Sporo emocji przyniosło spotkanie kończące pierwszą kolejkę Plus Ligi. Zawiercianie mieli szansę na pełną pulę, jednak ostatecznie mecz padł łupem Jastrzębskiego Węgla. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Tomasza Fornala.
Początek spotkania okazał się wyrównaną walką, a nieznacznie prowadzenie utrzymywało się po stronie gospodarzy (3:2). Przyjezdni wyrównali wynik po udanym ataku Marokańczyka z prawego skrzydła (3:3). Również kilka kolejnych piłek należało do podopiecznych Luke’a Reynolds’a. W polu serwisowym świetnie spisywał się Jurij Gladyr, co zmusiło szkoleniowca Aluronu do wykorzystania przerwy (6:3). Po powrocie na boisko jastrzębianie pozostali przy prowadzeniu, które wzrosło dzięki punktowemu blokowi (5:10). Zawiercianie odpowiedzieli atakiem po bloku rywala, jednak serwis Jastrzębskiego Węgla skutecznie uniemożliwiał odrobienie strat (8:14). Kolejne punkty przyniósł gospodarzom atak Piotra Orczyka oraz nieudana zagrywka gości (10:15). W kolejnych minutach gry szczęście sprzyjało drużynie Aluronu, bowiem zmniejszyli straty do dwóch „oczek” (13:15). Po przerwie na prośbę trenera Reynoldsa atakiem popisał się Rafał Szymura, natomiast gospodarze ponownie zbliżyli się do jastrzębian na dwa punkty (15:17). Mimo że zawiercianie kilkukrotnie łapali kontakt punktowy, końcówka seta należała do gości. Atak ze środka dał przyjezdnym piłkę setową, natomiast rywalizację zakończył błąd piłki niesionej po stronie gospodarzy (21:25).
Tym razem lepiej rozpoczęli siatkarze z Zawiercia (2:0). Pierwszy punkt dla Jastrzębskiego Węgla zdobył Tomasz Fornal, ale to gospodarze zbudowali trzypunktową przewagę (4:1). Również kolejna akcja rozstrzygnęła się na korzyść zawiercian, co zmusiło trenera gości do wykorzystania przerwy. W kolejnych minutach gry przyjezdni zmniejszyli stratę do trzech „oczek” (6:3), jednak podopieczni Igora Kolakovica utrzymywali wysokie prowadzenie (8:3). W kolejnych minutach gry goście zmniejszyli straty, ale to gospodarze pozostali przy prowadzeniu, które wzrosło po ataku Mateusza Malinowskiego (14:9). Atak Tomasza Fornala i as serwisowy tego zawodnika pozwoliły przyjezdnym na nawiązanie kontaktu. W kolejnych minutach gry gospodarze utrzymywali przewagę. Ta po serwisie Orczyka ponownie wynosiła trzy „oczka” (16:19). W końcówce seta goście nie zdołali wyrównać wyniku. Z kolei as serwisowy Mateusza Malinowskiego dał piłkę serową (24:19). Autowy atak po stronie Jastrzębskiego Węgla zakończył tę partię (25:19).
Od początku trzeciej partii zespoły toczyły walkę punkt za punkt, jednak do zawiercianie cieszyli się nieznacznym prowadzeniem (4:3). Przy stanie 6:5 atakiem popisał się Tomasz Fornal, wyrównując stan seta, natomiast błąd zawiercian w ataku dał przyjezdnym pierwsze w tym secie prowadzenie (6:7). W dalszej części seta wynik nadal był bliski remisowi. Z czasem gospodarze odskoczyli na trzy „oczka”, natomiast jastrzębianie mieli problem z wyrównaniem (12:9). Już w chwilę później o przerwę poprosił trener gości. Po powrocie na boisko przyjezdni popełnili błąd, a już kilka minut później gospodarze cieszyli się z wysokiej przewagi (17:10). W kolejnych minutach gry zawiercianie popełnili kilka błędów, natomiast w polu serwisowym Jastrzębskiego Węgla pojawił się Jurij Gladyr, zmniejszając straty swojej drużyny (18:15). Było to jednak zbyt mało, by doprowadzić do remisu. Po udanej zagrywce zawiercianie znów zyskali piłkę setową, a już w chwilę później objęła prowadzenie w meczu (25:19).
W pierwszych minutach gry obydwa zespoły toczyły zaciętą walkę, a wynik był bliski remisowi (3:3). w szeregach Aluronu świetnie spisywał się Piotr Orczyk, dzięki któremu gospodarze utrzymywali kilku punktowe prowadzenie (12:9). Sytuacja zmieniła się po tym, jak jastrzębianie zatrzymali Orczyka (14:15). W szeregach gości świetnie prezentował się Tomasz Fornal popisując się asem serwisowym i atakując z drugiej linii (15:18). Wydawać by się mogło, że również końcówka będzie należała do zawodników Jastrzębskiego Węgla. Zawiercianie zdołali jednak wyrównać, wykorzystując błąd rywala (23:23). Podopieczni Igora Kolakovica stanęli przed szansą zgarnięcia pelnej puli. Byli jednak bezradni wobec piłek skończonych przez Gladyra (25:27).
Pierwsze punkty w tie – break’u padły łupem Jastrzębskiego Węgla (0:2). Zawiercianie szybko jednak odrobili straty i po ataku Malinowskiego wyrównali stan rywalizacji (3:3). Przez kilka kolejnych minut wynik był bliski remisowi, ale tuż przed zmianą stron jastrzębianie zatrzymali Piotra Orczyka i wykorzystali piłkę przechodzącą (6:8). Dalsza część seta rozgrywała się już pod dyktando gości. Gospodarze, zmniejszyli traty, co jednak nie wystarczyło do tego, by odwrócić losy rywalizacji (12:15).
Aluron CMC Warta Zawiercie – Jastrzębski Węgiel
(21:25, 25:19, 25:19, 25:27, 12:15)
MVP: Tomasz Fornal
Aluron CMC Warta Zawiercie: Malinowski, Depowski, Gualberto, Cavanna, Czarnowski, Orczyk, Żurek (libero) oraz Muagututia, Bociek, Kania, Halaba, Niemiec
Jastrzębski Węgiel: Al Hachdadi, Kampa, Wiśniewski, Gladyr, Fornal, Szymura, Popiwczak (libero) oraz Bucki, Tervaportti, Szalacha
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna