Wkroczyliśmy wczoraj w nowy rok a to oznaczać może tylko jedno! Początek kontynentalnych kwalifikacji olimpijskich. Ciekawie rywalizacja zapowiada się zwłaszcza w Europie, gdzie silnych kandydatów wśród męskich zespołów jest wielu, ale bilet do Tokio tylko jeden.
Gospodarzem europejski kwalifikacji będzie męska reprezentacja Niemiec. W fazie grupowej zagra ona z Belgami, Czechami i Słoweńcami.
Miniony rok nie był najlepszym w wykonaniu podopiecznych Andrei Gianiego. Odległe 15 miejsce w Lidze Narodów i 9 lokata w Mistrzostwach Europy, to mimo sporo odmłodzonej kadry, nie jest satysfakcjonujący wynik dla naszego zachodniego sąsiada. Jaką formę niemieccy siatkarze zaprezentują na berlińskim turnieju? Przekonamy się. Jedno jest pewne. Cztery lata temu nie zagrali w RIO i teraz mają oni sobie coś do udowodnienia.
Silnym konkurentem gospodarzy w grupie A, będzie kadra Słowenii. Podopieczni Alberto Giulianiego pozytywnie zaskoczyli nas w 2019 roku, zdobywając na Mistrzostwach Starego Kontynentu srebrny medal. Przypomnijmy, że dla Słoweńców to już drugie w historii wicemistrzostwo Europy. Poprzednie wywalczyli oni 4 lata temu, w Sofii.
Jeszcze ciekawiej zapowiada się rywalizacja w grupie B, gdzie zagrają: Bułgaria, Holandia, Francja oraz Serbia.
Bułgarii nie wiedzie się w ostatnich latach najlepiej. Ostatnim sukcesem bałkańskich siatkarzy był brązowy medal Mistrzostw Europy, wywalczony w… 2009 roku! Jeszcze sześć lat później, Bułgarzy sięgnęli po srebro na Igrzyskach Europejskich. Jednak od 2015 roku na największych siatkarskich imprezach albo notują odległe lokaty albo się nawet na nie nie kwalifikują. I co tu ukrywać, faworytem w grupie B berlińskiego turnieju raczej nie będą…
Faworytem nie będą też Holendrzy prowadzeni przed Roberto Piazzę. Pomarańczowi największe swoje sukcesy na arenie międzynarodowej świętowali w latach 90. Zdobyli oni wówczas złoto na Igrzyskach Olimpijskich w Atlancie (1996r.), triumfowali w Lidze Światowej (dziś Liga Narodów – przyp. red.) a także wywalczyli medale Mistrzostw Europy (m.in. w 1991, 1993, 1995, 1997). Od tego czasu minęło jednak sporo czasu. Kadra pod wodzą Piazzy dopiero się odbudowuje i na berlińskim turnieju nie będą oni raczej kandydatami do półfinału czy końcowego triumfu. Niemniej jednak mogą się oni okazać czarnym koniem zawodów, który sporo namiesza w tabeli grupy B. I oby tak się stało, a będzie ciekawie!
Od 2012 roku przerwę w grze na Igrzyskach Olimpijskich mają Serbowie. Osiem lat temu zajęli oni na tej imprezie 9 miejsce. Warto jednak przypomnieć, że reprezentacja ta ma już na swoim koncie medale IO. Brąz wywalczony w 1996 roku w Atlancie i złoto cztery lata później w Sydney.
Serbowie mają na swoim koncie też liczne medale Mistrzostw Świata i Europy. W 2019 roku, podopieczni Slobodana Kovaca do tego dorobku dołożyli złoto Starego Kontynentu. Ich wysoka forma, którą zaprezentowali zaledwie kilka miesięcy temu w Paryżu, sprawia, że będą oni w całym berlińskim turnieju głównym kandydatem do wywalczenia olimpijskiej przepustki. Czy rzeczywiście się tak stanie i Serbowie sprostają presji swojej i swoich kibiców?
Ostatnim uczestnikiem turnieju kwalifikacyjnego w Berlinie będą Francuzi. Podopieczni Laurenta Tilliego, jeszcze w 2018 roku cieszyli się ze srebrnego medalu Ligi Narodów. Ten miniony sezon reprezentacyjny był jednak bardzo słaby w ich wykonaniu. Brak awansu do półfinału VNL, brak awansu do Igrzysk Olimpijskich z turnieju kwalifikacyjnego w Gdańsku, aż wreszcie czwarte miejsce w Mistrzostwach Europy. Te wszystkie rezultaty są dla Trójkolorowych swoistą porażką. Pytanie tylko, czy zdołają się po niej podnieść, by wywalczyć upragniony awans do Tokio?
Terminarz:
Europa (5-10.01)
Uczestnicy: Belgia, Bułgaria, Czechy, Holandia, Francja, Niemcy, Serbia, Słowenia
Gospodarz: Niemcy – Berlin
Afryka (6-12.01)
Uczestnicy: Algeria, Egipt, Ghana, Egipt, Tunezja
Gospodarz: Egipt – Kair
Azja (7-12.01)
Uczestnicy: Australia, Chiny, Chińskie Tajpej, Indie, Iran, Katar, Kazahstan, Korea
Gospodarz: Chiny – Jiangmen
Norceca – Ameryka Północna, Cantralna i Karaiby (10-12.01)
Uczestnicy: Kanada, Kuba, Portoryko, Meksyk
Gospodarz: Kanada – Vancouver
Ameryka Południowa (10-12.01)
Uczestnicy: Chile, Kolumbia, Peru, Wenezuela
Gospodarz: Chile – Santiago
Autor: Agnieszka Samojedna /fot. FIVB