Zadowalająca inauguracja turnieju kwalifikacyjnego. Polki pokonały reprezentację Bułgarii

W pierwszym dniu turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk olimpijskich w Tokio reprezentacja Polski zmierzyła się z reprezentacją Bułgarii. Podopieczne Jacka Nawrockiego wygrały z Bułgarkami 3:1 i pozytywnie rozpoczęły zmagania w Apeldoorn.

Udany wstęp drugiego meczu turnieju, od pozytywnej gry w przyjęciu, rozpoczęła Natalia Mędrzyk, co wyraźnie ułatwiło Malwinie Smarzek-Godek do zakończenia danych akcji na skrzydle (3:1). Następnie z bułgarskim atakiem z drugiej linii znakomicie poradziły sobie Joanna Wołosz i Agnieszka Kąkolewska, „autorki’’ podwójnego bloku (4:2). Po pewnym przyjęciu Marii Stenzel, atak z środka zakończyła Agnieszka Kąkolewska, choć takie poczynania nie zrobiły wrażenia na Bułgarkach i to One po ataku w końcową linię doprowadziły do trzypunktowego prowadzenia (8:5). Strata punktowa po stronie reprezentacji Polski nie widniała na tablicy wyników zbyt długo, ponieważ raz „kiwką’’ zapunktowała Joanna Wołosz, natomiast Magdalena Stysiak zakończyła zbicie po bloku (10:10). Efektywną zagrywkę dołożyła środkowa, Agnieszka Kąkolewska a pojedynczym blokiem zapunktowała Malwina Smarzek-Godek (14:14). Mimo trudnego bułgarskiego serwisu Natalia Mędrzyk skutecznie skończyła akcję, kierując piłkę w szóstą strefę i to zawodniczki Jacka Nawrockiego zeszły na przerwę techniczną z dwupunktowym prowadzeniem (16:14). Lekka dekoncentracja w szeregach biało-czerwonych i brak asekuracji w ataku zaowocowały po stronie Bułgarek (17:17). Nieudany kontratak zaliczyła Smarzek-Godek a znaczyło to, że przeciwniczki zbliżyły się do przekroczenia bariery 20 punktów (20:18). Po obronie Marii Stenzel doszło do ataku Mędrzyk, chwilę później z pola serwisowego zapunktowała Magdalena Stysiak. (22:22). W decydującej partii spotkania punktowe zagranie dołożyła Vasilieva (24:22). Pierwszą partię zakończyła liderka reprezentacji z Bałkan, atakując po potrójnym bloku Polek.

Początek drugiej odsłony spotkania rozpoczął się wyrównaną walka po obydwu stronach boiska (4:4). Udane zbicia na siatce zakończyła Malwina Smarzek-Godek, choć Bułgarki nie miały większych kłopotów by zacząć skutecznie blokować zbicia liderki reprezentacji Polski (6:4). Podwójny blok zanotowały Klaudia Alagierska oraz Agnieszka Kąkolewska i doszło do wyrównania stanu seta (8:8). Błąd w ataku zanotowała Vasilieva a Joanna Wołosz zaprezentowała kombinacyjne rozegranie, które pozwoliło nieco poprawić obraz gry reprezentacji Polski (11:9). Kolejne ‘’oczko’’ z pola zagrywki dołożyła Magdalena Stysiak (12:10). Pozytywną obronę zaliczyła Todorova. Po dobrze wykonanej pracy w obronie Magdalena Stysiak zakończyła uderzenie na skrzydle i to Polki konsekwentnie budowały już pokaźnie wyglądającą przewagę (16:11). Poprawienie jakości w ataku, i efektywniejsza praca w systemie gry blok-obrona, pozwoliła Polkom na kontynuowanie spokojniejszej gry (18:16). Dwie zagrywki dopisała Todorowa i o czas poprosił trener Jacek Nawrocki. Finalne punkty drugiej partii zapisywała Magdalena Stysiak ze skrzydła oraz Klaudia Alagierska z środka siatki, która obecnie gra z 67 procentową skutecznością (22:20). Podwójny blok Bułgarek nie przeszkodził Magdalenie Stysiak w ataku na pełnym zasięgu (23:21) a minutę później rozegranie Joanny Wołosz pozwoliło reprezentantkom kraju być w posiadaniu pierwszej piłki setowej (24:21). Tę partię, z pola serwisowego, zakończyła Magdalena Stysiak.

