Starcie gigantów? Czy aby to dobre określenie sobotniej rywalizacji, w której weźmie udział aktualny wicelider tabeli trzeciej ligi seniorów, UKS Trójka’’ Kobyłka oraz zespół zajmujący miejsce trzecie, UKS Iskra Warszawa? Przyjezdni po wygranej z MKS MDK Warszawą, czy stołeczni, którzy doznali dotkliwej porażki z UKS Herkulesem Sulejówek – który z zespołów już w najbliższą sobotę ucieszy się z wypracowanego zwycięstwa?
Jedenaście meczów, dziesięć zwycięstw, dwanaście spotkań i osiem wygranych, dwadzieścia dziewięć punktów i dwadzieścia sześć, to obecny wynik zespołów, które w aktualnym momencie stanowią o sile tegorocznych rozgrywek trzeciej ligi seniorów. Biorąc pod uwagę dotychczasowe poczynania wspomnianych wyżej zespołów równiejszą, płynniejszą, ale jednak nie bezproblemową grę pokazują siatkarze Piotra Szymanowskiego i Huberta Milewskiego. Nie do końca efektywną, ponieważ w rozegranym w minioną niedzielę spotkaniu z MKS MDK Warszawą wiceliderzy tabeli mieli widoczne problemy w polu serwisowym i ten defekt sprawił, że oddali oni przeciwnikom aż dwanaście „darmowych punktów’’. „Zarówno przeciwnicy, jak i my, psuliśmy bardzo dużo zagrywek i to jest element, nad którym musimy ewidentnie popracować, by zbliżona ilość błędów więcej się nie powtórzyła’’ – po meczu zaznaczył środkowy bloku, Hubert Ryszewski. Nieco słabszą dyspozycję pokazują gracze szkoleniowca Damiana Białorudzkiego, którzy w ostatnim meczu ulegli drużynie UKS Herkules Sulejówek i bez wątpienia przegrali spotkanie, nie odnosząc pozytywnego wyniku w żadnej z partii. Rozgrywana na wyjeździe rywalizacja była trzecią przegraną stołecznych, natomiast podopieczni duetu trenerskiego zanotowali w tegorocznych rozgrywkach zaledwie jedną, kiedy to w Wolanowie okazali się słabsi od tamtejszego GKS-u i przegrali w piątej odsłonie do jedenastu. Więcej o sprawie dotyczącej założeń taktycznych, kłopotach, jakie należy wyeliminować, zagrożeniach sportowych opowiedział atakujący UKS-u „Trójki’’, Jakub Nieora.
Przez chwilę skupimy się na minionej niedzieli. Przeanalizowaliście poprzednią wygraną, kiedy graliście z zespołem MKS MDK Warszawa?
Odpowiem krótko na to pytanie – tak, ale i bez analizy każdy z graczy naszej drużyny wiedział jak zagrał i co powinien poprawić.
Pytam, ponieważ wygrana nie do końca została odniesiona w dobrym stylu, w szczególności widząc Waszą prezentację w polu serwisowym.
Masz rację, styl w jakim wygraliśmy nie może nas zadowalać. Przyznam szczerze, że nie do końca wiem, co miało wpływ na nasza nieskuteczną dyspozycję akurat w elemencie zagrywki. Nie jest to oczywiście wymówka, ale być może znaczącą rolę odegrała zbyt długa przerwa od grania..wracając do meczu, liczy się wygrana za trzy punkty i to zostało osiągnięte. W siatkówce nikt nikomu punktów za styl nie przyznaje a wyłącznie za wygrane.
Na poprawie którego z elementów skupialiście się wyjątkowo, biorąc pod uwagę przygotowania do meczu z UKS Iskrą Warszawa?
Jak już oboje wspomnieliśmy wcześniej, nad grą z pola serwisowego. Mam nadzieję, że to zafunkcjonuje w sobotnim meczu. Nie mogę dokładnie mówić o tym, czym chcemy zaskoczyć UKS Iskrę Warszawa, ale nie zmienia to jednak faktu, że czujemy się dobrze przygotowani.
Drużyna UKS „Trójka’’ Kobyłka nie dokonała żadnych zmian, uzupełnień, po rozegraniu pierwszej części fazy zasadniczej, a niektóre z zespołów a i owszem. Wasi sobotni rywale mają do dyspozycji dobrze znanego Wam Leszka Jadackiego. Nie sądzisz, że wiedza odnośnie zespołu, którą ma wspomniany siatkarz, może nieco pokrzyżować Wam plany?
Mamy wyrównany skład i nie ma potrzeby go zmieniać. Każdy z nas daje z siebie najwięcej, tyle ile czuje, że może i widać, że rozumiemy się na boisku, a to klucz do zwycięstwa. Takie rotowanie składem w sezonie ma swoje plusy i minusy. Moim zdaniem głównym negatywem jest to, iż takiego typu ruchy zaburzają atmosferę w zespole oraz zgranie na boisku, co jest konsekwencją. Leszka Jadackiego osobiście nie znam, ale wiem, że to zawodnik, który umie dobrze zaserwować, jak i uderzyć piłkę w ataku. Czy może pokrzyżować zamiary? Nie sądzę, żeby wiedza Leszka na temat naszego zespołu, miała jakikolwiek wpływ na
nasze sobotnie plany.
W pierwszej rundzie fazy zasadniczej wygraliście z zespołem z Warszawy 3:1. Uważasz, że sobotnia rywalizacja będzie pokazem siły, jak i efektownej gry z obydwu stron?
Mam taką nadzieję, chociaż wiemy, że UKS Iskra Warszawa ma nóż na gardle myśląc o awansie z Mazowsza, a to często źle wpływa na drużynę, natomiast my podejdziemy z chłodną głową i w stu procentach skoncentrowani.
W jaki sposób, jeśli chodzi o charakterystykę techniki, określiłbyś sobotnich przeciwników? Czym mogą Wam zagrozić?
Określiłbym w taki sposób, że jest to zespół grający falami, ma serię zdobywanych punktów, jak i serię, w której je szybko traci. Z pewnością można spodziewać się chęci wygrania, to normalne. Jeśli będą mieli „swój dzień’’, to dojdzie do wyrównanej gry. Wszystkim mogą zaskoczyć, zarówno oni nas, jak i my ich.
Początek meczu już w najbliższą sobotę, 25.01.2020 roku o godzinie 19:00 w Hali Sportowej przy ul. Orłów Piastowskich 47 w Warszawie.
Z Jakubem Nieorą rozmawiała Anna Frankowska.
Autor: Anna Frankowska
Źródło: Informacja własna