Zakończone w minioną niedzielę turnieje kwalifikacyjne do tegorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio przyniosły wiele jasności. Z uwagi na fakt, iż reprezentanci Australii nie uzyskali awansu do najważniejszej imprezy czterolecia, z posadą pierwszego szkoleniowca pożegnał się aktualny trener Aluronu Virtu CMC Zawiercie, Mark Lebedew.
Pięćdziesięciodwuletni Australijczyk zajmował posadę głównego szkoleniowca od początku 2017 roku. Już wtedy nie ukrywał, że z zespołem wiąże wielkie nadzieje oraz ma główny cel, jakim było uzyskanie kwalifikacji olimpijskiej. Ku niemiłemu zaskoczeniu podopieczni doświadczonego szkoleniowca opuścili turniej po rozegraniu fazy grupowej, w której to dotkliwie przegrali z reprezentacją Kataru, wygrywając jednak z Indiami 3:1 oraz Koreą Południową 3:2. Lebedew wraz z zespołem brał udział w mistrzostwach świata, Lidze Narodów oraz turniejach kontynentalnych. Warto zaznaczyć, że w minionym sezonie zespół zdobył wicemistrzostwo Azji, ulegając w finale zaledwie reprezentacji Iranu.
„Funkcja selekcjonera była wielkim horrorem i ogromną odpowiedzialnością, o której marzyłem od wielu lat. Przez trzy minione lata zrobiłem wszystko, co w mojej mocy, aby zbliżyć nas do Tokio. Niestety nie byliśmy w stanie osiągnąć tego celu’’ – zaznaczył trener Aluronu Virtu CMC Zawiercie. Aktualnie podjęte kroki w sprawie rezygnacji z funkcji szkoleniowca kadry narodowej w żadnym negatywnym stopniu nie wpłynie na pracę, jaką obecnie wykonuje z zespołem z Zawiercia.
Autor: Anna Frankowska
Źródło: worldofvolley.com/opr. własne