Jastrzębski Węgiel wrócił do dobrej gry z początku sezonu. W piątkowy wieczór podopieczni Luka Reynoldsa nie dali szans ekipie z Zawiercia i tym samym objęli pozycję lidera w ligowej tabeli. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Jurija Gladyra.
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla mogli zaliczyć początek spotkania do udanych, bowiem po punktowym bloku prowadzili już trzema „oczkami” (4:1). Zawiercianie odpowiedzieli natomiast dwoma udanymi akcjami, zmniejszając tym samym stratę do rywala. W dalszej części premierowej odsłony gospodarze powiększyli przewagę, a po ataku Dawida Konarskiego szkoleniowiec gości zmuszony był poprosić o przerwę (10:5). Po powrocie na boisko doszło do walki punkt za punkt, która nie trwała jednak zbyt długo. Jastrzębianie dobrze spisywali się w bloku oraz ataku. Przy stanie 15:8 drugą przerwę wykorzystał Mark Lebedew. Po jej zakończeniu punkt dla gospodarzy zdobył Lukas Kampa, a już w chwilę później jastrzębianie pomylili się w polu serwisowym (16:9). Po rozegraniu kolejnych akcji zawiercianie zdołali zmniejszyć przewagę, ale wówczas o przerwę poprosił trener gospodarzy. W decydującej części seta warunki gry dyktowali jastrzębianie. Nie do zatrzymania okazał się Jurij Gladyr, który zakończył tę partię (25:15).
Wynik drugiej odsłony otworzyli goście z Zawiercia, jednak jastrzębianie szybko doprowadzili do wyrównania, a także objęli prowadzenie (2:1). Kilka kolejnych akcji okazało się walką punkt za punkt, natomiast wynik był bliski remisowi. Po udanym ataku Juliena Lyneela jastrzębianie mogli cieszyć się z dwupunktowej przewagi (8:6). Taki stan rzeczy nie trwał długo, bowiem w szeregach gości asem serwisowym popisał się Nikolay Penczev popisał się asem serwisowym, natomiast pozostali zawodnicy dołożyli punktowy blok (8:8). W dalszej części gry gospodarze mieli swoje szanse na wyrównanie, jednak po ataku w antenkę to przyjezdni mogli cieszyć się z czteropunktowej przewagi (11:15). Po przerwie na żądanie Luka Reynoldsa dwukrotnie atakował Graham Vigrass, z kolei po ataku Gladyra jastrzębianie tracili do rywala już tylko dwa „oczka” (14:16). Tuż przed końcówką Julien Lyneel wykorzystał piłkę przechodzącą, co dało jastrzębianom pierwszy, od dłuższego czasu, remis (17:17). Sporo emocji przyniosła końcówka tej partii. Zawiercianie mieli swoje szanse na zwycięstwo, ale atak Gladyra i błąd przyjezdnych zakończyły rywalizację (26:24).
Od początku tego seta obydwie drużyny toczyły zaciętą walkę, z kolei wynik był bliski remisowi. Po błędzie gospodarzy zawiercianom udało się odskoczyć na dwa „oczka” (3:5), z czasem powiększając swoją przewagę. W dalszej części seta jastrzębianie odrobili straty, a punktowy blok przyniósł im remis (8:8). Przez kilka kolejnych akcji trwała walka punkt za punkt, jednak tym razem to jastrzębianie cieszyli się z przewagi. Ponadto nie do zatrzymania okazał się Graham Vigrass, również pozostali zawodnicy świetnie prezentowali się w ataku czy bloku (16:11). Po udanym ataku Lyneela oraz bloku na Mateuszu Malinowskim gospodarze mieli w zapasie już siedem „oczek” (19:12). Także końcówka należała do Jastrzębskiego Węgla. Zespół z Zawiercia nie był w stanie odrobić strat i zarówno ta odsłona, jak i całe spotkanie zakończyło się wygraną gospodarzy.
Jastrzębski Węgiel – Aluron Virtu Warta CMC Zawiercie 3:0
(25:15, 26:24, 25:13)
MVP: Jurij Gladyr
Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Gladyr, Vigrass, Fornal, Lyneel, Popiwczak (libero)
Aluron Virtu CMC Zawiercie: Kania, Bociek, Penczev, Ferens, Masny, Czarnowski, Koga (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna