Piotr Szymanowski: Obydwa zespoły zasłużyły na duże brawa

W niedzielne popołudnie siatkarze trenera Piotra Szymanowskiego oraz Huberta Milewskiego podejmowali dotychczas liderujący zespół z Wyszkowa. Gracze UKS Trójki Kobyłka mimo dwóch pierwszych niemalże perfekcyjnie zagranych setów wygrali mecz dopiero w tie – break’u pokonując miejscowych po grze na przewagi.

Takiego obrotu sprawy mógł spodziewać się każdy. W meczu, w którym rywalizuje lider z wiceliderem nie powinno być szybko, łatwo i przyjemnie. Z takiego założenia wyszli zarówno siatkarze Sławomira Gerymskiego jak i przyjezdni. Dwa pierwsze sety zostały rozegrane pod pełną kontrolą zespołu z Kobyłki, który zwyciężał kolejno do 21 oraz 22. Wydaje się, że następne partie zostały przegrane przez utratę koncentracji i pozwolenie przeciwnikowi na grę, z której słynie. Przyjezdni co prawda doprowadzali do wyrównania, w szczególności pomógł drużynie Kamil Majewski, który został desygnowany do gry w partii trzeciej, ale przy regularnej grze miejscowych skuteczne, ale pojedyncze zbicia wspomnianego przyjmującego nie pomogły za wiele. W partii piątej żadna z drużyn nie pozwoliła przeciwnikowi na zbudowanie choćby dwupunktowej przewagi. Do stanu 12:12 obydwie drużyny prezentowały wysoki poziom jakości i dopiero przez błąd w ataku miejscowi stracili szansę by podtrzymać wcześniej wypracowaną zwycięską passę. „To był zacięty i twardy mecz. Oba zespoły zasłużyły na duże prawa. Mogliśmy wygrać 3:0, ale cieszymy się ze zwycięstwa 3:2 na tak trudnym terenie. Za nami dwa mecze z czołowymi zespołami, obydwa wygraliśmy i dzięki temu jesteśmy samodzielnym liderem’’ – powiedział trener UKS Trójki Kobyłka, Piotr Szymanowski. Zwycięzców tego starcia czekają teraz mecze z teoretycznie słabszymi drużynami, ale pamiętajmy, że dopiero boisko zweryfikuje to, kto jest w niewyraźnej dyspozycji. ‘’Teraz przed nami mecze z zespołami ze środka tabeli. Czeka nas znów trudne zadanie do wykonania. Musimy się do tych meczów dobrze przygotować, przede wszystkim mentalnie, pamiętając o zasadzie „bij lidera’’ zakończył Szymanowski.

Autor: Anna Frankowska

Źródło: Informacja własna, fot. facebook UKS Trójka Kobyłka