Zespół Jastrzębskiego Węgla pewnie pokonał w wyjazdowym spotkaniu Alruron Virtu CMC Zawiercie. Zespół prowadzony przed Dominika Kwapisiewicza dobrze zaprezentował się w trzecim secie. To jednak nie wystarczyło i ostatecznie jednak spotkanie padło łupem przyjezdnych i to oni wywieźli z Zawiercia cenne punkty.
Początek spotkania należał do zawodników Jastrzębskiego Węgla, którzy dzięki dobrym zagrywkom Tomasza Fornala i udanym atakom szybko zbudowali prowadzenie (4:0). O przerwę poprosił więc trener gospodarzy. Po powrocie na boisko to właśnie Fornal pomylił się w polu serwisowym, z kolei atak Mateusza Malinowskiego pozwolił drużynie z Zawiercia na zmniejszenie strat (5:3). W kolejnych minutach gry to jastrzębianie dyktowali warunki. Ich prowadzenie wzrosło do sześciu „oczek”, co zmusiło trenera Kwapisiewicza do wykorzystania drugiej przerwy (10:4). Po powrocie na boisko asem serwisowym popisał się Christian Fromm, a już w chwilę później w ataku pomylił się Ferreira (4:12). Również w dalszej części seta zawiercianie nie mogli dogonić zawodników Jastrzębskiego Węgla. Nie wiele zmienił as serwisowy Marcina Walińskiego, bowiem już w chwilę później przyjmujący posłał piłkę w aut (11:19). Sytuacja gospodarzy w końcówce seta była bardzo trudna. Jednak punktowy blok i atak Mateusza Malinowskiego zmusiły trenera gości do wykorzystania przerwy (23:18). Po powrocie na boisko Dawid Konarski nie przebił się przez blok rywali, ale ostatecznie to jastrzębianie wygrali tę odsłonę i objęli prowadzenie w meczu (21:25).
Tym razem drużyny rozpoczęły rywalizację od walki punkt za punkt, ale po ataku Christiana Fromma goście mogli cieszyć się z dwupunktowej przewagi (2:4). Również w dalszej części seta trwała zacięta walka. Po kolejnym ataku Fromma i błędzie Ferreiry przewaga gości wzrosła do czterech „oczek” (4:8), a o czas poprosił trener Aluronu. Po powrocie na boisko dał znać o sobie Dawid Konarski, natomiast po ataku Vigrassa Jastrzębianie mogli cieszyć się z siedmiopunktowej przewagi (5:12). W kolejnych minutach gry gospodarze regularnie odrabiali straty, dwukrotnie popisując się blokiem. Byli jednak bezradni wobec ataków Tomasza Fornala (11:17). Decydująca część seta okazała się zaciętą rywalizacją. Wysoka przewaga utrzymywała się, co prawda, po stronie gości, ale oni również popełniali błędy (14:21). Przy stanie 16:22 gospodarze popisali się blokiem. Byli jednak bezradni wobec udanego ataku Jurija Gladyra, który przyniósł piłkę setową (18:24). Zawiercianie zdołali się obronić, ale rywalizację zakończył atak Dawida Konarskiego (19:25).
Wynik trzeciej odsłony otworzyli gospodarze (1:0). Jastrzębianie szybko wyrównali stan seta, a w kolejnych minutach gry doszło do walki punkt za punkt. Po ataku Patryka Czarnowskiego zawiercianie wyszli na prowadzenie, które wzrosło po piłce skończonej przez Grzegorza Boćka (5:3). Tym razem przyjezdni zmuszeni byli gonić wynik, co skutecznie utrudniały ataku Boćka i Pencheva (9:6). Jastrzębianie regularnie odrabiali straty, a po ataku Christiana Fromma doprowadzili do wyrównania (10:10). W kolejnych minutach gry ponownie doszło do walki punkt za punkt. Nieznaczne prowadzenie utrzymywało się jednak po stronie Jastrzębskiego Węgla. Zawiercianie nie rezygnowali z walki i po ataku Marcina Walińskiego to oni mogli cieszyć się z punktowej przewagi (14:15). Tym razem goście odpowiedzieli udanym atakiem, a na tablicy wyników ponownie wyświetlił się remis. Ostatecznie, po grze na przewagi, set padł łupem zespołu z Zawiercia (28:26).
Czwarta odsłona rozpoczęła się od dwóch udanych ataków Jastrzębskiego Węgla (0:2). Z kolei pierwszy punkt dla gospodarzy zdobył Marcin Waliński. Już w chwilę później piłkę skończył Grzegorz Bociek, a na tablicy wyników wyświetlił się remis (3:3). W dalszej części seta wynik był bliski remisowi, jednak dwie dobre akcje dały prowadzenie drużynie z Zawiercia (8:6). Nie trzeba było długo czekać na odpowiedź gości. Na boisku pojawił się bowiem Michał Szalacha i już w pierwszej akcji popisał się blokiem (9:9). Taki stan rzeczy nie utrzymał się długo. Zawiercianie dzięki dobrej grze wrócili do prowadzenia, zmuszając tym samym rywali, by gonili wynik (14:10). W kolejnych minutach gry obydwie drużyny zarówno kończyły akcje, jak i popełniały błędy. Jastrzębianie odrobili straty dzięki dobrym zagrywkom Tomasza Fornala, natomiast po ataku tego zawodnika pierwszy raz od dłuższego czasu wyświetlił się remis (1717). Tuż przed końcówką gospodarze zdołali wrócić do dwupunktowej przewagi (20:18). O czas poprosił więc trener gości. Po powrocie na boisko przyjezdni nadal gonili wynik. Również ten set zakończył się wygraną gospdoarzy, co oznaczało podział punktów (25:23).
Wynik tie – break’a otworzyli zawiercianie (2:0). Jastrzębianie zdobyli natomiast pierwszy punkt po ataku Dominika Depowskiego (3:1). Kolejne akcje to również dobra gra gospodarzy. Przyjezdni mieli natomiast spore kłopoty z doprowadzeniem do wyrównania. Podczas zmiany stron to gospodarze mogli cieszyć się z trzypunktowej przewagi (8:5). Po krótkiej przerwie piłkę skończył Grzegorz Bociek, a w chwilę później punkt dołożył Bartosz Gawryszewski (10:6). Jastrzębianie odpowiedzieli natomiast atakiem Dawida Konarskiego. Jednak z akcji na akcję sytuacja gości była już bardzo trudna. Ostatecznie ten set i całe spotkanie zakończyły się wygraną Zawiercia.
Aluron Virtu CMC Zawiercie – Jastrzębski Węgiel 3:2
(21:25, 19:25, 28:26, 25:23, 15:11)
MVP: Marcin Waliński
Aluron Virtu CMC Zawiercie: Waliński, Lipiński, Malinowski, Ferreira, Kania, Czarnowski, Koga (libero)
Jastrzębski Węgiel: Konarski, Kampa, Gladyr, Vigrass, Fornal, Fromm, Popiwczak (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna