Jastrzębski Węgiel pewnie pokonał Dynamo Apeldoorn, dzięki czemu zapewnił sobie awans do kolejnej rundy rozgrywek. Mecz przeszedł do historii nie z powodu wyniku, ale debiutu, jaki miał miejsce w czwartkowy wieczór. Na boisku zaprezentował się bowiem 15 – letni Maksymilian Granieczny.
Do tej pory najmłodszym zawodnikiem, który debiutował w pierwszym zespole Jastrzębskiego Węgla był, wówczas 16 – letni, Jakub Popiwczak. Od wczoraj rekord należy do Maksymiliana Graniecznego. Urodzony w 2005 roku zawodnik zaprezentował się publiczności pod koniec drugiego i trzeciego seta. Ponadto zanotował udział w punktowej akcji. Debiut Maksymiliana Graniecznego nie był przypadkowy. Wobec urazu Stanisława Wawrzyńczyka na pozycję przyjmującego został przestawiony Szymon Biniek: -To na pewno cenne doświadczenie. Bardzo się cieszę, że w ogóle dostałem szansę wejścia. Taki debiut cieszy, szczególnie po zwycięstwie 3:0. – mówił młody libero bezpośrednio po spotkaniu.
Zdaniem trenera Luke’a Reynolds’a wydarzenie było ważne dla klubu. Pokazało młodym adeptom Akademii, że występ na europejskich parkietach jest jak najbardziej realny. Z kolei sam Granieczny otrzymał wsparcie od „etatowych” zawodników Jastrzębskiego Węgla: -Koledzy przyjęli mnie bardzo ciepło. Od początku było pozytywne nastawienie i praktycznie w ogóle się nie stresowałem, jak już mniej więcej wszystkich udało mi się poznać. – dodał 15 – latek.
W najbliższym czasie nastoletniego libero czeka sporo meczów. Maksymilian Granieczny jest bowiem filarem zespołu młodzików i kadetów, które w najbliższym czasie powalczą o medale: –Na pewno muszę być przez cały czas skupiony, bo już od jutra (25.09 – przyp. red.) zaczynam rozgrywki młodzików, później są kadeci, także jest jeszcze trochę do grania i na pewno dam z siebie wszystko. – zakończył Granieczny.
Autor: Marzena Janik
Źródło: Informacja własna/ Jastrzębski Węgiel, fot. Jastrzębski Węgiel