Grzegorz Drewniak: Drużyny z drugiej połowy tabeli grają lepsze mecze na własnych boiskach

dsd_2294Do zakończenia rundy rewanżowej fazy zasadniczej trzeciej ligi seniorów, pozostały dwie kolejki. Zaledwie dwa mecze i zerowy margines błędu dla drużyn, które chciałyby wziąć udział w turnieju ćwierćfinałowym o drugą ligę. Wśród pretendentów do gry w nim, jest między innymi zespół UKS Trójki Kobyłka, który już jutro w Warszawie zagra z ADS Woltą.

W minionej kolejce drużyna Piotra Szymanowskiego i Huberta Milewskiego rozegrała mecz szesnastej kolejki, w którym rywalizowała z przyjezdnym zespołem UKS Olimp Skaryszew. Gospodarze od początku prezentowali pozytywną dyspozycję w polu zagrywki, a jak wiadomo, serwis w znaczącym stopniu przyczynia się do ‘’ustawienia’’ spotkań.

‘’Serwis zdecydowanie wpływa, podczas meczu, na jakość naszego przyjęcia. Dzięki dobrej zagrywce odrzuciliśmy naszego rywala od siatki, co bezapelacyjnie ułatwiło nam grę. Piłki w miarę często wracały na naszą stronę i cieszy fakt, że potrafiliśmy to wykorzystać’’ – co celnie zauważył Kamil Majewski, który podzielił się opinią w wywiadzie pomeczowym z redakcją Echo Siatkówki.

To jest jednak przeszłość, należy skupić się na następnych potyczkach oraz sytuacji w tabeli. Na dzień dzisiejszy, z dorobkiem czterdziestu jeden punktów, prowadzi KS Camper Wyszków, a mianem wiceliderów mogą określać się gracze duetu trenerskiego. Trzecią lokatę zajmuje UKS Iskra Warszawa, która ma trzydzieści siedem punktów. O tym, jakie drużyny, i z których miejsc, awansują do ogólnopolskiego turnieju barażowego, zadecydują wyłącznie dwie ostatnie rywalizacje. O szczegółach dyspozycji sportowej drużyny UKS Trójki opowiedział środkowy bloku wiceliderów, Grzegorz Drewniak, dla którego występy w Kobyłce są inauguracyjnymi krokami w seniorskiej drużynie.

Zacznijmy proszę od tego, jak wygląda aktualnie Twoja dyspozycja fizyczna?

Myślę, że ja, jak i cała drużyna, jesteśmy aktualnie w bardzo dobrej dyspozycji fizycznej. Warto zaznaczyć, że dba o to nasz kolega z drużyny, Mateusz Gawryś (przyjmujący i trener motoryczny – przyp. red). Wróciliśmy do intensywniejszych treningów motorycznych, co rzeczywiście wpływa na przygotowanie zespołu do meczów.

W większej mierze jesteś jednak graczem rezerwowym. Myślisz, że czym może być podyktowana taka, a nie inna decyzja trenera Piotra Szymanowskiego?

Nie czuję się słabszy od chłopaków grających na pozycji środkowego. Mam trochę gorsze warunki fizyczne, ale dokładam wszelkich starań, by nadrabiać szybkością w przemieszczaniu się pod siatką i skocznością. Pracuję na każdym treningu i liczę na to, że będę mógł jeszcze pomóc drużynie w walce o awans do drugiej ligi.

W pierwszej części rundy zasadniczej wygraliście z ADS Woltą bez straty seta. Sądzisz, że sobotni pojedynek może być podobny do tego, który już rozegraliście?

Nie możemy lekceważyć żadnego przeciwnika. ADS Wolta Wolta nie zagrała u nas dobrego spotkania, co nie znaczy, że na swojej hali nie podejmą walki. Drużyny z drugiej połowy tabeli grają lepsze mecze na własnych boiskach.

Znasz stołeczną drużynę z punktu widzenia technicznego?

Jest to mój pierwszy sezon w seniorskiej drużynie, więc nie miałem okazji grać wcześniej ze stołecznym zespołem. Ciężko ocenić ich grę po pierwszym meczu, bo wydaje mi się, że nie pokazali pełni swoich możliwości.

Czy są elementy rzemiosła siatkarskiego, które mogą zagrozić Twojemu zespołowi?

Jeśli zagramy tak dobry, efektywny mecz jak z drużyną Skaryszewa (3:0 w szesnastej kolejce z UKS Olimp Skaryszew – przyp. red.) to zespół Wolty nie powinien mieć nad nami przewagi w żadnym elemencie siatkarskim. Musimy unikać błędów własnych i to będzie najważniejsze w tym meczu.

Wasz kolega z drużyny, Kamil Majewski, w ostatnim wywiadzie zaznaczył, iż wyjątkowo sporo pracowaliście nad zagrywką. Czy w treningach przygotowujących do sobotniego meczu, kładliście nacisk na coś jeszcze?

Nadal na każdym treningu pracujemy nad elementem zagrywki. Dodatkowo ostatnio skupialiśmy się nad dogrywaniem i wystawianiem piłek sytuacyjnych. Efekt było widać już w meczu ze Skaryszewem, w którym potrafiliśmy wykorzystywać kontry po obronach czy darmowych piłkach przebitych na naszą stronę.

Nie ma drużyn doskonale, idealnie grających, ale nie wydaje Ci się, że grę, jaką aktualnie prezentujecie, jest Waszą najlepszą dotychczas?

Ciężko odpowiedzieć, czy jest to nasza najlepsza gra od początku sezonu. Zgodzę się, że ze Skaryszewem pokazaliśmy się z dobrej strony, ale nie można oceniać naszej gry tylko po kilku ostatnich spotkaniach, bo były to mecze z dołem tabeli. Po obniżce formy wróciliśmy do lepszej dyspozycji i będziemy starali się ją podtrzymać w dwóch kolejnych meczach.

Hala, w której zostanie rozegrany mecz, jest specyficzna i robi dużą różnicę dla zagrywających, którym trudno znaleźć punkt odniesienia. Może Wam to pokrzyżować plany, czy jednak Wasze doświadczenie jest na tyle duże, że nie ma to znaczenia?

Oczywiście hala będzie atutem Wolty, ale wydaje mi się, że nie zrobi to aż tak znaczącej różnicy. Potrafimy przystosować się do gry na każdej hali i udowadnialiśmy w tym sezonie, że nie ma większego znaczenia gdzie gramy.

Przypomnijmy, że początek rywalizacji już w najbliższą sobotę, tzn. 07.03. o godzinie 15:00 w hali sportowej przy ul. Karmelickiej 13 w Warszawie.

Z Grzegorzem Drewniakiem, środkowym bloku UKS-u Trójki Kobyłka, rozmawiała Anna Frankowska


Źródło: Informacja własna
Autor: Anna Frankowska