Podział punktów w Bydgoszczy

200122BOS005Asseco Resovia prowadziła na wyjeździe w Bydgoszczy, z tamtejszym BKS-em już 2:1 w setach, ale nie zdołała postawić przysłowiowej kropki nad i. Gospodarze meczu, zdołali doprowadzić do tie-breaka, którego również wygrali. Do końcowego zwycięstwa, Visłę poprowadzi Michał Filip.

Już w pierwszej akcji meczu, piłkę do ataku otrzymał Bartłomiej Lemański (0:1). W kontrze na lewym skrzydle pomylił się Nicholas Hoag (2:1). Dłuższa wymiana zakończyła się udanym zagraniem Michała Filipa (4:3). Natomiast punktowym blokiem popisał się Michał Masny (6:4). Rzeszowianie zdołali jednak bardzo szybko doprowadzić do kolejnego remisu (6:6). W pewnym momencie obie ekipy zaczęły seryjnie mylić się w polu serwisowym (9:8), przez co gra nieco zwolniła. Na skrzydle zapunktował Nicholas Hoag, a chwilę później po nim, także Zbigniew Bartman (11:11). Remisowy wynik utrzymywał się, aż do stanu po 14. Wówczas w polu serwisowym zameldował się Nicholas Marechal i Resovia zanotowała mini-serię przy swojej zagrywce (14:15). Mimo nie najlepszej wystawy, na środku siatki poradził sobie Dawid Woch (16:16). Kolejną punktową serię, goście zanotowali dzięki Zbigniewowi Bartmanowi (16:18). Technicznym zagraniem na skrzydle popisał się Gonzalo Qiuroga, ale w następnej akcji, Michał Filip popełnił błąd przekroczenia linii ataku (18:20). W końcówce seta, kolejną piłkę od swojego rozgrywającego otrzymał Zbigniew Bartman (19:21). Gospodarze mieli kilka szans na doprowadzenia do remisu, ale udało im się to dopiero przy zagrywkach Michała Filipa (24:24). W decydującym momencie, siatkarze Visły popracowali blokiem, a to zaowocowało ich zwycięstwem w pierwszym secie (26:24).

Dzięki mocnej zagrywce, Rzeszowianie już na początku drugiej partii, zdołali wypracować sobie kilko punktową przewagę (1:4). Atak z szóstej strefy skończył  w końcu Jakub Peszko. W polu serwisowym pomylił się Michał Filip i przewaga rywali ponownie wzrosła do czterech oczek (3:7). W następnej akcji, atakujący Visły zrehabilitował się jednak mocnym, kończącym atakiem (5:8). Kilka chwil później, asa serwisowego dołożył Dawid Woch i stata Visły do rywala wyraźnie stopniała (9:11). Gospodarze ambitnie walczyli o każdą piłkę, ale kolejne dobre zagrania przeplatali oni prostymi błędami. Słabość Visły bezlitośnie wykorzystywali w kontrze Rzeszowianie (12:16). W samej końcówce, siatkarze Resovii punktowali blokiem, przez co ich przewaga wzrosła w pewnym momencie do sześciu oczek (14:20). Ze środka skończył jeszcze dwukrotnie Janusz Gałązka, ale dzięki stabilnemu serwisowi i kończącemu atakowi, goście i tak zdołali odnieść pewne zwycięstwo w drugiej partii (25:18).

