Karuzela transferowa #6

2Miniony tydzień przyniósł nam sporą dawkę transferowych newsów. W przeciągu kilku dni, kolejny siatkarz opuścił drużynę z Podkarpacia a do aż trzech rozstań doszło w ekipie #VolleyWrocław.

Aluron Virtu CMC Zawiercie

Mateusz Malinowski w nadchodzących rozgrywkach nadal będzie Jurajskim Rycerzem! Atakujący przedłużył kontrakt z klubem z Zawiercia o kolejne dwa lata.

„To bardzo dobry zawodnik, obdarzony silnym atakiem i piorunującym serwisem. Zwłaszcza regularność jego zagrywki może robić wrażenie na przeciwnikach. Lubi trenować, lubi podnosić swoje umiejętności, ale by wydobyć z Mateusza najlepsze, trzeba go trochę poznać, by móc dotrzeć do niego we właściwy sposób” – tłumaczy drugi trener Aluron Virtu CMC, Dominik Kwapisiewicz.

Przypomnijmy, że Mateusz Malinowski trafił do Zawiercia w 2018 roku ze Stoczni Szczecin. Od razu wywalczył sobie miejsce w podstawowym składzie, choć w trakcie sezonu trener Mark Lebedew dawał też szanse Grzegorzowi Boćkowi. Podobnie było w kolejnych rozgrywkach, kiedy obaj atakujący ponownie dzielili czas gry i dobrze się uzupełniali.

„Od dwóch lat w pełni się tutaj realizuję i dużo czasu spędzam na boisku. Również wizja zespołu, który tu powstanie, dużej stabilności i przemyślanych decyzji. Na pewno też kibice i otoczenie klubu, które jest w Zawierciu, a w pewnym względzie też sprawy osobiste, gdzie nie potrzebuję zmian. Moja narzeczona ma tutaj dobrą pracę, oboje się tu realizujemy, dlatego warto było zostać” – mówi atakujący.

Nowym nabytkiem klubu z Zawiercia został na dniach reprezentant Macedonii Północnej, rozgrywający Ǵorǵi Ǵorǵiew. Były siatkarz Paris Volley podpisał roczny kontrakt.

„Choć to stosunkowo młody rozgrywający, to ma już wiele międzynarodowego doświadczenia. To bardzo pracowity i oddany drużynie gracz, który bardzo wiele wniesie do rywalizacji w zespole” –  mówi trener Igor Kolaković.

Ǵorǵiew zaczynał seniorską karierę już jako 17-latek w bułgarskim klubie Marek Junion-Iwkoni Dupnica. Zdobył z nim czterokrotnie mistrzostwo Bułgarii i trzy razy występował w fazie grupowe Ligi Mistrzów.

Jako nastolatek debiutował też w reprezentacji Macedonii Północnej, w której już wcześniej występował jego starszy brat, Nikola. Z kadrą Ǵorǵi zdobył trzykrotnie srebro i raz brąz Ligi Europejskiej, a w 2019 roku wywalczył historyczny awans na mistrzostwa Europy. W 2015 roku Ǵorǵi przeniósł się do ligi tureckiej, do ekipy Maliye Piyango Ankara. Występował w niej przez trzy lata, w ostatnim sezonie docierając do półfinału Pucharu Challenge, w którym turecki klub po dramatycznym Złotym Secie uległ późniejszemu zwycięzcy, ekipie Bunge Rawenna.W 2018 roku Ǵorǵiew trafił do Paris Volley. Postanowił zostać w Paryżu mimo karnej degradacji i po roku wraz z klubem wrócił do Ligue A. W momencie przerwania sezonu 2019/2020 paryżanie czekali na występ w Final Four Pucharu Francji i walczyli o ligowe play-offy, tracąc na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej zaledwie punkt do 6. miejsca. Wielu ekspertów wskazywało, że tak dobra postawa beniaminka to w dużej mierze właśnie zasługa Ǵorǵiewa.

Teraz Ǵorǵi postanowił podążyć śladami Taichirō Kogi i również przenieść się z Paryża do Zawiercia.

„Słyszałem mnóstwo dobrych rzeczy o klubie, jego organizacji i ambicjach. Poza tym chciałem grać w PlusLidze, jednej z najmocniejszych lig na świecie. Są tutaj wspaniali kibice i wysoki poziom, chcę poczuć to na własnej skórze” – mówi reprezentant Macedonii.

