Jeden z Brazylijczyków poza zespołem MKS Będzin

Klub MKS Będzin przed sezonem ligowym nawiązał współpracę z trzema siatkarzami z Brazylii. Łatwo było jednak zauważyć, że zarówno w turniach sprawdzających, ale i podczas treningów brakuje Fabio Rodriguesa. Dziś klub podał do informacji publicznej, że umowa z przyjmującym została rozwiązana za porozumieniem stron.

W czasie trwania corocznego okienka transferowego drużyna Jakuba Bednaruka została w pełni przebudowana. Prawdziwym hitem transferowym stało się pozyskanie właśnie Rodriguesa, ale przygoda z grą w ekstraklasie właśnie dobiegła końca..

Już od dłuższego czasu mogliśmy zaobserwować, że absencja siatkarza z Ameryki Południowej jest okazała. Dwudziestopięcioletni przyjmujący został zakontraktowany przez MKS Będzin wtedy, kiedy zakończył współpracę ze SESI Sao Paulo, w którym grał w sezonie 2016/2017. Ze wspomnianą wyżej drużyną sięgnął po brązowy medal mistrzostw Brazylii. Rozwiązanie umowy z pewnością nie wpłynie pozytywnie na drużynę Jakuba Bednaruka, co sam zaznaczył. Mamy się utrzymać nawet na trzynastym miejscu i to jest nasz cel. Wszyscy muszą dokładnie sobie uzmysłowić. Wiadomo, że teraz mamy akcję z jednym z Brazylijczyków, szukamy jeszcze jednego zawodnika. Zobaczymy, co z tego wyniknie” – kilka dni temu stwierdził trener beniaminka PlusLigi. Nasuwa się więc pytanie, dlaczego kontrakt został rozwiązany? Powodów zakończenia zawartej umowy nie zna nikt, a klub nie daje ich do informacji publicznej. ”Umowa z Fabio Rodrigusem została rozwiązana za porozumieniem stron. Zawodnik wróci do Brazylii, gdzie najprawdopodobniej będzie kontynuował karierę. Przyjmującemu serdecznie dziękujemy za reprezentowanie naszych barw, życząc samych sukcesów” – wydano jedynie nieznaczący komunikat.

Zakończona umowa nie oznacza jednak tego, iż drużyna Bednaruka nie będzie miała składu, który powalczy o utrzymanie się w najwyższej klasie rozgrywkowej. Na dzień dzisiejszy nie znamy oficjalnie nazwisk graczy, którzy zasilą szeregi zespołu, ale jak wiadomo, bez klubu są obecnie Julien Lyneel i Denis Kaliberda. Być może Ci siatkarze zostaną wzięci pod uwagę, by wypełnić pustkę po Brazylijczyku.

Na koniec można pokusić się o stwierdzenie, że w sezonie 2020/2021 mamy typową powtórkę z rozrywki. W ubiegłym roku będzinianie także wyszli z takiego typu kłopotu obronną ręką. Wówczas z drużyną pożegnał się Pourya Fayazi i TJa Sanders. Finalnie w zespole pojawił się Grzegorz Pająk. Jak zakończą się tegoroczne kłopoty kadrowe? Tego dowiemy się prawdopodobnie na dniach.

Autor: Anna Frankowska

Źródło: Informacja prasowa