Od pewnego uderzenia na środku, rozpoczął trzeciego seta Bartłomiej Lemański. Kolejne oczko do dorobku punktowego Resovii dorzucił Nicholas Hoag, a także Zbigniew Bartman (2:3). Gospodarzom udało się jednak szybko zremisować i przez dłuższą chwilę, gra toczyła się punkt za punkt. Żadna z ekip, nie potrafiła jednak wypracować sobie większej przewagi (5:5). Sytuacja zaczęła się zmieniać dopiero, gdy w polu serwisowym po stronie miejscowych zameldował się Michał Masny. Przy zagrywkach własnego rozgrywającego, ekipa BKS-u zanotowała punktową serię (7:5). Rywale swoją mini-serię zaliczyli przy serwisie Marechala (7:9). Dobrą passę gości, próbował przerwać trener Przemysław Michalczyk i ta sztuka jego podopiecznym się w końcu udała (9:9). Ponadto na ponowne prowadzenie, Bydgoszczan wyprowadził Jakub Peszko. Wówczas o time-out dla swoich podopiecznych poprosił Wojciech Serafin (10:9). Po powrocie na parkiet, kolejnym udanym zagraniem popisał się Bartłomiej Lemański. Jednak on sam popsuł serwis, a jego koledzy z drużyny popełnili kolejne proste błędy (12:10). Dopiero kilka minut później, trafiony serwisem został Rafał Szymura (13:13). Szybką piłkę do ataku otrzymał na prawym Michał Filip, ale po raz kolejny miejscowi pomylili się w zagrywce. W kluczowym momencie zdołali oni jednak zapunktować tym właśnie elementem (17:16). Wynik na styku utrzymywał się w tym secie, aż do stanu (22:22). Wówczas punktowy blok zanotował Marcin Komenda, a punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Oleg Achrem (22:25).

Pierwsza akcja czwartego seta należała do Dawida Wocha (1:0). Nieco dłuższa wymiana, obfitująca w efektowne obrony, zakończyła się udanym zbiciem Gonzalo Quirogi. Z kolei Michał Filip swoim serwisem sprawił nie małe problemy przyjmującym Resovii (3:1). Goście również zanotowali punktową serię, a miało to miejsce przy zagrywkach Nicolasa Hoga (5:6). Gospodarzom udało się jednak szybko odrobić kilko punktową przewagę. Wówczas o pierwszy time-out poprosił trener Serafin (8:5). Nie wybił on z dobrego rytmu Michała Masnego, który z każdą kolejną akcją, posyłał w stronę rywali coraz to trudniejsze floty (10:5). W ważnym momencie błąd dotknięcia siatki popełnił Michał Filip. Atakujący Visły zrehabilitował się jednak szybko skuteczną kiwką tuż za blok (11:7). Od tego momentu, gospodarze, wykorzystując słabość rywali, zaczęli powiększać swoją przewagę (17:11) i (19:13). W decydujących momentach, na skrzydle kończył Michał Filip, a swoje trzy grosze serwisem dorzucił również Jakub Peszko (22:15). Nicholas Hoag zdobył co prawda jeszcze asa serwisowego, ale rywale zdołali przyjąć jego kolejny serwis i zakończyć seta udaną akcją na skrzydle (25:19).

Z wysokiego c, tie-breaka otworzył Zbigniew Bartman (0:2). Gospodarze wybronili atak Marechala, ale Rzeszowianie odpowiedzieli im blokiem na Filipie (1:3). Kolejne próby zagrania młodego atakującego Visły, zakończyły się już powodzeniem i mimo początkowego prowadzenia Resovii, na tablicy wyników szybko pojawił się remis (4:4). Tuż przed zmianą stron, w ataku wyraźnie pomylił się Nicholas Hoag. Natomiast w kolejnej akcji, skrzydłowy Resovii został zatrzymany przez bydgoski blok (8:6). Mimo nie najlepszego przyjęcia, akcję na środku skończył Dawid Woch. W tej samej strefie, uruchomiony został również Bartłomiej Lemański (10:9). Gdy w końcówce piątej partii, gospodarze odbudowali dwupunktową przewagę, o czas poprosił trener Resovii (12:10). Po powrocie na parkiet, dwukrotnie na prawym skończył Zbigniew Bartman (14:12), Ostatnia akcja należała do Jakuba Peszki, który skończył kontrę na lewym skrzydle (15:12).

BKS Visła Bydgoszcz – Asseco Resovia Rzeszów 3:2

(26:24, 18:25, 22:25, 25:19, 15:12)

MVP: Michał Filip

BKS Visła Bydgoszcz: Gałązka, Woch, Quiroga, Peszkom Masnym Filip, Szymura (libero) oraz Gryc, Bronisławski, Gil, Urbanowicz

Asseco Resovia Rzeszów: Kosok, Lemański, Komenda, Hoag, Bartman, Marechal, Perry (libero) oraz Achrem, Schulz, Shoji, Krulicki, Mariański, Buszek


Autor: Agnieszka Samojedna / fot. Plusliga.pl (M. Bosiacki)