Podstawowy przyjmujący reprezentacji Stanów Zjednoczonych, Garrett Muagututia, dołącza do Jurajskiej Armii! Amerykanin podpisał roczny kontrakt.

„To od wielu lat ważny siatkarz w reprezentacji Stanów Zjednoczonych, choć przez większość tego czasu nie był szóstkowym graczem. Bardzo dobrze wyszkolony technicznie, nie popełnia wielu błędów i umie znajdować różne rozwiązania. Powinien być ostoją naszej linii przyjęcia, co pozwoli nam grać szybko, zwłaszcza przy zagrywce rywali” – komentuje czarnogórski szkoleniowiec.

Asseco Resovia Rzeszów

Marcin Komenda jest ósmym siatkarzem (po Bartłomieju Lemańskim, Kawice Shojim, Luku Perrym, Damianie Schulzu,  Zbigniewie Bartmanie, Nicholasie Hoag’u oraz Nicolasie Marechalu), który opuszcza klub z Podkarpacia.

W komunikacie klubu z Rzeszowa czytamy: „Zarząd Asseco Resovii Rzeszów oraz Marcin Komenda doszli do porozumienia i postanowili za porozumieniem stron, rozwiązać umowę, która wiązała Marcina z klubem na kolejne dwa sezony. Obie strony, wykazały się zrozumieniem i zaakceptowały wspólnie wypracowany kompromis w tej sprawie.Marcinowi, życzymy powodzenia w kolejnych sportowych wyzwaniach i wielu sukcesów”.

W nadchodzącym sezonie w barwach Asseco Resovii zobaczymy z kolei Estończyka, Roberta Tähta. Dla przyjmującego będzie to powrót do PlusLigi. Estończyk bowiem przez trzy lata występował w barwach Cuprum Lubin. W latach 2015-2018 wystąpił w 75 spotkaniach, w których pojawił się na boisku w 249 setach. Zdobył w tym czasie 901 punktów (78 po asach, 55 po blokach i 768 po skutecznych atakach). Po odejściu z Polski sezon spędził w Arkasie Izmir, a w niedawno zakończonym sezonie był klubowym kolegą Wilfredo Leona i podopiecznym trenera reprezentacji Polski Vitala Heynena we włoskim zespole Sir Safety Perugia. Z zespołem tym wywalczył Superpuchar Włoch. Na swoim koncie ma też mistrzostwo Estonii i wicemistrzostwo Turcji.

Robert Täht to także podstawowy przyjmujący reprezentacji Estonii, z którą dwukrotnie wygrywał Ligę Europejską, w latach 2016 i 2018. W 2016 roku otrzymał wyróżnienie dla najlepszego przyjmującego i MVP tych rozgrywek. W latach 2016 i 2017 wybierany był najlepszym siatkarzem w swoim kraju.

Bank Pocztowy Pałac Bydgoszcz

Natalia Lijewska przedłużyła umowę Bankiem Pocztowym Pałacem Bydgoszcz – poinformował klub. Pochodząca z Gdańska, 19-letnia przyjmująca zostaje na kolejny sezon. Zawodniczka dołączyła do ekipy prowadzonej przez trenera Piotra Matelę przed sezonem 2019/2020. Wcześniej, Lijewska przez trzy lata uczyła się i trenowała w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku, jednocześnie reprezentując bydgoski klub w rozgrywkach młodzieżowych. Lijewska jest brązową medalistką mistrzostw Polski kadetek 2018 oraz mistrzostw Polski juniorek 2019.

Z kolei z Banku Pocztowego Pałacu odchodzi atakująca Izabella Rapacz. Przypomnijmy, że zawodniczka dołączyła do drużyny prowadzonej przez trenera Piotra Matelę przed sezonem 2019/2020. Wcześniej występowała w USA (zawodniczka ma dwa obywatelstwa: polskie i amerykańskie) w drużynie Temple University oraz w I-ligowym ENEA Energetyku Poznań.

BKS Bielsko-Biała

Martyna Świrad nadal będzie reprezentowała barwy BKS-u Bielsko-Biała – poinformował klub. Zawodniczka ma 22 lata, a swoje pierwsze kroki siatkarskie stawiała w Olimpie Czudec, z którym grała w III lidze.

