Derby Śląska dla Jastrzębskiego Węgla

Spotkanie w ramach siatkarskich Derbów Śląska przyniosło kibicom sporo emocji. Po zaciętym, pięciosetowym pojedynku lepsi okazali się siatkarze Jastrzębskiego Węgla, którym udało się podtrzymać zwycięską passę. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Tomasza Fornala.

Początek siatkarskich Derbów Śląska okazał się wyrównaną walką, a wynik był bliski remisowi (3:3). Po udanych atakach Tomasza Fornala i Dawida Konarskiego to jastrzębianie objęli prowadzenie (7:6). Dalsza część premierowej odsłony okazała się równie wyrównana jak początek. Obydwie drużyny popisywały się zarówno udanymi akcjami, jak i popełniały błędy. Tym razem to gospodarze utrzymywali dwupunktowe prowadzenie, które wzrosło po świetnej obronie Christiana Fromma i kolejnym ataku Fornala (12:9). W zespole GKS-u świetnie spisywali się Szymura i Zniszczoł. Obydwaj zawodnicy skończyli swoje ataku, co pozwoliło gościom na zmniejszenie strat (15:13). Z kolei punktowy blok oraz as serwisowy doprowadził do kolejnego wyrównania (15:15). Już w kolejnej akcji przyjezdni przejęli inicjatywę, a co za tym idzie zespół prowadzony przez Slobodana Kovaca zmuszony był gonić wynik (21:18). Po drugiej przerwie na prośbę trenera gospodarzy jeden z zawodników posłał piłkę w aut, co dało gościom piłkę setową (19:24). Jastrzębianie zdołali się jeszcze obronić, ale ostatecznie set padł łupem przyjezdnych (20:25).

Również tym razem obydwie drużyny rozpoczęły od walki punkt za punkt. Przy stanie 3:3 gospodarze ustawili punktowy blok, obejmując prowadzenie (4:3). Nie cieszyli się z niego długo, bowiem goście odpowiedzieli udanym atakiem, a na tablicy wyników znów wyświetlił się remis (5:5). Kilka kolejnych akcji pozwoliło jastrzębianom nie tylko na zbudowanie, ale i utrzymanie kilkupunktowej przewagi. Katowiczanie odpowiadali na tyle skutecznymi atakami, że już kilka minut później doprowadzili do wyrównania (10:10). Również w kolejnych akcjach na boisku trwała zacięta rywalizacja. Jastrzębianie ponownie odrobili straty, z kolei przyjezdnym dopisało szczęście i po udanym ataku zyskali nieznaczne prowadzenie (16:17). Również i tym razem jastrzębianie odrobili straty, natomiast po bloku na Jakubie Jaroszu objęli prowadzenie (19:18). W końcówce seta goście znowu zdołali zbudować prowadzenie, natomiast jastrzębianie w ważnym momencie zepsuli zagrywkę (20:23). Jastrzębianie nie zdołali już odrobić strat i ten set również zakończył się zwycięstwem GKS-u (21:25).

Na początku trzeciej odsłony wynik również był bliski remisowi, ale nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie Jastrzębskiego Węgla (4:3). Tym razem to przyjezdni zmuszeni byli odrabiać straty, co utrudniały im dobre akcje gospodarzy (8:6). Udany atak Rafała Szymury z szóstej strefy pozwolił gościom na zmniejszenie strat. Jastrzębianie odpowiedzieli jednak atakiem Michała Szalachy. Punkty po udanych akcjach dołożyli także Konarski i Fornal (15:11). Również w dalszej części rywalizacji gospodarze zdołali utrzymać prowadzenie, chociaż nie obeszło się bez błędów. W najważniejszym momencie seta katowiczanie próbowali jeszcze odrobić straty. Jednak autowa zagrywka i punktowy atak Fornala dały jastrzębianom pięć „oczek” przewagi (22:17). Decydujące akcje należały już do jastrzębian. Podopieczni trenera Kovaca wygrali tę partię i przedłużyli rywalizację (25:20).

Po krótkiej przerwie rywalizację lepiej rozpoczęli jastrzębianie (3:1), jednak błędy w polu serwisowym pozwoliły gościom na zmniejszenie strat do jednego „oczka” (5:4). W dalszej części seta to jastrzębianie utrzymywali dwupunktową przewagę. Jednak udany atak Jarosza i blok na Dominiku Depowskim doprowadziły do wyrównania (9:9). Również kolejny fragment seta okazał się zaciętą walką, podczas której gospodarze kilkukrotnie wychodzili na prowadzenie. Tuż przed końcówką ponownie doszło do walki punkt za punkt, jednak to goście byli o krok przed rywalem (18:19). Udany atak Michała Szalachy oraz Lukasa Kampy dały Jastrzębskiemu Węglowi prowadzenie (20:19). Końcówka tej odsłony została rozegrana na warunkach jastrzębian. Goście popełniali natomiast więcej błędów zarówno w polu serwisowym, jak i w ataku. Nie byli również w stanie poradzić sobie z bardzo mocną zagrywką Jakuba Buckiego (24:20). Już w chwilę później serwis tego zawodnika umożliwił Tomaszowi Fornalowi atak z piłki przechodzącej (25:20).

Decydująca odsłona spotkania również rozpoczęła się od walki punkt za punkt, jednak udany atak Fornala z drugiej linii dał prowadzenie gospodarzom (3:2). Katowiczanie odpowiedzieli skutecznym atakiem Jarosza, ale byli bezradni wobec mocnych zagrywek rywali. Zdobycia punktów nie ułatwiały im także popełniane błędy (6:4). Tuż przed zmianą stron znów dał znać o sobie Tomasz Fornal, który popisał się asem serwisowym (8:5). W dalszej części seta goście próbowali jeszcze zmniejszyć straty, ale z akcji na akcję ich sytuacja była coraz trudniejsza. Udany atak Michała Szalachy przyniósł jastrzębianom 13 punkt, z kolei po ataku Konarskiego gospodarze cieszyli się z piłki meczowej (14:10). Rywalizację zakończył natomiast atak gości w siatkę (15:10).

Jastrzębski Węgiel – GKS Katowice 3:2

(20:25, 21:25, 25:20, 25:20, 15:10)

MVP: Tomasz Fornal

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna