Tomasz Fornal: Ten mecz spowodował bardzo dużo emocji w naszych głowach

Jastrzębski Węgiel w dobrym stylu pokonał rosyjski Zenit Kazań i zapewnił sobie awans do fazy pucharowej tegorocznej Ligi Mistrzów. O rywalizacji z rosyjskim gigantem i atmosferze podczas spotkania opowiedział nam przyjmujący Jastrzębskiego Węgla – Tomasz Fornal.

Marzena Janik: Mecz z Zenitem Kazań jest z gatunku tych, po których ręce same składają się do oklasków. Zajmujecie pierwsze miejsce w grupie, więc są powody do radości!

Tomasz Fornal: Dokładnie tak. Co prawda mamy jeszcze jedno spotkanie, ale możemy podejść do niego z chłodną głową i potraktować tak, jakby to był sparing. Cieszymy się, że ten poziom w naszym wykonaniu został utrzymany, bo od dwóch czy trzech miesięcy reprezentujemy drużynowo super siatkówkę i może się to podobać.

W całym meczu dobrze funkcjonował blok i zagrywka. Myślisz, że to była wasza „broń”, która pozwoliła pokonać Zenit?

Wydaje mi się, że zagrywka, przyjęcie i inne elementy świetnie u nas funkcjonowały. To, że drużyna z Kazania kilka razy nas zablokowała czy odrzuciła jest normalne. To jest drużyna z Rosji, która ma ogromne warunki fizyczne. Bardzo dobrze się prezentują. Jeśli zaserwują asa czy nas zablokują, trzeba przejść obok tego obojętnie. Musimy zapomnieć o tym i grać swoją siatkówkę, tak jak robiliśmy to w tym meczu.

Trzeci set, jako jedyny, padł łupem Zenitu. Co, twoim zdaniem, zdecydowało o waszej porażce w tej części meczu?

Ten mecz spowodował bardzo dużo emocji w naszych głowach, więc ciężko go na gorąco ocenić. Przeanalizujemy go na spokojnie. Teraz nie ma co do tego wracać. Wydaje mi się, że popełniliśmy trochę za dużo błędów. Straciliśmy też trochę koncentracji.

Mecz z Zenitem rozegraliście przy pełnych trybunach, więc śmiało możecie powiedzieć, że doping kibiców bardzo wam dzisiaj pomógł.

Na pewno. Wspominałem już dzisiaj, że to był nasz siódmy zawodnik. Hala była wypchana po brzegi i nie było wolnego krzesełka. Cieszymy się, że kibice tak licznie przyszli. Zapraszamy ich też na mecze ligowe, bo naprawdę fenomenalnie gra się przy pełnych trybunach i słychać to wsparcie bardzo głośno.

Już za kilka dni wrócicie na ligowe parkiety, gdzie zmierzycie się z zespołem z Zawiercia. Po spotkaniu z Zenitem jesteście pełni optymizmu, mam rację?

Jesteśmy pewni siebie. Gramy dobrze i prezentujemy siatkówkę na dobrym poziomie, więc jedziemy tam w roli faworyta. Mam nadzieję, że wywieziemy trzy punkty, bo cały czas walczymy, żeby wskoczyć na wyższą pozycję w lidze niż to czwarte miejsce. Mamy spokojną sytuację w tabeli i jestem pewien, że w Zawierciu zagramy dobry mecz.

Rozmawiała Marzena Janik.

Źródło: Informacja własna/ fot. PlusLiga