W drugim dniu turnieju po przeciwnych stronach siatki stanęły zespoły z Niderlandów i Białorusi. Zaciętą rywalizację kibice mogli oglądać tylko w pierwszym, zakończonym na przewagi, secie. Dwa kolejne należały już do zawodników z Apeldoorn, którzy nie dali szans rywalom.
Pierwsze akcje spotkania należały do zespołu z Mińska. Z czasem jednak doszło do walki punkt za punkt, dzięki czemu drużyna Dynamo Apeldoorn doprowadziła do wyrównania (9:9). Już w chwilę później zagrywkę zepsuł Siarhei Antanovich, natomiast po udanym bloku to niderlandzki zespół mógł cieszyć się prowadzeniem (11:10). Po przerwie na prośbę swojego trenera zespół z Mińska skończył atak, z kolei obicie bloku rywali przyniosło wyrównanie (12:12). Kolejne minuty gry okazały się zaciętą walką, a prowadzenie zmieniało się na korzyść obydwu drużyn. Przy stanie 15:14 dobrym atakiem popisał się Hoogendoorn, co pozwoliło drużynie z Niderlandów odskoczyć na dwa „oczka” (16:14). Stroitiel zbliżył się do rywala na punkt, ale na moment przed końcówką to zespół Dynamo był w lepszej sytuacji (20:16). O czas poprosił zatem szkoleniowiec zespołu z Mińska. Po powrocie na boisko białoruska drużyna zmniejszyła stratę i była w stanie podjąć walkę (23:22). Zespół Stroitiela był o krok od wyrównania, ale ostatecznie set rozstrzygnął się na korzyść Dynamo (25:23).
Po krótkiej przerwie w grę lepiej weszli zawodnicy z Apeldoorn (3:0). Dopiero autowy serwis Manenschijna przyniósł pierwszy punkt drużynie Stroitiela (3:1). W kolejnych minutach gry punkty zdobywały obydwa zespoły, ale to Niderlandczycy utrzymywali prowadzenie (5:3). Także kolejne dwie akcje skończyły się punktami Dynamo, a zatem o czas poprosił szkoleniowiec ekipy z Białorusi. Po powrocie na boisko udanym atakiem popisał się Akulich, przerywając tym samym serię rywali. Przez kilka kolejnych minut na boisku trwała walka punkt za punkt, jednak zespół z Niderlandów trzymał rywali na dystans. Pod koniec seta ich przewaga wynosiła aż 9 „oczek” (19:10). Zespół z Białorusi podjął jednak walkę i tuż przed przerwą na żądanie trenera Dynamo zanotował punktową zagrywkę (19:13). Siatkarze Stroitiela próbowali zmniejszyć straty, ale byli bezradni wobec mocnej zagrywki Rauwerdinka (24:15). Już w chwilę później zespół Dynamo zanotował udany atak, kończąc tym samym seta (25:16).
Wynik tej odsłony otworzyli zawodnicy Stroitiela, jednak bardzo szybko prowadzenie objęli Niderlandczycy (3:1). W kolejnych minutach doszło do walki punkt za punkt. Z czasem jednak zespół Dynamo zdołał zbudować przewagę, która po bloku Manenschijna wynosiła już cztery „oczka” (9:5). O czas poprosił więc trener Stroitiela. Po powrocie na boisko obydwie drużyny popełniły błędy w polu serwisowym, natomiast po ataku Audochanki przewaga Dynamo stopniała do dwóch punktów (10:8). W dalszej części seta warunki gry dyktowali jednak zawodnicy z Niderlandów. Podopieczni Redbada Strikwerdy brylowali zarówno w ataku, jak i w bloku, stawiając rywala w trudnej sytuacji. Końcówka seta należała do zawodników Dynamo, którzy wygrali zarówno tę odsłonę, jak i cały mecz (25:18).
Draisma Dynamo Apeldoorn – Stroitiel Mińsk 3:0
(25:23, 25:16, 25:18)
MVP: Freek De Weijer
Draisma Dynamo Apeldoorn: Blom, De Weijer, Hoogendoorn, Manenschijn, Rauwerdink, Van Zeist, Klok (libero)
Stroitiel Mińsk: Akulicz, Antanowicz, Sinhajewskij, Komar, Panasenko, Ciuszkiewicz, Budziuchin (libero)
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna