Chemik Police wywalczył wczoraj awans do półfinału Pucharu CEV. Blisko fazy pucharowej Ligi Mistrzów jest też ZAKSA. Ostatnimi dniami najgłośniej było jednak o Jarzębskim Węglu, który mimo zagrożenia epidemią koronawirusa, miał jutro rozegrać wyjazdowe spotkanie w Trentino. Po długiej batalii z włodarzami CEV, udało się jednak przełożyć ćwierćfinałowe starcie. Szczegóły poniżej.
Chemik Police w półfinale Pucharu CEV
Siatkarki Chemika Police idą w tym sezonie jak burza! Na ligowym parkiecie wygrały 21 z 22 rozegranych spotkań, co przełożyło się na ich pierwszą pozycję po rundzie zasadniczej LSK. Ponadto uzyskały one awans do finałowego turnieju Pucharu Polski, który zostanie rozegrany w najbliższy weekend w Nysie. Podopieczne Ferhata Akbasa świetnie radzą sobie również Pucharze CEV. W ćwierćfinale tych pucharowych rozgrywek, Policzanki odniosły dwa pewne zwycięstwa nad chorwacką drużyną Mladost ZAGREB i tym samym zagwarantowały sobie one udział w półfinale europejskiego turnieju. Tam zmierzą się ze zwycięzcą francusko (Volero LE CANNET) – rosyjskiej rywalizacji (Minchanka MINSK).
ZAKSA o krok od fazy pucharowej Ligi Mistrzów
Blisko półfinału, ale Ligi Mistrzów jest ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która po zaciętym i długim spotkaniu pokonała na wyjeździe mistrza Rosji, czyli drużynę Kuzbass Kemerovo. Zwycięstwo cieszy tym bardziej, że Kędzierzynianie przegrywali na wyjeździe już 1:2, a kolejne dwa sety były bardzo zacięte i o ich ostatecznych losach przesądziła gra na przewagę. Tym razem zakończyła się ona po myśli mistrzów Polski, a jak będzie w meczu rewanżowym? Przekonamy się o tym już 11 marca w Gliwicach. Jedno jest pewne – presja wyniku będzie towarzyszyła Rosjanom, ale i też naszej drużynie, która zapewne czuje już, że półfinał Ligi Mistrzów jest już na wyciągnięcie ich ręki!
Ćwierćfinał z Trentino Itas jednak przełożony!
W ostatnich dniach najwięcej nerwów i niepewności towarzyszyło siatkarzom Jastrzębskiego Węgla. Aż do dnia dzisiejszego nie wiedzieli oni, czy zagrają oni w ćwierćfinale Ligi Mistrzów, czy ich rywale wygrają walkowerem. Dlaczego?
Przez nierozsądne decyzję Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej, która mimo zwiększonego ryzyka epidemii koronowirusa we Włoszech, w dniu 28 lutego, podjęła decyzję o tym, że mecz zaplanowany na środę 4 marca – pomiędzy Trentino Itas, a Jastrzębskim Węglem ma się odbyć zgodnie z planem. By zmniejszyć ryzyko zakażenia wirusem, spotkanie miałoby jednak zostać rozegrane za zamkniętymi drzwiami, czyli bez udziału kibiców.
Na takie rozwiązanie nie przystał Jastrzębski Węgiel. Zarząd klubu z prezesem Adamem Gorolem na czele, wystosował do władz CEV oficjalne pismo w tej sprawie. Polskiej drużynie zależało na przełożeniu spotkania lub chociaż na rozegraniu ćwierćfinałów z Trentino na neutralnym gruncie. Wszystko w trosce o zdrowie siatkarzy Jastrzębskiego Węgla, który wyjeżdżając do Włoch, mogliby narazić się na zarażenie koronawirusem lub co najmniej na przymusową kwarantannę.
Następnego dnia, tj. 3 marca nadeszła odpowiedź Europejskiej Federacji Piłki Siatkówej, która ostatecznie nie wyraziła zgody na przełożenie terminu rozegrania ww.meczu. Włodarze CEV swoje stanowisko uzasadnili faktem, że prowincja Trydentu nie należy do tych regionów i obszarów na terytorium Włoch, dla których władze krajowe Włoch wydały zalecenia dotyczące organizowania wydarzeń sportowych za zamkniętymi drzwiami do 8 marca włącznie.
Jednak zdaniem jastrzębskiego klubu Europejska Federacja Piłki Siatkowej, przy uzasadnieniu swojego stanowiska, pominęła fakt, że w godzinach wieczornych w dniu 2 marca, władze lokalne miasta Trydent na konferencji prasowej poinformowały o pierwszym przypadku koronawirusa w ich mieście. Biorąc pod uwagę duże zagrożenie epidemiologiczne, które wiązałoby się z wyjazdem do Trentino, zarząd KS Jastrzębski Węgiel S.A. jeszcze tego samego dnia, zdecydował, że w takim przypadku klub nie weźmie udziału w środowym spotkaniu. Do ostatniego jednak momentu, naciskał on na władzę CEV, mając nadzieję na zmianę ich zdania. Nieustanne naciski i przedstawione przez klub argumenty poparte stosownymi dokumentami, ostatecznie wpłynęły na decyzję Europejskiej Federacji Piłki Siatkówej, która wyraziła zgodę na przełożenie meczu z Trentino Itas! Na ten moment jednak nie jest jeszcze znane miejsce oraz termin rozegrania tego spotkania. I co, nie można było tak od razu?
Autor: Agnieszka Samojedna/fot.CEV