Łódzkie derby dla ŁKS-u

IMGA0658Po pierwszych dwóch setach łódzkich derbów, zanosiło się na długie i ciekawe spotkanie. Skończyło się jednak zwycięstwem mistrzyń Polski, które mimo małego kryzysu w czwartym secie, zdołały wygrać spotkanie za trzy punkty.

Z przechodzącej piłki skończyła Klaudia Alagierska, a dwukrotnie na skrzydle zaatakowała Izabela Kowalińska (1:3). Siatkarki ŁKS-u miały problemy z dokładnym przyjęciem, ale z trudnej sytuacji obronną ręką wyszła Aleksandra Wójcik (2:4). Dłuższa wymiana zakończyła się kontrą na środku, w wykonaniu Jaroslavy Pencovej. Grot Budowlane do remisu doprowadziły dopiero przy zagrywkach Kaiyi Ren (6:6). Nie nacieszyły się nim jednak zbyt długo, bo ich rywalki również zanotowały mini punktową serię przy własnym serwisie (6:9). Punktową przewagę ŁKS powiększył po kolejnych udanych atakach Katariny Lazović (7:11). Czas wzięty przez trenera Błażeja Krzyształowicza, nie wybił z dobrego rytmu mistrzyń kraju, które w drugiej części seta, zaczęły coraz częściej pracować blokiem (10:17). Gdy Budowlane nie potrafiły wyprowadzić swojego kolejnego ataku, o drugi time-out dla swoich podopiecznych poprosił trener wicemistrzyń (10:18). Po powrocie na parkiet, siatkarkom Grotu udało się zrobić przejście, ale im dłużej trwał pierwszy set, tym Budowlane popełniały coraz prostsze błędy (14:22). W końcówce Julia Nowicka, zagrała co prawda pierwsze tempo, ale tym samym zagraniem szybko odpowiedziały też rywalki. Mistrzynie kraju dołożyły na sam koniec punktowy serwis (15:25).

Już na początku drugiego seta, piłkę do ataku otrzymała Izabela Kowalińska (1:2). Udaną kontrą na skrzydle odpowiedziała Julia Twardowska (3:3). Siatkarki Grot Budowlanych miały przez chwilę szansę na podwyższenie swojego prowadzenia, ale jej nie wykorzystały. Po raz kolejny skontrowała Kowalińska, a jej koleżanki dołożyły dwa punktowe bloki. Tym sposobem z wyniku (5:4), zrobiło się (5:7) dla ŁKS-u.  Po czasie na żądanie trenera Krzyształowicza, gospodynie zaczęły popełniać coraz więcej błędów własnych. Z niewygodnego ustawienia wyprowadziła wicemistrzynie dopiero Kaiyi Ren (6:9). Z kolei rywalki zanotowały kolejną mini serię i ich przewaga wzrosła do pięciu oczek (6:11). Gdy gospodynie odpowiedziały tym samym, o pierwszy czas w dzisiejszym meczu poprosił szkoleniowiec Giuseppe Cuccarini (9:11). Po powrocie na parkiet, dłuższą wymianę skończyła chińska skrzydłowa. W efekcie czego, na tablicy wyników pojawił się remis (11:11). Efektownym zagraniem na lewym popisała się Anastasiya Kraiduba, a w kolejnej akcji rozgrywająca wicemistrzyń zdecydowała się na grę środkiem (14:12). W pewnym momencie przewaga Grotu wzrosła do trzech punktów. Rywalkom udało się zminimalizować straty, ale w kluczowym momencie zaczęły się one ponownie mylić (23:19). Zwycięstwo w drugim secie dała miejscowym Małgorzata Śmieszek (25:20).

Trzecią odsłonę meczu otworzyła Katarina Lazović (0:2). Obronną ręką z trudnej piłki wyszła Kaiyi Ren, ale po challenge’u okazało się, że chińska skrzydłowa popełniła błąd przekroczenia środkowej linii (0:4). Pierwsze oczko w tym secie, gospodyniom dala Jaroslava Pencova, ale rywalki odpowiedziały udaną kiwką (2:6). Gdy w polu serwisowym stanęła Joanna Pacak, mistrzynie kraju zanotowały kolejną punktową serię (2:8). Skuteczną kontrę na skrzydle wyprowadziła Kaiyi Ren, ale podobnym zagraniem szybko odpowiedziała Lazović (3:10). Po dłuższej przerwie, szansę do ataku otrzymała Klaudia Alagierska. Środkowa ŁKS-u dołożyła agresywny serwis, z przyjęciem którego nie radziły rywalki (5:13). Zadaniowo na zagrywce pojawiła się Anna Lewandowska, ale środkowa Grotu posłała piłkę prosto w siatkę (7:15). Trener Błażej Krzyształowicz biorąc time-ot, próbował wybić z dobrego rytmu drużynę ŁKS-u. Ta sztuka się mu jednak nie udała. Co więcej, po krótkiej przerwie mistrzynie kraju zaczęły seryjnie zdobywać punkty (7:18). W samej końcówce Budowlane traciły do rywalek aż 12 oczek! Próbowały one co prawda odrabiać straty, ale skończyło się jedynie na kilku wygranych akcjach. Natomiast cały set padł łupem ŁKS-u (14:25).

Pierwsza dłuższa wymiana zakończyła się pojedynczym blokiem Klaudii Alagierskiej. Siatkarki ŁKS-u dołożyły punktowy serwis. Gospodyniom udało się szybko uciec z niewygodnego ustawienia, ale przy zagrywkach Katariny Lazović, ŁKS zanotował kolejną punktową serię (1:6). W dalszej części seta, podopieczne Błażeja Krzyształowicza miały coraz większe problemy z wyprowadzeniem swojego pierwszego ataku. Słabość rywalek bezlitośnie wykorzystywały rywalki punktując to atakiem, to blokiem (4:12). Po drugim time-oucie dla gospodyń, kiwką tuż za blok popisała się Lazović, ale podobnym zagraniem odpowiedziała też Śmieszek (6:14). Przy zagrywce Julii Twardowskiej, gospodynie odrobiły kilka oczek straty i właśnie w tym momencie o czas poprosił włoski szkoleniowiec (9:14). Z trudnego ustawienia, dwukrotnie ŁKS wyprowadziła Izabela Kowalińska (11:15) i (13:16). Tak na prawdę, ŁKS mógł odetchnąć dopiero po pomyłce w ataku i przyjęciu Kaiyi Ren (15:19). W samej końcówce, mistrzynie Polski dołożyły jeszcze punktowy blok (16:23), a punkt na miarę zwycięstwa w całym meczu zdobyła Klaudia Alagierska (18:25).

Grot Budowlani Łódź – ŁKS Commercecon Łódź 1:3

(15:25, 25:20, 14:25, 18:25)

MVP: Izabela Kowalińska

Grot Budowlani Łódź: Nowicka, Śmieszek, Twardowska, Kraiduba, Pencova, Ren, Stenzel (libero) oraz Maciągowski, Babicz, Bałdyga, Bączyńska, Lewandowska

ŁKS Commercecon Łódź: Mori, Pacak, Wójcik, Lazović, Kowalińska, Alagierska, Strasz (libero) oraz Kwiatkowska, Skrzypkowska


Autor: Agnieszka Samojedna/fot. LSK