Paulina Damaske to kolejna zawodniczka młodego pokolenia, która w nadchodzącym sezonie zadebiutuje na boiskach ekstraklasy. Przyjmująca opowiedziała nam zarówno o uczuciach towarzyszących podpisaniu kontraktu, jak i o początkach swojej przygody z siatkówką.
Marzena Janik: Klub z Łodzi będzie Twoim pierwszym w seniorskiej karierze. Jakie uczucia towarzyszyły Ci w związku z podpisaniem kontraktu?
Paulina Damaske: Podpisując kontrakt byłam podekscytowana i równocześnie lekko zestresowana, ponieważ decyduję się na duży krok do przodu oraz zobowiązuje się do pewnych zasad. Ale pomimo wszystko cieszę się, że dostałam propozycje zagrania w tym klubie.
Co zdecydowało o wyborze drużyny Budowlanych?
Myślę, że zawodniczki w moim wieku nie zastanawiałyby się długo gdyby dostały propozycję od klubu, który przez ostatnie lata bije się na początku tabeli o miejsca. Uważam też, że tam będę miała szansę się rozwinąć.
Występy w ekstraklasie będą̨ czymś́ zupełnie innym, niż̇ gra w kategoriach młodzieżowych, mam rację?
Oczywiście, jest to duży krok i przeskok do przodu. Nie ma nawet co porównywać młodzieżowej siatkówki z ekstraklasą. Teraz każdy jeden błąd może zaważyć na wyniku.
Nie jesteś́ pierwszą siatkarką w swojej rodzinie. Wybór tej drogi był dla Ciebie oczywisty, czy myślałaś́ o innym zajęciu?
Odkąd pamiętam moja mama, która również grała, uczyła mnie odbijać. Od najmłodszych lat startowałam ze swoją koleżanką – Julią Trościanko w zawodach Kinder + sport. Zazdrościłam trochę mojej siostrze osiągnięć, wiec poprosiłam ją aby zabrała mnie na treningi ze sobą i tak się zaczęło. Podczas gdy chodziłam do publicznej szkoły startowałam we wszystkich dyscyplinach sportu, więc miałam okazję szkolić się również w innych kategoriach ale ostatecznie siatkówka została na pierwszym miejscu.
Skoro już̇ zostałaś́ przy siatkówce, pozycja przyjmującej była dla Ciebie oczywista?
Gdy zaczynałam trenować, grałam na ataku, w swojej karierze siatkarskiej przeszłam przez prawie wszystkie pozycje na boisku. Nie grałam tylko na środku. Najlepiej czuje się na pozycji przyjmującej, ale jeśli trzeba i jest okazja nie narzekam na wejście na boisko zajmując inną pozycję.
Kto jest dla Ciebie największym wsparciem na siatkarskiej drodze?
Jeśli chodzi o wsparcie, to nie mogę wskazać jednej osoby. Wsparciem są dla mnie zarówno koleżanki i trenerzy z drużyny, jak i moja rodzina oraz chłopak.
Czy masz jakieś́ oczekiwania w związku z występami w Budowlanych?
Wiadomo każdy z zawodników ma swoje cele w danym klubie/sezonie. Ja osobiście chciałabym się nauczyć jak najwięcej, osiągnąć jak najlepsze wyniki oraz dostać szanse pokazania się na boisku.
Rozmawiała Marzena Janik
Źródło: Informacja własna