Jurij Gladyr: chcieliśmy sprawić niespodziankę

W niedzielne popołudnie w Jastrzębiu – Zdroju rozegrano spotkanie z gatunku ligowych klasyków. Mimo dobrych fragmentów gry jastrzębianie nie byli w stanie pokonać Mistrzów Polski. Z kolei kędzierzynianie prezentowali się rewelacyjnie, utrudniając rywalom postawienie punktowego bloku czy skończenie ataku.

Zaksa przyjechała do Jastrzębia – Zdroju po komplet punktów, wywiązując się ze swoich założeń w stu procentach. Trzeba jednak przyznać, że spotkanie nie należało do najłatwiejszych. Szczególnie w pierwszym secie, w którym zwycięzcę wyłoniła dopiero końcówka. Również w drugim secie jastrzębianie obiecująco rozpoczęli rywalizację. Jednak od połowy drugiego seta warunki gry dyktowali już zawodnicy z Kędzierzyna – Koźla, nie pozwalając gospodarzom dojść do słowa:

– Jeśli my przyjmujemy, im się dużo ciężej blokuje. Mamy takiego rozgrywającego, który, jeśli ma dobrze dograną piłkę do siatki, potrafi zdziałać cuda. Myślę, że to było w tym meczu było to widać. Trudne zagrywki utrzymywaliśmy w boisku, te łatwiejsze przyjmowaliśmy w miarę dobrze i mam nadzieję, że to będzie naszą siłą w tym sezonie. – mówił po spotkaniu libero ZAKSY, Paweł Zatorski.

Sami jastrzębianie uważają, że to spotkanie nie należało do najlepszych, co potwierdzają również statystyki. Podopieczni Roberto Santilliego w całym spotkaniu zanotowali 21 zepsutych zagrywek, przy trzech asach serwisowych.

Musimy przestać odbierać te starcia w kategoriach, że jest to jakaś klątwa. Graliśmy z dobrą drużyną i, moim zdaniem, było widać różnicę między nami, a zespołem, który gra już z sobą od jakiegoś czasu. Gołym okiem było widać, że wszystko w tym meczu, niestety dla nas, wyszło. Przed tym spotkaniem byliśmy bardzo nabuzowani i chcieliśmy sprawić jakąś niespodziankę, czego nie udało nam się zrobić. – ocenił Jurij Gladyr, środkowy Jastrzębskiego Węgla – Musimy zbudować swoją pewność, nie jako poszczególnych zawodników, ale jako grupy. Poszczególni zawodnicy mogą zrobić różnicę w jakimś tam momencie, ale siatkówka jest grą zespołową i musimy to poprawić.

Siatkarze Jastrzębskiego Węgla już w najbliższą środę zagrają na wyjeździe z MKS-em Będzin i z pewnością będą szukali tam ligowych punktów. Z kolei kędzierzynianie przed własną publicznością zmierzą się ze Ślepskiem Suwałki.

Autor: Marzena Janik

Źródło: inf. własna/ Jastrzębski Węgiel