Cerrad Enea Czarni Radom

W rozgrywkach 2020/2021 w siatkarskiej PlusLidze mężczyzn, drużynę Cerrad Ena Czarnych Radom, ponownie poprowadzi duet trenerski Robert Prygiel – Dima Skoryy. Dla Roberta Prygla będzie to już 7. sezon w roli pierwszego szkoleniowca.

Z radomską drużyną żegna się jej dotychczasowy kapitan, Dejan Vincić. Słoweński rozgrywający po trzech latach w drużynie Wojskowych, w nadchodzących rozgrywkach będzie występować w niemieckim zespole VfB Friedrichshafen.

Przypomnijmy, że Vincić do radomskiego klubu trafił z tureckiego klubu Halbanku Ankara, z którym w latach 2016/2017 zdobył mistrzostwo kraju. W swoim pierwszym sezonie w barwach WKS-u, Dejan Vincić rozegrał 20 meczów, a wraz z radomskim klubem sięgnął po 10.miejsce w PlusLidze.Sezon później słoweński rozgrywający poprowadził drużynę do najlepszego jak dotąd miejsca w PlusLidze, po powrocie radomskiego klubu w siatkarskiej elicie w Polsce. Wówczas Wojskowi zajęli 5. miejsce, a Dejan zapisał na swoje konto w tych rozgrywkach 26. meczów, 86. punktów na swoim koncie oraz 4. statuetki MVP w całych rozgrywkach.W sezonie 2019/2020, który z powodu pandemii koronawirusa został zakończony na trzy kolejki przed końcem rundy zasadniczej, Dejan zaliczył 17. występów w barwach Cerrad Enea Czarnych Radom, zdobywając przy tym 24. punkty. – Chciałbym bardzo podziękować za wsparcie w ciągu ostatnich lat. Życzę klubowi Cerrad Enea Czarnych Radom wszystkiego najlepszego i wielu sukcesów w przyszłości. – powiedział Dejan Vincić. Sezon 2019/2020 słoweński rozgrywający z zespołem WKS-u, zakończył na 7. miejscu.

Cuprum Lubin

Marcelo Fronckowiak trzeci sezon z rzędu będzie prowadził drużynę Cuprum Lubin w rozgrywkach PlusLigi.

Z drużyną Cuprum żegna się z kolei Jędrzej Gruszczyński. Libero w Lubinie spędził aż dwa lata, ale od nowego sezonu będzie bronił barw innej drużyny. Wcześniej grał w stołecznym zespole i był mocnym punktem reprezentacji młodzieżowych, zdobywając złote medale mistrzostw Europy i świata.

Enea PTPS Piła

Judyta Gawlak przedłużyła kontrakt z Eneą PTPS Piłą. Dla środkowej będzie to już drugi sezon w pilskim klubie.

Przypomnijmy, że Gawlak ukończyła Szkołę Mistrzostwa Sportowego w Opolu i następnie grała w KS Jastrzębie Borynia. W 2015 roku została zawodniczką 7R Solna Wieliczka i z tym klubem awansowała do I ligi.Do zespołu Enei PTPS-u Piła dołączyła w sezonie 2019/2020.

„Uważam, że mój pierwszy sezon w LSK był udany. W Pile stworzyliśmy ciekawy kolektyw, który bardzo dobrze funkcjonował często zaskakując przeciwnika. Zdecydowałam się zostać Enei PTPS ponieważ wierzę, że w tym sezonie również będziemy taką małą niespodzianką naszej ligi i zespołem, z którym będzie trzeba się liczyć”-komentuje środkowa.

Wcześniej kontrakty z pilskim klubem podpisały Gabriela Ponikowska i Sylwia Kucharska. Trenerem będzie niezmiennie, Mirosław Zawieracz.

GKS Katowice

Adrian Buchowski pozostaje w GKS-ie Katowice na kolejny sezon. W sezonie 2019/20 PlusLigi, zakończonym zajęciem przez GKS szóstego miejsca w końcowej klasyfikacji rozgrywek, Buchowski wystąpił w 21 meczach, w których rozegrał 50 setów i zdobył 82 punkty. Tym samym przyjmujący przekroczył barierę 1000 punktów zdobytych na poziomie PlusLigi.

