W tym roku mogliśmy cieszyć się ze srebra Pucharu Świata, Letniej Uniwersjady, brązu Ligi Narodów i Mistrzostw Europy. Ponadto olimpijską przepustkę wywalczyły: męska seniorska oraz niesłysząca reprezentacja Polski. To był udany rok!
Liga Narodów 2019, czyli „pole doświadczalne” Vitala Heynena
Od samego początku było wiadomo, że Liga Narodów w 2019 roku nie będzie imprezą docelową podopiecznych Vitala Heynana. Liczyły się przede wszystkim sierpniowe kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich. Dlatego też w światówce belgijski szkoleniowiec stale rotował składem, dając szansę na grę w pełniejszym wymiarze młodym zawodnikom min. Bartoszowi Bednorzowi, Marcinowie Komendzie czy Norbertowi Huberowi.
Przetasowania w meczowym składzie nie przeszkodziły jednak Polakom w osiągnięciu dobrego rezultatu. W pierwszej części Ligi Narodów, biało-czerwoni wygrali 11 z 15 rozegranych spotkań i tym samym zagwarantowali oni sobie udział w turnieju finałowym w Chicago.
Radość polskich siatkarzy po zwycięstwie 3:1 nad Niemcami (fot. FIVB)
Tam pod wodzą Vitala Heynena wygrali po tie-breaku z podstawowym składem Brazylii a w czterech setach rozprawili się z Irańczykami. Dwa zwycięstwa dały Polakom awans do strefy medalowej.
Karol Kłos podczas meczu z Iranem (fot. FIVB)
Ich półfinałowym przeciwnikiem byli dobrze dysponowanymi Rosjanami. Młody polski zespół dzielnie walczył (zdołał drugiego seta wygrać na przewagi 26:2), ale w decydujących momentach przeważyło doświadczenie zawodników Sbornej…
Maciej Muzaj po przegranym półfinale z Rosją (fot. FIVB)
Brązowy finisz Jakuba Bednaruka
W meczu o brązowy medal Polacy spotkali się ponownie z Brazylią. Przed spotkaniem nastąpiła jednak nieoczekiwana zmiana w sztabie szkoleniowym naszej kadry. Chicago opuścił trener Heynen. Belg udał się do Zakopanego, gdzie trenowała wówczas pierwsza drużyna (min. Michał Kubiak, Fabian Drzyzga czy Wilfredo Leon). Pieczę nad reprezentacją pod nieobecność Belga sprawował jego asystent Jakub Bednaruk. Niespodziewana roszada nie wpłynęła jednak negatywnie na zawodników, którzy po porażce z Rosją, na spotkanie przeciwko Canarinhos wyszli głodni zwycięstwa.
Jak chcieli, tak zrobili – rozbili podstawową kadrę Brazylii 3:0 (pokonując ich w bloku aż 14 do 4!) i zakończyli Ligę Narodów z brązowymi medalami na szyi. Te po zwycięskim meczu wręczył im sam Giba.
Radość Polaków po odebraniu brązu Ligi Narodów (fot. FIVB)
Srebro na Uniwersjadzie w Neapolu
Równolegle do Ligi Narodów rozgrywana była XXX Letniej Uniwersjadzie w Neapolu. Udział w niej wzięła również Akademicka reprezentacja Polski. Dowodził ją Paweł Wiocki, drugi z asystentów Vitala Heynena.
Polscy Akademicy szli w turnieju jak burza, wygrywając spotkanie za spotkaniem. Dzięki czystemu kontu i sześciu zwycięstwom, podopieczni trenera Woickiego dotarli aż do wielkiego finału Uniwersjady. W nim zmierzyli się z drugą niepokonaną dotąd drużyną, czyli reprezentacją Włoch.
Nasi kadrowicze prowadzili z gospodarzami Uniwersjady już 2:1, ale nie zdołali oni zakończyć spotkania w czterech setach. Słabszą dyspozycję naszych w końcówce wykorzystali Włosi. Doprowadzili oni do tie-breaka. W nim również triumfowali (15:10) i tym samym pozbawili oni Polaków szans na złoto.
Akademicka reprezentacja Polski podczas Uniwersjady w Neapolu (fot. P. Skraba)
Dobry prognostyk przed Gdańskiem
W sierpniu, na kilka dni przed gdańskim turniejem kwalifikacyjnym do Tokio, została rozegrana XVII edycja Memoriału Huberta Jerzego Wagnera. Podopieczni Vitala Heynena w krakowskiej Tauron Arenie zmierzyli się z reprezentacjami: Brazylii, Finlandii i Serbii. Przegrali mecz jedynie z Canarinhos. Jedna porażka i dwa zwycięstwa dały Polakom ostatecznie drugie miejsce w całym turnieju.

