UKS Trójka Kobyłka z awansem do ogólnopolskiego turnieju ćwierćfinałowego

DSD_8588[6340]W sobotę w Warszawie, doszło do rywalizacji pomiędzy wiceliderem tabeli trzeciej ligi seniorów, UKS Trójką Kobyłka a ADS Woltą. Gospodarze co prawda wykorzystali atut własnej hali, głównie w polu zagrywki oraz w obronie i wygrali drugą partię. Jednak w pozostałych setach górowali już siatkarze Piotra Szymanowskiego i Huberta Milewskiego i ci dzięki końcowemu zwycięstwu, awansowali z drugiego miejsca do turnieju barażowego o drugą ligę.

Drużyna Trójki Kobyłka pierwszą część rundy zasadniczej przemknęła jak burza, nie odnosząc ani jednej porażki. W rundzie rewanżowej nadrobili tę ‘’zaległość’’, przegrywając kolejno w piątych setach z zespołem z Wolanowa, UKS Iskrą Warszawa oraz KS Camperem Wyszków. W ostatecznym rozrachunku nie stały się one jednak zbyt kosztowne. Wczorajsza wygrana pozwoliła zespołowi duetu trenerskiego wziąć udział w turnieju barażowym, który prawdopodobnie odbędzie się w Wyszkowie, gdzie miejscowy KS Camper pewnie pokonał UKS Iskrę Warszawa i jest dosłownie o krok od wygrania ligi oraz organizacji zawodów barażowych. Mimo wysokiej wygranej w premierowej partii, drużynę gości nie ominęły problemy, szczególnie za sprawą słabej dyspozycji w polu serwisowym, co spowodowało doprowadzeniem do wyrównania stanu meczu.

‘’Przeciwnikom wychodziło wszystko, my męczyliśmy się z własną grą. Szukaliśmy punktu zaczepienia’’ – w wywiadzie pomeczowym stwierdził Mateusz Gawryś. Przyjmujący odniósł się również do aktualnej sytuacji treningowej drużyny oraz przygotowania, które ma na celu ostateczną poprawę dyspozycji na turniej ćwierćfinałowy.

Myślisz podobnie jak ja, że drużyna ADS Wolty grała w defensywie znacznie powyżej oczekiwań?

ADS Wolta grała bardzo dobrze w systemie blok-obrona. Było widać, że w swojej hali czują się zdecydowanie lepiej. Odważnie wychodzili do mocnych ataków i sporo ich podbijali. Na szczęście w innych elementach siatkarskiego rzemiosła potrafiliśmy ich przełamać.

Zgodnie twierdzicie, iż w ostatnich dniach treningowych, które miały na celu przygotowanie do przedostatniego spotkania ligowego, pracowaliście głównie nad zagrywką. Wczoraj popełniliście mnóstwo błędów właśnie w tym elemencie. Różnicę zrobiła hala, czy może coś innego?

Tak, głównie nad tym elementem pracujemy, ale powinienem zwrócić uwagę na ważniejszą kwestię.

Ważniejsza kwestia to ‘’wytłumaczenie’’ przegranego seta?

Broń Boże, ale wyjaśnię, że od trzech tygodni pracujemy w dość mocnym makrocyklu treningowym przygotowującym nas pod turniej ćwierćfinałowy. Każdy z nas ma cięższe nogi, mniej siły w meczach, ale ma to przynieść skutek za kolejne trzy tygodnie. Taka jest moja wizja, jako trenera motorycznego, i trenera Szymanowskiego. Możemy wizualnie gorzej wyglądać w meczach, ale to element przygotowań.

W trakcie sobotniej rywalizacji miało miejsce załamanie Waszej gry. Myślę o wyniku 14:19 w drugim secie. Zabrakło konsekwencji, ponownie ‘’chłodnej głowy’’?

Przeciwnikom wychodziło wszystko, my męczyliśmy się z własną grą. Szukaliśmy punktu zaczepienia. Summa summarum odrobiliśmy stratę i wróciliśmy do naszej normalnej gry, ale bez wątpienia stało się to za późno. Dlatego przegraliśmy tę odsłonę.

