Sporo emocji przyniosło spotkanie Jastrzębskiego Węgla z Treflem Gdańsk. Po pięciosetowym boju lepsi okazali się gdańszczanie, którzy zapewnili sobie awans do półfinału Pucharu Polski. Ich rywalem będzie zwycięzca meczu BBTS Bielsko – Biała – ZAKSA Kędzierzyn – Koźle.
Wynik spotkania otworzył as serwisowy Lukasa Kampy (1:0). Gdańszczanie odpowiedzieli udanym atakiem, ale walka punkt za punkt nie trwała zbyt długo, bowiem po udanym bloku gospodarze zdołali odskoczyć na dwa „oczka” (4:2). W dalszej części seta przyjezdni próbowali odrobić straty, co udało im się po ataku ze środka i punktowej zagrywce (7:7). Kolejne minuty gry stanowiły wyrównaną rywalizację. Z czasem jednak nie do zatrzymania okazał się Dawid Konarski. Z kolei po udanej zagrywce Michała Szalachy przewaga gospodarzy wynosiła trzy „oczka” (12:9). O czas poprosił więc szkoleniowiec Trefla. Po powrocie na boisko skuteczny atak zanotował Wojciech Grzyb, jednak z akcji na akcję Jastrzębski Węgiel powiększał swoją przewagę. W końcówce seta goście nabili piłkę na blok rywala (20:15). Nie wystarczyło to jednak do zmniejszenia strat, jakie zespół Michała Winiarskiego miał do rywali. Kiwka Kampy przyniosła gospodarzom pierwszą piłkę setową, natomiast podwójny blok zakończył rywalizację (25:21).
Tym razem obydwie drużyny rozpoczęły od walki punkt za punkt, a zespół gości utrzymywał nieznaczne prowadzenie (2:3). Po ataku Gladyra jastrzębianie doprowadzili do kolejnego wyrównania, z kolei przewagę zyskali po autowym ataku gości (5:4). Z biegiem czasu gra Jastrzębskiego Węgla wyglądała coraz lepiej. Podopieczni trenera Kovaca zbudowali czteropunktową przewagę (11:7), a o czas poprosił szkoleniowiec gości. Po powrocie na boisko punkt dla Trefla zdobył Ruben Schott, ale odpowiedź Michała Szalachy pozwoliła na utrzymanie prowadzenia (12:8). Dalsza część tego seta okazała się walką punkt za punkt, jednak to gospodarze zdołali utrzymać kilkupunktową przewagę. Gdańszczanie starali się natomiast zmniejszyć straty, jednak byli bezradni wobec mocnego ataku Christiana Fromma (18:15). Tuż przed decydującą częścią seta goście zbliżyli się do jastrzębian na dwa „oczka” (20:18). O czas poprosił więc trener Kovac. Po powrocie na boisko atakiem ze środka popisał się Jurij Gladyr, a już w chwilę później punkt dołożył Christian Fromm (22:19). Z kolei w szeregach gości asem serwisowym popisał się Wojciech Grzyb. Już w chwilę później punkt ma skrzydle dołożył Ruben Schott, a na tablicy wyników wyświetlił się remis (22:22). Sporo emocji przyniosła końcówka. Goście mieli swoje szanse, ale jastrzębianie zakończyli seta efektownym blokiem (26:24).
Od początku trzeciej odsłony wynik był bliski remisowi, jednak nieznaczne prowadzenie utrzymywało się po stronie Jastrzębskiego Węgla (3:2). W dalszej części seta gra nadal była wyrównana, a po błędzie gospodarzy przyjezdni zdołali wyrównać wynik (6:6). Kolejne akcje przyniosły punkty obydwu drużynom, ale to jastrzębianie pozostali przy prowadzeniu. Sytuacja zmieniła się po udanym serwisie gości oraz ataku Pawła Halaby (11:13). O czas poprosił więc trener gospodarzy. Po powrocie na boisko Dawid Konarski posłał piłkę w aut, a pozostali zawodnicy nie byli w stanie zatrzymać Wojciecha Grzyba (11:15). Tym razem gospodarze zmuszeni byli odrabiać straty. Przy stanie 14:18 udanym blokiem popisał się Julien Lyneel, a już w chwilę później atak skończył Christian Fromm (17:19). Po przerwie na prośbę trenera Winiarskiego gdańszczanie zdołalu utrzymać prowadzenie, dzięki czemu przedłużyli rywalizację (20:25).
Po przerwie lepiej rozpoczęli gdańszczanie, którzy po bloku na Dawidzie Konarskim cieszyli się z wysokiej przewagi (0:4). O przerwę poprosił więc Slobodan Kovac. Także po wznowieniu gry jastrzębianie mieli problemy ze zdobyciem punktu. Czarną serię jastrzębian przerwał dopiero Graham Vigrass (1:7). Również w dalszej części seta gdańszczanie dyktowali warunki. Jastrzębianie starali się odrobić straty, co z akcji na akcję było coraz trudniejszym zadaniem. Gospodarze mieli natomiast spore problemy ze skończeniem piłki (14:22). Po ataku Konarskiego jastrzębianie zmniejszyli straty, jednak nie wystarczyło to do wyrównania (20:25).
Piątą odsłonę również lepiej rozpoczęli goście (0:2). Z kolei pierwszy punkt dla Jastrzębskiego Węgla zdobył Tomasz Fornal (1:2). Już w chwilę później gospodarze doprowadzili do remisu, z czasem doprowadzając do wyrównanej rywalizacji (6:6). Tuż przed zmianą stron atakiem popisał się Dawid Konarski, z kolei Jurij Gladyr zanotował asa serwisowego (8:6). Również kolejne akcje przyniosły punkty gospodarzom, którzy już do końca kontrolowali przebieg wydarzeń. Gdańszczanie odrobili straty i ostatecznie wygrali to spotkanie.
Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk 2:3
(25:21, 26:24, 20:25, 20:25, 13:15)
MVP: Bartosz Filipiak
Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Gladyr, Szalacha, Fromm, Fornal, Popiwczak (libero)
Trefl Gdańsk: Filipiak, Janusz, Grzyb, Mordyl, Schott, Halaba, Olenderek (libero)