Jastrzębski Węgiel przerwał serię porażek we własnej hali. Podopieczni Roberto Santilliego w trzech setach pokonali beniaminka, dopisując cenne punkty do ligowej tabeli. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Jurija Gladyra.
Piątkowe spotkanie od dwóch udanych ataków rozpoczęła drużyna Ślepska Suwałki (0:2). Jastrzębianie natomiast otworzyli wynik po autowej zagrywce rywali. W kolejnych akcjach punktowały obydwie drużyny, jednak to przyjezdni utrzymywali prowadzenie (2:5). Sytuacja zmieniła się po udanym bloku Dominika Depowskiego oraz udanej zagrywce Jurija Gladyra (7:6). Gospodarze nie cieszyli się długo prowadzeniem, bowiem goście popisali się udanym atakiem oraz blokiem na Tomaszu Fornalu (7:10). W tej sytuacji o przerwę poprosił trener Jastrzębskiego Węgla. Po powrocie na boisko dwukrotnie atakował Fornal, a jastrzębianie ponownie doprowadzili do wyrównania (10:10). Dalsza część premierowej odsłony okazała się bardzo wyrównana. Wynik był bliski remisowi, a prowadzenie zmieniało się na korzyść każdej z drużyn. Tuż przed decydującą częścią seta jastrzębianie zdołali „odskoczyć” rywalom na trzy punkty. Ekipa z Suwałk wyrównała jeszcze wynik, ale ich nieudana zagrywka i dobry atak Fornala postawiły jastrzębian w lepszej sytuacji (22:20). Kolejny serwis tego zawodnika oraz punktowy blok przyniosły gospodarzom piłkę setową (24:20). Goście zdołali się jeszcze obronić, ale atak Jakuba Buckiego zakończył rywalizację.
Od pierwszych minut rywalizacji kibice mogli oglądać walkę punkt za punkt. Przyjezdni zdołali odskoczyć na dwa „oczka”, jednak po bloku na Nicolasie Szerszeniu jastrzębianie doprowadzili do wyrównania (5:5). Dalsza część seta także okazała się zaciętą rywalizacją, a wynik był bliski remisowi. Goście odskoczyli po udanym ataku Andreasa Takvama i przez kilka kolejnych akcji cieszyli się dwupunktową przewagą (11:13). Tym razem gospodarze byli zmuszeni odraniać straty, a w ich szeregach dobrze spisywał się Jakub Bucki. To właśnie ten zawodnik wspólnie z Grahamem Vigrassem popisał się udanym blokiem, doprowadzając do kolejnego remisu (16:16). Końcówka seta była pokazem dobrej gry po obydwu stronach. Jastrzębianie, co prawda, znowu byli zmuszeni gonić wynik. Po kolejnym udanym ataku Tomasza Fornala na tablicy wyników wyświetlił się remis (20:20), a o przerwę zmuszony był poprosić Andrzej Kowal. Po powrocie na boisko przyjezdni zdołali jeszcze wyrównać, ale również ten set padł łupem Jastrzębskiego Węgla.
Pierwsze akcje tej odsłony przyniosły punkty zarówno gospodarzom, jak i przyjezdnym (3:3). Po ataku Dominika Depowskiego jastrzębianie wyszli na prowadzenie. Goście odpowiedzieli jednak udanym atakiem, doprowadzając tym samym do wyrównania (4:4). Również kolejne akcje kończyły się punktami obydwu drużyn, a wynik nadal był bliski remisowi. Sytuacja zmieniła się nieco po ataku Patryka Szwaradzkiego, bowiem przyjezdni zdołali odskoczyć na dwa „oczka” (7:9). O czas poprosił więc Roberto Santilli. Po powrocie na boisko blokiem popisał się Dominik Depowski. Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu drużynom, ale to jastrzębianie cieszyli się z dwupunktowej przewagi (15:13). Po ataku Vigrassa jastrzębianie odskoczyli rywalom na trzy „oczka” i powiększyli swoją przewagę dzięki punktowemu blokowi (20:16). W końcówce tego seta goście mieli jeszcze szansę na wyrównanie. Decydujące akcje należały jednak do gospodarzy, którzy wygrali zarówno tę odsłonę, jak i cały mecz.
Jastrzębski Węgiel – Ślepsk Malow Suwałki 3:0
(25:21, 25:22, 25:22)
MVP: Jurij Gladyr
Jastrzębski Węgiel: Konarski, Vigrass, Kampa, Depowski, Gladyr, Fornal, Rusek (libero) oraz Bucki, Fromm, Lyneel, Margarido
MKS Ślepsk Malow Suwałki: Siek, Szerszeń, Bołądź, Takvam, Rohnka, Tuaniga Filipowicz (libero) oraz Gonciarz, Szwaradzki, Klinkenberg, Stańczak (libero), Rudzewicz
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna