Cuprum Lubin bez szans w Jastrzębiu – Zdroju

Spotkanie Jastrzębskiego Węgla z Cuprum Lubin nie należało do najbardziej emocjonujących. W trzeciej odsłonie od początku do końca gospodarze podyktowali warunki, pewnie wygrywając 25:7. Statuetka MVP powędrowała natomiast w ręce Lukasa Kampy.

Od początku spotkania drużyny rywalizowały punkt za punkt, a niewielkie prowadzenie utrzymywało się po stronie gospodarzy (3:2). Po ataku Dawida Konarskiego  i Tomasza Fornala jastrzębianie odskoczyli na trzy „oczka” (6:3). O przerwę poprosił zatem szkoleniowiec przyjezdnych. Po powrocie na boisko jastrzębianie zepsuli zagrywkę, z kolei w zespole Cuprum Filip Biegun przedarł się przez blok rywala (8:5). W dalszej części premierowej odsłony warunki gry dyktowali siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Dobrą zagrywką popisał się Jurij Gladyr, a po ataku Juliena Lyneela gospodarze mogli cieszyć się z ośmiopunktowej przewagi (14:6). W kolejnych akcjach zespół Cuprum częściowo zmniejszył straty, jednak nie do zatrzymania okazał się Dawid Konarski (17:11). Ciekawa okazała się końcówka seta, bowiem obydwie drużyny popisywały się udanymi akcjami. Bartłomiej Lipiński zapisał na swoim koncie blok punktowy (19:16), natomiast jastrzębianie odpowiedzieli udanym atakiem, a w chwilę później dołożyli także blok (21:17). Dwie kolejne akcje należały do przyjezdnych, którym udało się zmniejszyć straty do dwóch „oczek” (21:19). O czas poprosił więc Roerto Santilli. Po powrocie na boisko atakiem ze środka popisał się Julien Lyneel. Również kolejne akcje należały do gospodarzy i to oni wygrali seta do 20.

Tym razem lepiej rozpoczęli siatkarze Jastrzębskiego Węgla. Po punktowym bloku mieli już w zapasie trzy punkty (3:0).W kolejnych akcjach przyjezdnym udało się zdobyć punkty, ale autowy atak Jakuba Ziobrowskiego dał gospodarzom już pięciopunktową przewagę (7:2). Po przerwie na prośbę trenera Cuprum, zespół popisał się dwoma udanymi atakami, a blokując Tomasza Fornala, zmniejszyli straty do dwóch punktów (7:5). Po rozegraniu kolejnych akcji miedziowi byli blisko wyrównania, co udało się po ataku z lewego skrzydła i skończeniu piłki przechodzącej (12:12). O przerwę poprosił więc Roberto Santilli. Po powrocie na boisko ponownie doszło do walki punkt za punkt, a prowadzenie zmieniało się na korzyść obydwu drużyn. Do kolejnego remisu doszło w końcówce drugiej odsłony (19:19). Z kolei nieudana zagrywa Przemysława Smolińskiego i as Lyneela dały gospodarzom prowadzenie (21:19). Po przerwie na prośbę Marcello Fronckowiaka blok na swoim koncie zapisał Dominik Depowski (22:19). W bardzo ważnym momencie seta goście zremisowali (23:23), ale byli bezradni wobec ataku Depowskiego i podwójnego bloku, co zakończyło seta (25:23).

Po krótkiej przerwie Jurij Gladyr popisał się dwoma asami serwisowymi, natomiast po udanym ataku jastrzębianie prowadzili już trzema punktami (3:0). Również kolejne akcje zakończyły się punktami gospodarzy, co dało im wysoką przewagę (6:1). W dalszej części seta jastrzębianie brylowali zarówno w polu serwisowym, jak i w bloku, nie dając rywalom szans na zdobycie punktu (13:2). Z akcji na akcję sytuacja Cuprum stawała się już bardzo trudna. Po ataku Dominika Depowskiego jastrzębianie prowadzili już szesnastoma „oczkami” (19:3). Długą serię jastrzębian przerwał atak Filipa Bieguna, ale był to zaledwie czwarty punkt miedziowych. Już w chwilę później dwa punktu dołożył Jakub Bucki (22:4). Trzeci set okazał się pogromem zespołu z Lubina. Zawodnicy starali się zdobyć jeszcze kilka punktów, ale była to tylko próba poprawienia wyniku. W końcówce gospodarze popełnili kilka błędów, jednak spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem w trzech setach.

Jastrzębski Węgiel – Cuprum Lubin

(25:20, 25:23, 25:7)

MVP: Lukas Kampa

Jastrzębski Węgiel: Konarski, Lyneel, Kampa, Gladyr, Szalacha, Fornal, Popiwczak (libero) oraz Bucki, Vinhedo, Depowski

Cuprum Lubin: Lipiński, Ziobrowski, Dvoranen, Smoliński, Tavares, Marozau, Gruszczyński (libero) oraz Gorzkiewicz, Biegun, Maruszczyk, Makoś


Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna