Od ostatnich spotkań w Plus Lidze minął nieco ponad tydzień i na chwilę obecną nie wiadomo, czy rozgrywki zostaną wznowione. O swoim debiucie na boiskach ekstraklasy oraz sposobach na spędzenie wolnego czasu w przerwie od rozgrywek opowiedział nam atakujący GKS-u Katowice, Wiktor Musiał.
Marzena Janik: Obecny sezon jest Pana pierwszym w GKS-ie Katowice i w Plus Lidze. Jak ocenia pan swój debiut na boiskach ekstraklasy?
Wiktor Musiał: Trafiłem do bardzo dobrego klubu, gdzie zawodnicy zostali dobrze dobrani zarówno pod względem umiejętności jak i charakterów. Początki były ciężkie ale z czasem odnalazłem się w zespole jak i na parkietach Plus Ligi. Ten sezon uważam za dobry dla mnie jako debiutanta. Jestem zadowolony ze spotkań ,które udało mi się rozegrać.
O pozycję w wyjściowej szóstce rywalizuje pan z doświadczonym Jakubem Jaroszem. To świetna okazja do podniesienia swoich umiejętności. Zgodzi się pan ze mną?
Tak, Kuba jest bardzo doświadczonym zawodnikiem, dostałem od niego kilka cennych wskazówek. Na pozycji atakującego nie jesteśmy rywalami tylko współpracujemy i dobrze się uzupełniamy.
Mimo, że w zespole pełni pan rolę drugiego atakującego, dostał pan sporo szans na grę. Zdobycie ponad 150 punktów w dotychczas rozegranych meczach to bardzo dobry wynik!
Dostałem swoją szansę i starałem się ją wykorzystać najlepiej jak potrafię, choć wiem, że stać mnie na więcej.
Wchodząc na boisko ma pan konkretne zadanie do wykonania. Mocny serwis, czy udane bloki niejednokrotnie zaskoczyły rywali. Można powiedzieć, że jest pan takim „asem w rękawie” GKS-u?
Podobnie jak wyżej – wchodząc na boisko daję z siebie wszystko, nie mnie oceniać czy jestem „asem w rękawie” GKS-u.
Rozgrywki Plus Ligi na chwilę obecną pozostają w zawieszeniu. Jak zatem spędza pan czas wolny od meczów i treningów?
Wykorzystuję czas wolny na regenerację organizmu, ponieważ po cichu liczę, że liga jeszcze ruszy, no i oczywiście nadrabiam zaległości w serialach (uśmiech).
Po rozegraniu 24 spotkań GKS Katowice zajmuje szóstą pozycję w ligowej tabeli. Na ten moment rezultat jest dla Was satysfakcjonujący, czy pozostaje niedosyt, że nie udało się ugrać więcej?
Obecny wynik jest dla nas satysfakcjonujący, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Osobiście czuję niedosyt w związku z niepewną sytuacją końcówki sezonu.
Końcówka sezonu to moment, w którym zawodnicy podejmują decyzje dotyczące przyszłości. Zapytam więc, jakie są pana plany na najbliższe miesiące?
W obecnej sytuacji wszystko się zmienia z dnia na dzień, więc to pytanie pozostawię bez odpowiedzi (uśmiech).
Rozmawiała Marzena Janik.
Źródło: Informacja własna, fot. Plus Liga