Nagrody indywidualne otrzymali m.in. Fabiana Drzyzga, Karol Kłos i Dawid Konarski (fot. K. Bartni, M.Pałczyński)
„You’re big in Japan-tonight…”, czyli Polacy z awansem do Tokio!
Na otwarcie gdańskiego turnieju kwalifikacyjnego do Tokio, reprezentacja Polski pokonała bardzo pewnie Tunezję 3:0.
Zatorski, Kwolek, Śliwka i Muzaj podczas pierwszego meczu turnieju kwalifikacyjnego (fot. FIVB)
W drugim dniu turnieju, biało – czerwoni mierzyli się z Francją. Podopieczni Vitala Heynena potrzebowali jedynie trzech setów, aby pokonać Trójkolorowych.
Radość Polaków po zdobyciu kolejnego punktu z Francją (fot. FIVB)
Aby uzyskać awans olimpijski do Tokio polscy siatkarze musieli wygrać ze Słowenią jednego seta. Mimo nerwowego początku zadanie zostało wykonane i przypieczętowane zwycięstwem 3:1!
Jeeeeedziemy do Tokio! (fot. FIVB)
Polscy siatkarze lubią brąz
Pierwszy raz w historii Mistrzostwa Europy współorganizowały cztery państwa – Belgia, Holandia, Francja i Słowenia. Udział w nich brały aż 24 reprezentacje, przez co poziom samych zawodów nie był zbytnio wyrównany. Jeżeli dodamy do tego brak zorganizowania ze strony miast gospodarzy (min. strajki i odwołane loty), to tegoroczne Euro będzie zdecydowanie tą imprezą, która będzie się kojarzyła i siatkarzom i kibicom najbardziej negatywnie… Jeżeli ktoś nie pamięta szczegółów tej sprawy, to odsyłamy tutaj.
Całe szczęście, że pod względem sportowym nie zawiodła nasza reprezentacja. Ta w meczu o trzecie miejsce pokonała 3:0 Trójkolorowych i po ośmiu latach przerwy, zdobyła kolejny krążek Mistrzostw Europy.

Polska drużyna po odebraniu brązowych medali ME (fot. CEV)
I… SREBRO!
Zaledwie dwa dni po zdobyciu Mistrzostwa Starego Kontynentu przez reprezentacje Serbii, daleko w Japonii rozpoczął się Puchar Świata. W poprzednich latach, turniej ten był pierwszą okazją do zdobycia olimpijskiej przepustki. Od tego jednak roku jest to czysto komercyjna impreza, na której oprócz nagrody pieniężnej można zdobyć punkty do rankingu FIVB. Jest to również niezwykła szansa na zmierzenie się z azjatyckimi i bardziej egzotycznymi drużynami, z którymi można spotkać się w przyszłym roku w Tokio.
Jedną z takich drużyn jest chociażby Tunezja, czyli pierwszy rywal na Pucharze Świata. W meczu przeciwko nim szansę na grę otrzymali siatkarze, którzy w lipcu wywalczyli w Chicago brązowy medal Ligi Narodów. Nasza druga reprezentacja Polski nie miała jednak większych problemów z pokonaniem niżej notowanych rywali i skończyło się szybkim 3:0.
Szansę na grę w meczu przeciwko Tunezji dostał m.in. Łukasz Kaczmarek (fot. FIVB)
Do końca japońskiego turnieju, podopieczni Vitala Heynena przegrali jedynie z Amerykanami (1:3) i Brazylią (2:3), co finalnie dało im srebro i drugie miejsce w końcowej klasyfikacji Pucharu Świata.
Polscy siatkarze ze srebrnym medalem Pucharu Świata (fot.FIVB)
Mistrzostwa Europy Głuchych
Na wyróżnienie w tym roku zasługuje również męska reprezentacja Polski Głuchych, która Mistrzostwa Europy zakończyła na 5 miejscu a dodatkowo zapewniła sobie awans na Igrzyska Olimpijskie Głuchych, które odbędą się w 2021 roku. Brawo raz jeszcze!
Radość polskiej reprezentacji Głuchych po awansie na IO 2021 (fot. M. Chyl)
Autor: Agnieszka Samojedna