Władze Asseco Resovii Rzeszów i Grzegorz Kosok porozumieli się w sprawie przyszłości klubowej siatkarza. Zarząd oraz gracz rozwiązali kontrakt za porozumieniem stron. Wskutek podjętych działań Kosok pozostaje bez pracodawcy w najsłabszym możliwym momencie, bowiem okienko transferowe zostało już zamknięte.
W czasie trwania okienka transferowego Asseco Resovia Rzeszów zrobiła wiele wzmocnień, który miały na celu poprawę dyspozycji drużyny. Łatwo było zauważyć, iż klub z Podkarpacia postanowił wyraźnie zadbać o zmianę środkowych, ponieważ do klubu dołączyli Jeffrey Jendryk, Piotr Hain oraz Timo Tammemaa. W drużynie został Bartłomiej Krulicki i Grzegorz Kosok. Jak łatwo zauważyć, ostatecznie w ekipie jest aż pięciu siatkarzy, którzy są zakontraktowani. Co więc zrobić w takiego typu sytuacji? Trener Alberto Giuliani ma zagwozdkę..
Chwilę przed startem nowego sezonu PlusLigi, dokładnie w przeddzień, sprawa została rozwiązana. Umowa w Grzegorzem Kosokiem jest rozwiązana. Nasuwa się pytanie, dlaczego? Klub nie podał powodu zaskakującego obrotu sprawy do informacji publicznej. Wydano jedynie oficjalny komunikat. „Grzegorzowi dziękujemy za grę w naszym klubie i życzymy powodzenia w kolejnych sportowych wyzwaniach” – czytamy w treści oświadczenia Asseco Resovii Rzeszów.
Sięgnijmy pamięcią – Asseco Resovia niecały tydzień temu brała udział w Superpucharze Mistrzów Polski i już wtedy nieobecność złotego medalisty ówczesnej Ligi Światowej z 2012 roku była niespodziewana. W turnieju w Arłamowie Rzeszowianie w półfinale ulegli Grupie Azoty ZAKSIE Kędzierzyn-Koźle 1:3.
Kosok w zespole z Rzeszowa grał przez sześć lat. Inauguracyjny ruch postawił w 2009 roku, który ostatecznie trwał kolejne pięć lat. W 2019 roku wielokrotny reprezentant kraju wrócił do rzeszowskiego zespołu i bronił jego barw do minionego sezonu PlusLigi. Przez cały okres współpracy Kosok zdobył z Asseco Resovią dwukrotne mistrzostwa kraju oraz Superpuchar Polski. Dotarł także do finału Pucharu CEV.
Na dzień dzisiejszy nie znamy klubu, w którym pojawi się czołowy polski środkowy bloku, ale wiadome jest jedno – poszukiwanie klubu w momencie rozpoczętego sezonu do łatwych nie należy..
Autor: Anna Frankowska
Źródło: Informacja prasowa