Jakub Powałka: Tworzymy kolektyw, który widać zarówno na boisku, jak i poza nim

Mało kto spodziewał się takiego wyniku, który stał się faktem w zespole z Kobyłki. Aktualnie podopieczni Piotra Szymanowskiego i Huberta Milewskiego zajmują pozycję lidera a już w piątek, tj. 20.12 rozpoczną rundę rewanżową. Wydawało się, że zagranie ośmiu meczów i odnotowanie kompletu wygranych, to delikatny irracjonalizm, ponieważ prędzej czy później nadejdzie dzień ze słabszą dyspozycją. Dorobek, jaki obecnie posiada zespół wspomnianego duetu trenerskiego, pokazuje jednak, że małymi krokami można w idealny sposób zakończyć pierwszą rundę zasadniczą i bez niepewności rozpocząć kolejną część rozgrywek trzeciej ligi seniorów.

Anna Frankowska: Osiem zwycięstw, zero porażek, to chyba perfekcyjne zakończenie wstępnej fazy rozgrywek, choć w dwóch spotkaniach nie było szybko, łatwo i przyjemnie…

Jakub Powałka: Sezon rozpoczęliśmy z przytupem, inkasując w pierwszych czterech spotkaniach, pełną pulę punktów. Pierwszym poważnym  sprawdzianem miał być mecz z USK-em Iskrą Warszawa, który finalnie wygraliśmy za trzy punkty, co pozwoliło nam patrzeć pozytywnie w przyszłość. Jeśli chodzi o mecz z KS Camperem Wyszków już tak łatwo nie było, rywal postawił wysoko poprzeczkę, mecz stał na wysokim poziomie, i o tym, kto wygra, decydowały pojedyncze piłki. Nie inaczej było w Sulejówku, gospodarze zagrali niesamowicie w obronie jak i w bloku, ciężko było zdobyć nam punkt bezpośrednio po ataku. Kontuzja Maćka Klimkiewicza zmusiła nas do tego, by grać w nietypowym dla nas ustawieniu, którego nie trenowaliśmy. Jednak udało się wyszarpać zwycięstwo i zakończyć pierwsza rundę bez porażki.

 Mimo tego, że większość meczów wygraliście w stosunku 3:0 i 3:1, to spotkanie z KS Zawkrze Mławą, które rozgrywaliście w ramach szóstej kolejki, trochę obnażyło kłopoty w przyjęciu.

Wiadomo, że nie zawsze idzie tak, jak chcemy. Mecz z Mławą był spotkaniem po ciężkim maratonie, jaki mieliśmy w terminarzu, co mogło przełożyć się na ciut gorsze przyjęcie, lecz poradziliśmy sobie bardzo dobrze, wygrywając pewnie to spotkanie, 3:0.

 Spójrzmy na poziom ofensywy jak i defensywy drużyny. Czy można stwierdzić, że funkcjonuje nieskazitelnie?

Czy nasze elementy ofensywne i defensywne działają bez zarzutu? Myślę, że jak na czas, którym dysponujemy, aby zgrać nasz zespół, ofensywa, jak i defensywa pracuje całkiem nieźle. Zawsze jest co poprawić, jednakże póki co, to wystarcza aby wygrywać mecze, przykładem tego jest wynik w tabeli.

Po pierwszej rundzie fazy zasadniczej doszło do wprowadzenia w niektórych zespołach transferów, które mają wzmocnić poszczególne drużyny przed drugą częścią sezonu. Wasza drużyna  nie zaliczyła ani jednej zmiany, czy dodatkowego zakontraktowania.

Szczerze? Nie interesowałem się tym, czy któreś zespoły robiły wzmocnienia, dowiaduje się właśnie o tym teraz. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem pewien gry naszego zespołu, nie patrzymy co dzieje się w innych drużynach, jesteśmy skupieni na swojej grze. Wiem, że mamy duży potencjał i nic nie jest nam straszne. Nie potrzebujemy dodatkowych graczy.

A jeśli miałbyś porównać przebieg obecnego sezonu z poprzednim? Widać postęp?

Nie mogę porównywać tego sezonu do poprzedniego. Wiem, że  chłopaki zaszli bardzo daleko, a o awansie do drugiej ligi zadecydował tie- break, wiec ten sam fakt mówi sam za siebie.

W zespole doszło do dużych roszad z tamtego sezonu, zostało sześciu graczy, reszta to nowe twarze, w tym ja. Po pierwszej rundzie widać, że zbudowaliśmy silną i zgraną ekipę. Mamy drużynę, w której każdy się nawzajem wspiera, darzy sympatią. Tworzymy kolektyw, który widać zarówno na boisku jak i po za nim. Mam nadzieję, że to zaowocuje, bo wiem, że możemy zajść naprawdę bardzo wysoko. Trzymajcie proszę za nas kciuki i zapraszam na mecze do Kobyłki. Myślę, że nie będziecie żałować, tego życzymy Wam jak i sami sobie!

 

Z Jakubem Powałką rozmawiała Anna Frankowska

Autor: Anna Frankowska

Źródło: Informacja własna