Zawiercianie wywożą z Bełchatowa komplet punktów!

Krzysztof Popiół-10Niedzielne spotkanie pomiędzy siatkarzami z Bełchatowa i Zawiercia stało na naprawdę wysokim poziomie i aż trzy z czterech rozegranych partii zakończyły się grą na przewagi. O końcowym triumfie Zawiercian zadecydowały detale, jak chociażby zdecydowanie mniejsza ilość błędów w zagrywce czy genialna dyspozycja meczowa Mateusza Malinowskiego.

Pierwsza dłuższa wymiana spotkania zakończyła się punktowym bokiem gospodarzy (1:0). Kacper Piechocki miał problemy z przyjęciem zagrywki rywali, ale z trudnej piłki na skrzydle poradził sobie Dusan Petković (2:1). Ten sam siatkarz zepsuł jednak swój serwis (3:3). Gdy w polu serwisowym zameldował się Patryk Niemiec, Bełchatowianie zaczęli mieć spore problemy ze skończeniem swojej pierwszej akcji (3:5). Punktową serię przy własnej zagrywce zaliczyli także gospodarze (6:5). Do kolejnego remisu w secie, doprowadził kilka chwil później Dominik Depowski (8:8). Podwójny blok PGE Skry, obił Mateusz Malinowski, ale szybko tym samym zagraniem odpowiedział Milan Katić. Punktowy blok dołożył Mateusz Bieniek a punkt bezpośrednio z zagrywki zdobył Norbert Huber (13:9). Bełchatowianie nie nacieszyli się jednak zbyt długo prowadzeniem, bo po serii zagrywek Niemca, na tablicy wyników pojawił się remis (14:14). Od tego momentu gra się ponownie wyrównała i punkty zdobywała raz jedna, raz druga drużyna (17:18). Nerwowy fragment gry gospodarze zanotowali przy serwisie Garretta Muagututii, co zmusiło trenera Michała Gogola do wzięcia czasu (17:19). Po powrocie na parkiet, swój kolejny atak skończył Mateusz Malinowski, ale rywale również odpowiedzieli serią udanych zagrań (20:20). Dusan Petković dwukrotnie skończył na skrzydle (22:20), ale do kolejnego wyrównania szybko doprowadził Malinowski (22:22). Wyrównana partia zakończyła się dopiero po grze na przewagi. W niej lepsi okazali się Bełchatowianie (27:25).

Obie drużyny rozpoczęły seta od zepsutej zagrywki (1:1). Dłuższą wymianę zakończył Mateusz Malinowski a punktowy blok dołożył duet Cavanna-Niemiec (1:3). Z pojedynczym blokiem rywala poradził sobie Mateusz Bieniek a sporo szczęścia przy zagrywce miał Milan Katić (4:4). Z trudnej piłki na skrzydle nie skończył Malinowski a punktowy blok z kolei zanotował środkowy gospodarzy (7:6). Atak z szóstej strefy skończył Milad Ebadipour a goście odpowiedzieli kontrą na środku siatki (9:9). Skrótem tuż za siatką popisał się Dominik Depowski, czego zupełnie nie odczytali Bełchatowianie (11:11). Kilka chwil później, na prowadzenie gospodarzy wyprowadził serbski skrzydłowy (14:12). Dwukrotnie na środku skontrował Gualbero Flavio, ale kolejne szanse na atak otrzymał od swojego rozgrywającego także  jego vis-à-vis – Norbert Huber (17:15). Do kolejnego wyrównania w secie doprowadził Mateusz Malinowski (17:17) a po nim także Patryk Niemiec (18:18). W końcówce seta Zawiercianie zaczęli popełniać proste błędy, przez co wynik zaczął się przechylać się na korzyść miejscowych (21:20). Dłuższa wymiana zakończyła się kolejną w tym meczu udaną kontrą Malinowskiego na skrzydle (23:23). W samą linię końcową boiska trafił Milad Ebadipour, ale rywale zdołali doprowadzić do gry na przewagi (24:24). Bez nieszczelny, podwójny blok gospodarzy przedarł się Dominik Depowski a drugiego seta, asem zakończył Malinowski (24:26).

