BERLIŃSKI TURNIEJ KWALIFIKACYJNY DO TOKIO: DZIEŃ 2

playersofteamBulgariacelebrateReprezentacja Niemiec zwycięstwem 3:0 nad Belgią zapewniła sobie awans do półfinałów berlińskiego turnieju. Już dziś miejsce w nim może zagwarantować sobie również Bułgaria, która wczoraj dość niespodziewanie pokonała po tie-breku Francuzów.

Grupa A:

Niemcy w niedzielę odnieśli pewne zwycięstwo nad Czechami. Wczoraj dołożyli oni kolejną wygraną, tym razem nad reprezentacją Belgi. Podopieczni Dominique’a Baeyensa zmagając się z kłopotami kadrowymi i mocno falującą formą, popełnili w meczu z gospodarzami turnieju aż 26 niewymuszonych błędów (w spotkaniu ze Słowenią było ich 27), przegrali blokiem (4:8) i byli wyraźnie gorsi w ataku (31:53) od swoich rywali. Nie potrafili oni również zatrzymać niemieckich skrzydłowych: Marcusa Böhme i Györgya Grozera, którzy zdobyli dla swojej drużyny kolejno: 13 i 22 punkty. Belgowie mieli jedynie momenty dobrej gry (w drugim i trzecim secie), ale to nie wystarczyło by pokonać dobrze dysponowanych Niemców. Podopieczni Dominique’a Baeyensa zanotowali już drugą porażkę w Berlinie i tym samym pozbawili się szansy na wyjazd do Tokio. Z kolei siatkarze Andrei Gianiego z dwoma zwycięstwami na koncie, awans do półfinału mają już pewny i

Belgia – Niemcy 0:3

(18:25, 23:25, 26:28)

Belgia: Cox, Deroo, Rousseaux, Verhees, Van De Velde, D’hulst, Stuer & Ribbens (libero) oraz D’heer, Grobelny, Klinkenberg

Niemcy: Grozer, Böhme, Fromm, Kailberda, Krick, Brehme, Kampa, Steuerwald & Zenger (libero) oraz Hirsch, Schott, Reichert, Karlitzek


Grupa B:

Reprezentacja Serbii porażkę z Francuzami wzięła sobie mocno do serca i zagrała zdecydowanie lepiej już w kolejnym meczu przeciwko Niderlandii. Widoczna poprawa nastąpiła zwłaszcza w polu serwisowym, gdzie Serbowie punktowali 5 razy a ich rywale tylko 3. Ponadto podopieczni  Slobodana Kovaca rozgromili siatkarzy Niderlandii w bloku (11:2!). Te wszystkie elementy sprawiły, że Serbowie nie mieli najmniejszych problemów z odniesieniem pewnego zwycięstwa. Należy jednak dodać, że po raz kolejny na tym turnieju w trzysetowym meczu doszło do sytuacji, że obie ekipy popełniły dużą ilość błędów własnych (18 – Serbia, 21 – Niderlandia).

Niderlandy – Serbia 0:3

(18:25, 18:25, 17:25)

Niderlandy: Ter Horst, Plak, Abdel-Aziz, Maan, Parkinson, Keemink, Van Der Ent & Dronkers (libero) oraz Van Garderen, Van Solkema, Ter Maat, Andringa

Serbia: Petric, Atanasijevic, U. Kovacevic, Lisinac, Podrascanin, Jovovic, Pekovic (libero) oraz Mitic, Krsmanovic, M. Ivovic, Vucicevic


Na zakończenie drugiego dnia zmagań w Berlinie, doszło do spotkania pomiędzy reprezentacjami Bułgarii i Francji. Mimo gorszej dyspozycji w poprzednim sezonie, pewnym faworytem do wygrania w tej parze byli przed spotkaniem Trójkolorowi. Aktualną dyspozycję obu drużyn zweryfikowało jednak berlińskie boisko. Szybko okazało się, że Bułgarzy pod przywództwem skrzydłowego Tsvetana Sokolova potrafili narzucić rywalowi swoje warunki gry. Tych z początku nie wytrzymywali Francuzi. W pewnym momencie podopieczni Laurenta Tillie’go przegrywali w setach już 1:2, ale koniec końców zdołali oni doprowadzić do tie-breaka. Piąta partia przebiegała już pod pełnym dyktandem Bułgarów, których do końcowego triumfu w meczu poprowadził duet skrzydłowych Sokolov (23 pkt)/Martin Atanasov (15 pkt).

Pięciosetowe bułgarsko-francuzie starcie dostarczyło siatkarskim kibicom sporo emocji. Obie drużyny były doskonale dysponowane w polu serwisowym (Francja zdobyła tu 13 punktów, Bułgaria 11), bloku (11:11). Jednak przy takiej ilości zagrań nie obyło się również bez błędów własnych (24 – Francji i 31 – Bułgarii).

Bułgaria – Francja 3:2

(25:23, 17:25, 25:22, 19:25, 15:8)

Bułgaria: Sokolov, Yosifov, Skrimov, R. Penchev, Seganov, Gotsev, Salparov & Karakashev (libero) oraz Atanasov, N. Penchev, Chernokozhev

Francja: Patry, Ngapeth, Le Goff, Chinenyeze, Tillie, Touniutti, Grebennikov (libero) oraz Lyneel, Brizard, Louati


Autor: Agnieszka Samojedna /fot. FIVB