W sparingu kadry narodowej zawodnicy Vitala Heynena zostali podzieleni na dwie drużyny. Jednej z nich dowodził Michał Kubiak, zaś drugiej Fabian Drzyzga. Po przyzwoicie zagranym meczu wewnętrznym zwyciężył zespół Michała Kubiaka, choć w pierwszej partii przegrał do 22.
Już z początkiem kwietnia rozgorzała dyskusja dotycząca potencjalnych rywali Polaków, z którymi mogłaby zmierzyć się kadra Vitala Heynena. Powodem poszukiwań przeciwników była oczywiście pandemia koronawirusa oraz wstrzymane rozgrywki typowego sezonu kadrowego. Finalnie udało się ustalić, iż z reprezentacją Polski zmierzą się Niemcy oraz Estończycy. W Zielonej Górze faktycznie doszło do czwartkowo-piątkowej rywalizacji, które dwukrotnie wygrali podopieczni belgijskiego szkoleniowca. Mecze w Łodzi do skutku jednak nie doszły, ponieważ Estończycy wycofali się z przylotu do Polski na 48 godzin przed planowaną potyczką. Swoją absencję tłumaczyli obawą o zdrowie zawodników oraz wzrastającym poziomem zachorowań w Polsce. Po to, by reprezentacja Polski nie straciła na jakości, doprowadzono do rozegrania wewnętrznych sparingów. Taki plan zaakceptował zarówno Polski Związek Piłki Siatkowej, kadra oraz dziennikarze i kibice, którzy oglądali to spotkanie na telebimie i na sportowych kanałach stacji Polsat. Postanowiono podzielić drużynę na dwa zespoły oraz rozegrać trzy sety bez względu na wynik. Ostatecznie rywalizacja stała na wysokim poziomie, a ławkę trenerską zajęli dotychczasowi asystenci Heynena – Sebastian Pawlik oraz Michał Mieszko Gogol.
Inauguracyjna część spotkania była niezwykle wyrównana, choć ambicja drużyny Fabiana Drzyzgi sprawiła, iż to ten zespół płynnie dążył do wygrania pierwszej partii. Nie zabrakło w niej dłuższych wymian, ataków, ale zdarzały się także niezbyt kosztowne błędy. Warto zaznaczyć, iż pierwsze skrzypce odgrywał Bartosz Bednorz oraz Bartosz Kurek, którzy zagrali w ataku i w polu serwisowym niezwykle skutecznie.
Po zmianie stron doszło do obrotu sprawy. Drużyna Drzyzgi popełniała spore błędy w grze na skrzydłach, co sprytnie wykorzystywali gracze Michała Kubiaka. Wskutek tego gracze kapitana zbudowali cenną przewagę, którą dociągnęli już do końca seta. Stan meczu został więc wyrównany.
Początek ostatniej partii należał częściowo do ekipy Fabiana Drzyzgi, ale tanio skóry nie sprzedawali również zawodnicy po stronie Kubiaka. W decydującej fazie seta ataki kończył pierwszoplanowy skrzydłowy kadry, Bartosz Kurek, ale finalnie zbyt pojedyncze zbicia nie okazały się zbawiennymi, bowiem triumfowała drużyna z kapitanem Kubiakiem na czele.
W niedzielnym meczu nie zobaczyliśmy gry Aleksandra Śliwki oraz Wilfredo Leona, ale niemal pewne jest to, że duet trenerski desygnuje tych zawodników do gry już jutro. W poniedziałek kadrę czeka kolejny mecz wewnętrzny. Początek spotkania o godzinie 18:00.
Drużyna Michała – Drużyna Fabiana 2:1
(22:25, 25:20, 25:23)
Drużyna Michała: Michał Kubiak, Tomasz Fornal, Karol Kłos, Dawid Konarski, Marcin Komenda, Bartosz Kwolek, Grzegorz Łomacz, Maciej Muzaj, Piotr Nowakowski, Paweł Zatorski
Drużyna Fabiana: Fabian Drzyzga, Bartosz Bednorz, Norbert Huber, Bartosz Kurek, Wilfredo Leon, Jan Nowakowski, Artur Szalpuk, Aleksander Śliwka, Damian Wojtaszek
Autor: Anna Frankowska
Źródło: Informacja własna