Grot Budowlani Łódź

Drużyna Grot Budowlanych Łódź jest w trakcie budowania składu na sezon 2020/2021. Dziś dowiedzieliśmy się, że w nadchodzących rozgrywkach przyjęcie łódzkiej ekipy wzmocni Paulina Damaske.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle

Amerykański środkowy, David Smith jest kolejnym siatkarze, który postanowił zostać w Grupie Azoty ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle.

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle jest czwartym plusligowym klubem, z którym związał się David Smith (wcześniej bronił on barw klubów z Radomia, Zawiercia czy Rzeszowa). Jednak to właśnie z ZAKSĄ brązowy medalista olimpijski z Rio de Janeiro postanowił związać się na dłużej. Jak sam przyznał decyzja o pozostaniu w Kędzierzynie-Koźlu przyszła mu stosunkowo łatwo.

„Jestem podekscytowany powrotem do ZAKSY. Kiedy zaczęliśmy z rodziną rozważać gdzie mógłbym zagrać w kolejnym sezonie – byliśmy zgodni. W Kędzierzynie-Koźlu czujemy się jak w domu. Tutaj wszystko jest takie, jak można oczekiwać: organizacja w klubie, trener, sztab szkoleniowy, koledzy z zespołu, fani. Do tego, co ważne, nie tylko ja czułem się dobrze pod względem siatkarskim i sportowym, ale również moja rodzina była tutaj szczęśliwa. Nie ukrywam, że było to czynnikiem skłaniającym mnie do podjęcia właśnie takiej decyzji. Przez lata moi bliscy byli moimi najwierniejszymi kibicami i powrót tutaj bez nich nie byłby dla mnie spełnieniem” – mówi środkowy.

Jastrzębski Węgiel

Michał Szalacha jest kolejnym siatkarzem, który postanowił przedłużyć umowę z Jastrzębskim Węglem. Wcześniej umowę z klubem przedłużyli: Jakub Bucki, Jurij Glaryr, Lukas Kampa i Jakub Popiwczak.

Trefl Gdańsk

Po dwóch sezonach w Treflu Gdańsk z klubem żegna się niemiecki przyjmujący Ruben Schott.

„Bardzo dziękujemy Rubenowi za dwa lata gry w żółto-czarnych barwach. Żałujemy, że nie udało nam się przedłużyć współpracy, jednak na rynku nie ma pustki i trener Winiarski szuka nowego gracza. Trzymamy kciuki za dalszą karierę Rubena i nie wykluczamy, że w przyszłości nasze drogi jeszcze się skrzyżują” – mówi prezes Trefla Gdańsk, Dariusz Gadomski.

Przypomnijmy, że Ruben Schott do Trefla Gdańsk dołączył przed sezonem 2018/2019, przenosząc się nad Bałtyk z Mediolanu. Niemiec wystąpił w sumie podczas dwóch sezonów we wszystkich 51 ligowych meczach, zdobywając łącznie 503 punkty. Swój punktowy rekord z poprzednich rozgrywek – 18 „oczek” zanotowanych w Lidze Mistrzów przeciwko Zenitowi Kazań – wyrównał w tych rozgrywkach w meczu z GKS-em Katowice. W całym sezonie przyjmujący zapisał na swoim koncie także 25 asów serwisowych, a w przyjęciu notował średnio 48,61% skuteczności.

W sezonie 2020/2021 za rozegrane Trefla Gdańsk nadal będzie nadal odpowiadać duet: Marcin Janusz i Łukasz Kozub. Pierwszy z nich podpisał roczny kontrakt, natomiast Łukasz Kozub barw „gdańskich lwów” będzie bronić co najmniej przez trzy lata do końca sezonu 2022/2023.

Verva Warszawa ORLEN Paliwa

Bartosz Kwolek wciąż będzie siatkarzem VERVY Warszawa ORLEN Paliwa. Mistrz świata podpisał ze stołecznym klubem nową, dwuletnią umowę.

„Zostaję w Warszawie i bardzo się z tego cieszę. Świetnie czuję się w tej drużynie, dobrze oddycha mi się warszawskim powietrzem, kiedy więc otrzymałem propozycję przedłużenia kontraktu, nie zastanawiałem się długo. Szybko doszedłem do porozumienia z władzami klubu i dziś mogę już ze spokojem myśleć o nowym sezonie” – powiedział przyjmujący.