Teraz skupmy się proszę na ostatniej potyczce ligowej. W przyszłą niedzielę czeka Was spotkanie z UKS-em Herkulesem Sulejówek. W jaki sposób do niej podejdziecie? Nie sądzę, by było ‘’normalne nastawienie’’, takie, które towarzyszyło wcześniejszym meczom.

Będę powtarzał, iż jest to już, od jakiegoś czasu, przygotowywanie zespołu do turniejów o drugą ligę. Ten mecz będzie dla nas ważny w kontekście treningowym. Każdy z nas otrzyma dużo możliwości by zagrać. Za każdym razem walczymy o zwycięstwo i sądzę, że dla każdego w zespole będzie to ważny mecz, tak, jak każdy inny.

Po sobotniej wygranej z ADS Woltą oraz pozytywnym wyniku KS Campera Wyszków, który zagrał trzysetowe spotkanie z UKS Iskrą Warszawa, zajęliście co najmniej drugie miejsce w rozgrywkach III ligi mazowieckiej, co oznacza awans do ogólnopolskiego turnieju ćwierćfinałowego o przyszłoroczną grę na wyższym szczeblu. Nie wydaje mi się, byście podeszli do niedzielnego meczu bez różnicy.

Ten mecz ma być dla nas kolejnym przetarciem, po prostu. Złapaniem powoli naszego rytmu. Efekt ma przyjść za trzy tygodnie w czasie turnieju.

Jak Ci się wydaje, czy drużyna UKS-u Trójki Kobyłka nadal ma rezerwy w grze?

Na ten moment bardzo duże. Nasza efektywność i możliwości mają dopiero się pojawić. Teraz kształtujemy na treningach poszczególne cechy motoryczne, jak i techniczno-taktyczne. Potencjał naszej drużyny jest na miarę grania z najlepszymi zespołami trzecioligowymi w Polsce.

Dopytuję Cię Mateusz o tę kwestię, ponieważ poziom sportowy, jaki obecnie pokazujecie, to wciąż za mało na awans do drugiej ligi.

Obecnie tak niestety musi to wyglądać.

Na prawdę twierdzisz, że musi mieć miejsce słabsza dyspozycja sportowa?

W zasadzie w większości zespołów tak to wygląda, gdzie wszystkie jednostki treningowe są poukładane pod dane zawody, czy mecz. Teraz trzeba po prostu wygrać i być w miarę możliwości w grze. Forma turniejowa powinna przyjść niedługo.

Na koniec zapytam Cię o tę sprawę. Na dzień dzisiejszy macie dwie jednostki treningowe tygodniowo. Są one poprzedzone treningami motorycznymi, które sam prowadzisz – nie wydaje Ci się, że to za mało okazji, by popracować nad kondycją? Ja osobiście, śledząc wczorajsze spotkanie, miałam wrażenie, że trochę ‘’kulejecie’’ w tym elemencie.

Myślę, że na to pytanie wystarczająco wcześniej odpowiedziałem.

Nie sądzę.

Na ten moment dwie jednostki treningowe, plus dodatkowo podwójne na siłowni są wystarczające by osiągnąć zadowalający efekt i by każdy w drużynie czuł się mocny. Jesteśmy na takim etapie sezonu że trzeba „uważać” z treningami motorycznymi, by nie przesadzić w danym elemencie i nie doprowadzić do zbyt dużych przeciążeń i kontuzji. Chłopaki i ja mamy być gotowi do grania. Nie mogę jako trener motoryczny doprowadzić do zbyt dużego spadku możliwości fizycznych. Teraz mamy czas by wszystko działało na dużo wyższym poziomie i to nieustannie wykonujemy.

Z Mateuszem Gawrysiem, przyjmującym UKS Trójki Kobyłka i trenerem przygotowania fizycznego, rozmawiała Anna Frankowska


Autor: Anna Frankowska

Źródło: Informacja własna