W porównaniu z pierwszą partią reprezentantki Polski znacznie poprawiły procent skuteczności gry na siatce (67 %), co łatwo było zaobserwować w początkowej fazie trzeciej partii. Dynamiczne zbicie dołożyła Vasileva a Joanna Wołosz piłkę pokierowała poza linię gry (4:2). Kłopoty z przyjęciem zagrywki poczuła Maria Stenzel, ale Magdalena Stysiak perfekcyjnie poradziła sobie z atakiem na skrzydle (3:5). Czujność w bloku Agnieszki Kąkolewskiej i Natalii Mędrzyk zaprocentowała po stronie biało-czerwonych (6:6). Błąd podwójnego odbicia zanotowała rozgrywająca światowego formatu, Joanna Wołosz, ale serwisem zapunktowała Natalia Mędrzyk (10:10). Dwie posłane, w strefę przyjęcia Vasilievej, zagrywki, nie do końca ‘’zdały egzamin’’ i to Bułgarki wyszły na dwupunktowe prowadzenie (12:10). Todorowa zagrała poza linię gry, a chwilę później, w tym samym elemencie, zapunktowała Magdalena Stysiak (15:12). Przebieg trzeciej partii stał pod pełną kontrolą reprezentantek Polski, które regularnie kończyły wypracowane akcje, a zbicia przeciwniczek były jedynie pojedynczymi (18:13). Po obronie Vasilevej, Klaudia Alagierska zakończyła atak z środka a Malwina Smarzek-Godek płynnie kontynuowała grę w polu zagrywki (20:13). Przypadkowe przebicie Joanny Wołosz było styczne z linią i to Polki pewnie kroczyły do osiągnięcia prowadzenia w meczu (22:15). Szczelny blok dołożyła Joanna Wołosz i Klaudia Alagierska (23:15). Efektywnych poczynań Polek nie przestraszyły się rywalki z Bałkan i po dwóch udanych zbiciach Vasilievej doprowadziły do częściowego odrobienia straty punktowej (19:23). Końcowa akcja była jednak po stronie reprezentacji Polski, przyjęcie Natalii Mędrzyk pozwoliło Magdalenie Stysiak skierować piłkę w szóstą strefę Bułgarek, które nie zapunktowały w defensywie.

Będące pod przysłowiową ścianą reprezentantki drużyny z Bałkan słabo rozpoczęły czwartą partię, a grające zawodniczki Jacka Nawrockiego czerpały z tego pełną satysfakcję, choć dołożyły również skuteczną grę w polu serwisowym, a dokładnie Joanna Wołosz pewnie zapunktowała w owym elemencie (4:1). Błąd w obronie Klaudii Alagierskiej nic dobrego kadrze Polski nie przyniósł (2:5). W momencie, w którym piłkę przyjęła Natalia Mędrzyk, Polki zupełnie nie miały kłopotów w zgubieniu bloku Bułgarek (8:3). Tak, jak wiadomo, system gry blok-obrona, jest niezwykle ważny i niemal daje pewność zainkasowania punktów, w pełni było to widoczne w grze reprezentacji Polski (10:5). Mimo tego, że atak Vasilievej był dobrze wyprowadzony, pod względem technicznym, to podwójny blok Joanny Wołosz i Klaudii Alagierskiej zakończył to zbicie (14:7). Brak gry w obronie bułgarskiego zespołu wyraźnie ułatwiało zadanie atakującym trenera Nawrockiego (16:10). Wydawałoby się, że Polki w pełni kontrolują to, co wypracowały oraz to, aktualnie dzieje się na boisku, ale czy tak jest w praktyce? Wyblokowany atak Malwiny Smarzek-Godek i udana zagrywka Todorowej pozwoliły bułagrskim siatkarkom na zbliżenie się do wyrównania stanu seta (16:14). Drugą z najdłuższych akcji wygrały Bułgarki, a dokładnie Vasileva, atakując tuż za blok. Atak Klaudii Alagierskiej został w pełni zablokowany (16:17). Nieskończone zbicie Malwiny Smarzek-Godek wybroniły Bułgarki, ale rozegranie Joanny Wołosz do Klaudii Alagierskiej nieco poprawiło sytuację punktową (18:17). W końcowej fazie czwartej partii z wysokiej skuteczności gry zeszła Smarzek-Godek, dodatkowo lewy atak oraz pierwsze tempo nie do końca szły w parze z przedmeczowymi założeniami, które dotyczyły zdobycia pełnej puli punktów (19:17). Zuzanna Górecka posłała zagrywkę w szóstą strefę, a podwójny blok Polek pozwolił na ponowne kontrolowanie spotkania (20:19). Z kontrataku zapunktowała Magdalena Stysiak, ale nie byłoby go bez przyjęcia Marii Stenzel (23:20). Ostatecznie zagrywkę zepsuła Vasilieva, co oznaczało, iż to Polki otrzymały pierwszą piłkę meczową. Przyjecie Góreckiej ułatwiło skończenie ataku Malwinie Smarzek-Godek i to reprezentacja Polski, od wygranej, rozpoczęła turniej kwalifikacyjny do igrzysk olimpijskich w Tokio.

Polska – Bułgaria 3:1

 (23:25, 25:20, 25:19, 25:22)

Polska: Wołosz, Alagierska, Kąkolewska, Stysiak, Mędrzyk, Smarzek, Stenzel (L)

Bułgaria: Kitipowa, Vasilieva, Dimitrowa G, Dimitrowa N, Todorowa, Czauszewa, Todorowa Ż (L), Barakowa, Karakaszewa, Rusewa

 

Autor: Anna Frankowska

Źródło: Informacja własna