„Zatrzymanie Bartka było dla nas kluczowe. To właśnie na nim chcemy oprzeć drużynę w kolejnych sezonach. Wszyscy doskonale wiedzą, co ten gracz potrafi i jak wiele znaczy dla naszego klubu. Mamy wysokie aspiracje: chcemy zdobyć mistrzostwo Polski. Kwolek to gracz, który robi różnicę. Posiada nie tylko wielkie umiejętności, ale też charakter… na medal. Jest ambitny, waleczny i ma dobry wpływ na zespół. Fakt, że wybrał właśnie naszą ofertę, potwierdza, że obrana przez nas droga, wytyczona na podstawie takich wartości jak zaufanie, uczciwość i współpraca, jest właściwa”– skomentował Bertrand Jasiński, prezes VERVY Warszawa ORLEN Paliwa.

#VolleyWrocław

Do grona zawodniczek, których w przyszłym sezonie nie zobaczymy w drużynie z Wrocławia, dołączają: libero – Magdalena Dzikowicz, druga rozgrywająca – Dominika Mras oraz przyjmująca- Kinga Kasprzak.

Magdalena Dzikowicz przyszła do #VolleyWrocław z AZS Uni Opole. Dla raciborzanki był to powrót do kobiecej ekstraklasy po czterech sezonach gry na zapleczu Ligi Siatkówki Kobiet. Libero w rozgrywkach 2018/2019 była zawodniczką wychodzącą w pierwszym składzie, która dzięki swoim brawurowym obronom w ostatnim meczu sezonu pomogła utrzymać zespół w LSK. W kolejnym sezonie wystąpiła w 69 setach.

Dla rozgrywającej Dominik Mras, był to trzeci sezon w ekstraklasie kobiet. Wcześniej występowała w Treflu Sopot i ŁKS-ie Commercecon Łódź.  Zanim trafiła do #VolleyWrocław rozegrała bardzo dobry sezon na pierwszoligowych parkietach – w barwach UNI Opole. Gdańszczanka dołączyła do składu w minionym sezonie jako druga rozgrywająca, by wspomóc Natalię Gajewską i zadanie wykonała z nawiązką. Na boisku spisywała się na miarę swoich możliwości, o czym najlepiej świadczy fakt, że dwukrotnie odebrała nagrodę dla najlepszej zawodniczki meczu (w spotkaniach domowych z Energą MKS Kalisz i Wisłą Warszawa). Wystąpiła w 55 setach, zaserwowała 5 asów i postawiła 3 punktowe bloki. Przede wszystkim jednak dobrze dystrybuowała piłki pomiędzy swoje koleżanki z drużyny.

Z kolei Kinga Kasprzak w rozgrywkach LSK 2018/2019 napsuła wrocławskiej ekipie sporo krwi, występując w KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Zespół Wojciecha Kurczyńskiego walczył z KSZO o pozostanie w siatkarskiej ekstraklasie, a po drugiej stronie siatki wyróżniała się właśnie Kasprzak. Sezon 2019/2020 przyjmująca spędziła już w #VolleyWrocław, dla którego zdobyła łącznie 124 punkty w 51 setach.

Natomiast druga libero #VolleyWrocław, Karolina Pancewicz, postanowiła przedłużyć swoją umowę. 21-latka jest kolejną zawodniczką wrocławskiej drużyny, która zdecydowała się zostać w dolnośląskiej ekipie. Wcześniej podobnie postąpiły: przyjmująca Natalia Murek oraz środkowa Aleksandra Gancarz.

Dla Karoliny Pancewicz sezon 2020/2021 będzie jej trzecim w Lidze Siatkówki Kobiet (od czerwca TAURON Liga) i jednocześnie kolejnym w biało-zielonych barwach, które reprezentuje nieprzerwanie od poziomu kadetki. W tym czasie sięgnęła m.in. po wicemistrzostwo Polski kadetek oraz brąz i wicemistrzostwo Polski juniorek.Popularna „Pancek” grała w tym sezonie w większości meczów, tworząc duet na pozycji libero z Magdaleną Dzikowicz. Główną domeną Pancewicz jest przyjęcie i z tego zadania wywiązywała się bardzo dobrze.


Autor: Agnieszka Samojedna/fot. LSK