Bartosz Kurek: Mam zamiar wykonać pracę, której się ode mnie oczekuje

Przyszłość atakującego stała się jasna i klarowna. Bartosz Kurek po porozumieniu z władzami podpisał kontrakt z klubem Wolf Dogs Nagoya. Mam zamiar cieszyć się grą, chłonąć atmosferę i kulturę Japonii, a przede wszystkim wykonać pracę, której się ode mnie oczekuje” – dla ”Przeglądu Sportowego” skomentował Bartosz Kurek.

To właśnie w lidze japońskiej pierwszoplanowy atakujący kadry narodowej będzie regularnie przygotowywał się do możliwości wystąpienia w przyszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Tokio. ”Wielokrotnie już powtarzałem, że w 2016 roku klub z Hiroszimy i tamtejsze środowisko, okazało mi dziesięć razy więcej wsparcia niż nasze polskie. Japończycy z pełnym zrozumieniem potraktowali to, z czym się musiałem mierzyć. Czuję się gotowy i szczęśliwy, że po raz kolejny dostałem możliwość występów w tym kraju” – stwierdził Bartosz Kurek.

Jeden z filarów kadry Vitala Heynena miał już możliwość rozpoczęcia współpracy z ligą japońską, a dokładnie szansę gry w JT Thunders Hiroszima. Wówczas nie mógł z niej skorzystać, a decyzję swą tłumaczył potrzebą regeneracji oraz czasowego odcięcia się od świata sportu. Czuję się gotowy i szczęśliwy, że po raz kolejny dostałem możliwość występów w tym kraju. Nie ukrywam, że od dłuższego czasu moim celem był powrót do ligi japońskiej i otwarcie mówiłem to moim najbliższym. Chciałem dopełnić to, czego nie udało mi się zrealizować cztery lata temu” – mówił mistrz świata z 2018 roku.

Wydawałoby się, że większość graczy, którzy poszukują klubu, skłania się do współpracy z doświadczonym szkoleniowcem. Jest to w pewnym stopniu dobry kierunek, bowiem tylko doświadczeni specjaliści są w stanie przekazać wiedzę, czy pokierować graczem tak, by prezentował się efektywnie. Jakby z innego założenia wychodzi nowy zawodnik zespołu z Kraju Kwitnącej Wiśni, który rozpocznie współpracę z trenerem Tommim Tiilikainenem, starszym o zaledwie dwa lata, który zajmuje się drużyną od trzech sezonów. ”Na bieżąco jesteśmy w kontakcie. Będę jedynym obcokrajowcem w jego zespole i cieszy mnie fakt, że trafiam do klubu, gdzie trenerem jest młody człowiek, który cały czas chce się rozwijać i ma wiele pomysłów na to, jak pomóc mi w dalszej karierze. Ja też nie traktuję kontraktu w Japonii na zasadzie: pojechać, zrobić swoje i zapomnieć. Chciałbym się tam dobrze zaprezentować i w dobrym kierunku pchnąć moją dalszą przygodę” – doprecyzował wielokrotny reprezentant Polski.

Autor: Anna Frankowska