy
godz. 17:30 – Rosja – Grecja
godz. 17:30 – Serbia – Czechy
godz. 19:30 – Francja – Finlandia
godz. 20:00 – Polska – Hiszpania
godz. 20:30 – Słowenia – Bułgaria
godz. 20:30 – Belgia – Ukraina
Niedziela, 22.09.2019
godz. 17:00 – Włochy – Turcja
Autor: Agnieszka Samojedna /fot. CEV