Piotr Orczyk z dwuletnim kontraktem w Zawierciu

transfer-poziom_1591968180_8180Po dwóch sezonach gry w Bełchatowie swoje klubowe barwy zmienia Piotr Orczyk. Przyjmujący przenosi się do Zawiercia, gdzie zostanie do 2022 roku.

 

Piotr Orczyk urodził się w Łodzi i pierwsze kroki stawiał w tamtejszego Wifamie. Po ukończeniu gimnazjum trafił do Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale i reprezentował Polskę w rozgrywkach młodzieżowych roczników 1993 i 1994, występując też w barwach drużyny SMS-u w I i II lidze. Zmienił też przynależność klubową i w rozgrywkach młodzieżowych reprezentował Czarnych Radom, z którymi trzy lata z rzędu grał w finale mistrzostw Polski juniorów, dwukrotnie zdobywając złoty medal.

Po ukończeniu wieku juniora w 2012 roku Orczyk trafił do I-ligowego Energetyka Jaworzno, ale jeszcze w grudniu tego roku przeniósł się do występującego w PlusLidze Effectora Kielce. Po półtora roku w stolicy województwa świętokrzyskiego Piotrek postanowił wyjechać z Polski i kontynuować karierę w Belgii, podpisując kontrakt z Volley behappy2 Asse-Lennik. Z tym klubem zdobył puchar i wicemistrzostwo Belgii oraz dotarł do półfinału Pucharu CEV.

Świetna postawa w barwach Lennika zaowocowała transferem do mistrza kraju, Knacka Roeselare, w którym Orczyk występował przez trzy kolejne sezony. Z Knackiem Piotr zdobył dwukrotnie podwójną koronę, w ostatnim roku dokładając do tego srebro w lidze i czwarty z rzędu Puchar Belgii. Zadebiutował też w Lidze Mistrzów i ponownie zagrał w półfinale Pucharu CEV.

Na międzynarodowej arenie szczególnie udany był sezon 2016/2017, kiedy ekipa z Roeselare sensacyjnie wyszła z „grupy śmierci” LM, zdobywając 9 punktów na 18 możliwych w starciach z Sir Sicoma Colussi Perugia, Biełogorje Biełgorod i Halkbankiem Ankara, a odpadając dopiero w fazie pucharowej z późniejszym zwycięzcą, Zenitem Kazań. Orczyk był podstawowym przyjmującym i zanotował wiele świetnych występów w starciach z europejskimi potęgami, notując w całych rozgrywkach ponad 50% skuteczności i 35% efektywności ataku oraz dokładając 7 asów i 8 bloków w 27 rozegranych setach.

Po czterech latach w Belgii w 2018 roku Piotrek wrócił do Polski i związał się z PGE Skrą Bełchatów. Nie dostawał jednak wielu szans, pełniąc głównie rolę zmiennika Milada Ebadipoura i Artura Szalpuka.

„Po okresie spędzonym w Bełchatowie postanowiłem poszukać klubu, w którym będę mógł spędzić więcej czasu na boisku. Pojawiła się oferta z Zawiercia, zresztą nie po raz pierwszy, bo negocjowaliśmy już w poprzednich latach. Tym razem udało się dopiąć wszystko na ostatni guzik i jestem bardzo szczęśliwy, że będę tu grał”– mówi siatkarz.

„Piotrek spędził kilka sezonów poza Polską, by nabrać doświadczenia i ogrania. Wracając do kraju, do Bełchatowa, liczył na więcej, ale nie dostawał wielu szans. Teraz będzie mógł udowodnić, ile jest warty. Może się jeszcze znacznie rozwinąć w każdym z elementów, jest utalentowanym graczem, ale przede wszystkim potrzebuje dobrego treningu, żeby zbudować pewność siebie” – komentuje transfer trener Zawiercian, Igor Kolaković.

„Można powiedzieć, że do trzech razy sztuka. Piotra mieliśmy na oku od wielu lat i chcieliśmy go pozyskać już podczas gry w I lidze, ale wtedy wolał kontynuować karierę w Belgii. Drugą próbę podjęliśmy, gdy wracał do kraju po niezwykle udanych czterech sezonach za granicą. Był liderem Knacka Roeselare, czyli zespołu o uznanej marce w Europie. Na nasze nieszczęście zwrócił tym uwagę również innych klubów i w efekcie wybrał Bełchatów. Ostatnie dwa lata, w ciągu których z pewnością nie grał tyle, ile by chciał, nie podważyły naszej wiary w jego możliwości. Piotrek to ponadto niezwykle pozytywna postać i będzie kolejnym już graczem, który wniesie do drużyny mnóstwo uśmiechu i dobrej energii” – podkreśla  Kryspin Baran, Prezes Zarządu Aluron Virtu CMC Zawiercie.

Autor: Agnieszka Samojedna

Źródło: Informacja prasowa