Trzecią odsłonę spotkania otworzyły udane ataki liderów obu drużyn: Milana Katića i Mateusza Malinowskiego (2:2). Przez dłuższą chwilę wynik wahał się w okolicach remisu i na minimalnym prowadzeniu raz była Skra, raz Zawiercie (7:6). Bełchatowianie wybronili atak Depowskiego i zdołali skontrować na prawej antence (9:7). Przyjezdni odpowiedzieli jednak mocnym serwisem i punktowym blokiem, przez co szybko zdołali zdobyć kontaktowy punkt. Niezawodny ze środka okazał się Mateusz Bieniek, ale jego koledzy seryjnie zaczęli psuć swoje zagrywki (11:11). Na ponowne prowadzenie gospodarzy wyprowadził duet Petković-Bieniek, ale Bełchatowianie dobre zagrania znowu przeplatali prostymi błędami (13:11). Mimo tego, podopieczni Michała Gogola cały czas utrzymywali się  na tym minimalnym prowadzeniu (16:14). Podwyższył je w końcówce seta dopiero Mateusz Bieniek (18:15). Dzięki serii mocnych zagrywek Depowskiego i blokowi, rywale zdołali jednak bardzo szybko odrobić wszystkie straty, doprowadzając po raz kolejny w tym meczu do wyrównanej końcówki (19:19). W kluczowym momencie blokiem zapunktował duet Bieniek-Łomacz, ale mocnym atakiem odpowiedział szybko Malinowski. Gdy minimalny błąd na środku popełnił Norbert Huber, o czas dla swoich podopiecznych poprosił trener Gogol (22:23). Sytuację na tablicy wyników uratował gospodarzom Milad Ebadipour (24:24), ale to i tak nie powstrzymało Jurajskich Siatkarzy przed wygraniem kolejnej odsłony meczu (24:26).

Czwartego seta bardzo efektownie rozpoczęli Bełchatowianie (5:2). Do szybkiego wyrównania starał się doprowadzić Mateusz Malinowski, ale dobrymi akcjami na skrzydle odpowiedzieli także serbscy skrzydłowi (6:4). Ponadto Zawiercianie zaczęli popełniać proste błędy (np. dotknięcia siatki), przez co zamiast się zbliżać do rywala, tylko się od niego oddalali (10:6). Sytuacja zaczęła się zmieniać przy zagrywkach Patryka Czarnowskiego. Wtedy na skrzydle zapunktował Malinowski i Depowski i straty do Bełchatowian zostały niemal zlikwidowane (10:8). Z trudną piłką na prawym nie poradził sobie Dusan Petković a jego koledzy nie przyjęli poprawnie serwisu Depowskiego (12:12). Na ponowne prowadzenie, Skrę wyprowadził dopiero jakiś czas później Milad Ebadipour (15:13). Zawiercianie w mgnieniu oka odrobili jednak wszelkie straty (15:15). W drugiej części seta, kolejną kontrę wykorzystał Malinowski a jego koledzy dołożyli potężny serwis, z przyjęciem którego wielkie problemy mieli siatkarze Skry (16:18). Po wejściu na parkiet akcję ze środka skończył Karol Kłos (19:19), ale w samej końcówce goście popisali się serią genialnych obron i skutecznych kontr (19:21). Ważną akcję na lewym skończył Milan Katić, ale w decydującym momencie seta w polu serwisowym pomylił się Norbert Huber a błąd w ataku popełnił Mateusz Bieniek (20:23). Po nerwowej końcówce, ostatni punkt w meczu zdobył Garrett Muagututia (23:25).

 

PGE Skra Bełchatów – Aluron CMC Warta Zawiercie 1:3

(27:25, 24:26, 24:26, 23:25).

MVP: Mateusz Malinowski 

PGE Skra Bełchatów: Katić, Ebadipour, Petkocić, Łomacz, Bieniek, Huber, Piechocki (libero) oraz Sawicki, Milczarek, Kłos

Aluron CMC Warta Zawiercie: Niemiec, Depowski, Malinowski, Flavio, Cavanna, Muagututia, Żurek (libero) oraz Bociek, Czarnowski, Orczyk

Autor: Agnieszka Samojedna / fot. Krzysztof Popiół