Michał Gierżot to kolejny adept jastrzębskiej Akademii Talentów, który dołączył do pierwszej drużyny. Młody przyjmujący opowiedział o tym, jak został przyjęty w drużynie i jakie cele postawił sobie na nadchodzący sezon.
Marzena Janik: Nadchodzący sezon będzie Twoim pierwszym w seniorskiej drużynie Jastrzębskiego Węgla. Jak zareagowałeś na to, że będziesz miał okazję zaprezentować się na boiskach ekstraklasy?
Michał Gierżot: Jest to z pewnością duża szansa i wyróżnienie, że będę mógł usiąść w szatni z takimi zawodnikami. Otworzy to nowy rozdział, który na pewno rozwinie mnie jako zawodnika, ale przede wszystkim jako człowieka.
Należysz do zawodników młodego pokolenia. Jak zatem przyjęli Cię koledzy w zespole?
Przyjęli mnie bardzo dobrze. Nie znam ich za długo, ale każdy z nich wydaje się sympatycznym kolegą, nie tylko na boisku, ale również poza nim. Jakość zawodnika zależy od tego co pokazuje na treningu, dlatego chcę wypracować u nich zaufanie do siebie ciężką pracą.
Jednym z elementów przygotowań do rozgrywek był udział w PreZero Grand Prix. Co, oprócz wygranej, przyniosła wam gra na piasku?
Zbliżyła mnie do kolegów z drużyny. Sezon się jeszcze na dobre nie zaczął a my już coś wygraliśmy. Był to z pewnością pozytywny akcent tej imprezy i motywacja do jeszcze cięższej pracy. Cieszę się, że byłem jednym z elementów tej układanki, motywuje mnie ona, żeby iść do przodu. Dzięki niej nabrałem pewności siebie i dała mi pierwsze trofeum w seniorskiej siatkówce.
Co sądzisz o takiej formie rywalizacji?
Na pewno jest to fajna sprawa dla nas, zawodników, którzy byli spragnieni gry i rywalizacji, a zarazem dla kibiców, którym brakowało sportowych emocji.
Nie dawno odbyła się także prezentacja drużyny, na której ze względów epidemicznych nie pojawili się kibice. Jakie to uczucie, grać przy pustych trybunach?
Jest to smutna sprawa. Sport bez kibiców nie jest sportem. Miejmy nadzieję, że jak najszybciej wszystko wróci do normalności, a hala na Jana Pawła znowu będzie cała pomarańczowa.
Odbiegając od sezonu ligowego: niedługo razem z reprezentacją weźmiesz udział w Mistrzostwach Europy Juniorów. Jak oceniasz przygotowanie, swoje i zespołu, do turnieju?
Turniej zbliża się wielkimi krokami. Jesteśmy głodni rywalizacji na najwyższym szczeblu kadrowym w naszej kategorii wiekowej. Jako drużyna bardzo się rozwinęliśmy, dorosła ona nie tylko fizycznie, ale również mentalnie. Jest to kompletnie inna drużyna niż ta którą znałem parę lat temu. Wszyscy zrobili ogromny progres. Miejmy nadzieję, że nasza ciężka praca przełoży się na wynik końcowy tego turnieju.
Reprezentacja Polski zmierzy się w grupie m.in. z Włochami, Francją czy Serbią. Czy, Twoim zdaniem, rywale są w waszym zasięgu?
Tak samo jak nasza drużyna, zespoły rywali też się zmieniły. Nie wiemy jakim składem przyjadą ani jak bardzo ich umiejętności poszły w górę względem naszych. Wiemy, że żadna drużyna na tym turnieju się nie położy i będzie z nami walczyła do ostatniego punktu. Czekają nas trudne mecze ale wierzę, że to my będziemy górą w tych meczach i w samym turnieju.
Na zakończenie: jakie cele stawiasz sobie przed nadchodzącymi Mistrzostwami, a później sezonem ligowym?
Tak samo jak w mistrzostwach, w lidze interesuje mnie walka o najwyższe cele. Zawsze chcę grać o pełną pulę i rywalizować z najlepszymi. Pragnę rozwinąć się jako zawodnik, ale również jako człowiek. Chcę dorosnąć jako zawodnik i stać się częścią tej ligi.
Rozmawiała Marzena Janik
Źródło: Informacja własna