Diana Dąbrowska: To wielkie szczęście móc zadebiutować w takim spotkaniu

_MG_7721W niedzielne przedpołudnie mamy dla was rozmowę z Dianą Dąbrowską – rozgrywającą DPD Legionovia Legionowo. Młoda siatkarka opowiedziała nam o swoim ekstraklasowym debiucie, który miał miejsce w zwycięskim meczu z Chemikiem Police.

Agnieszka Samojedna: Wygrana u siebie, z wielokrotnym mistrzem kraju, mimo początkowego rezultatu 2:1 dla rywalek. Chyba lepszego scenariusza na inaugurację sezonu nie można było sobie wymarzyć. Mam rację?

Diana Dąbrowska: Zdecydowanie! Mecz rozpoczęłyśmy od zwycięskiego seta, co myślę trochę nas podbudowało na resztę spotkania. 

To spotkanie zapadnie w twojej pamięci na długo. Również dlatego, że oficjalnie zadebiutowałaś nim w seniorskiej ekstraklasie. Być w składzie to jedno, ale otrzymać szansę na występ i to przeciwko mistrzowi kraju, to już zupełnie inne przeżycie?

Zgadza się, jest to zupełnie inne przeżycie. Była to naprawdę duża radość połączona jednak też ze stresem. To wielkie szczęście móc zadebiutować w takim spotkaniu.

Na boisku pojawiłaś się w czwartym i piątym secie. Oba te momenty były bardzo ważne. W pierwszym przypadku walczyłyście o przedłużenie spotkania a w drugim grałyście zacięcie o zwycięstwo. Wykonałaś trzy serwisy, nie popełniając żadnego błędu. Można śmiało powiedzieć, że wywiązałaś się ze swojego zadania w 100 %. Ale tak szczerze, co sobie pomyślałaś idąc na zagrywkę? Jakie emocje ci towarzyszyły po tym, jak trener Chiappini desygnował cię do gry?

W tamtym momencie miałam chyba tylko jedną myśl w głowie. Żeby jak najlepiej wykonać zadanie, które zostało mi powierzone do zrealizowania na boisku.

W spotkanie weszłyście dosyć pewnie. Prowadziłyście 8:4 a w pewnym momencie nawet 16:10. Potem po waszej stronie pojawiło się kilka błędów własnych i zamiast pewnego zwycięstwa, zrobiło się w końcówce seta dosyć nerwowo. Jak sądzisz z czego to wynikało?

Był to pierwszy mecz sezonu, co łączy się z tym, że gra nie jest jeszcze do końca ustabilizowana. Uważam, że to właśnie mogło wpłynąć na wyniki w tych dwóch setach.

Kolejne dwa sety tak naprawdę bez historii. Chemik zagrał jak na mistrza kraju przystało a wy popełniłyście w obu setach łącznie 13 błędów własnych. To zdecydowanie za dużo, jeżeli chce się nawiązać wyrównaną walkę z tak doświadczoną drużyną, jaką jest Chemik Police.

Zgadza się. W tych dwóch setach Chemik pokazał dobrą siatkówkę i wymusił na nas taką dużą liczbę błędów.

Mimo niekorzystnego wyniku nie złożyłyście broni i zdołałyście doprowadzić do tie-breaka. To dobry znak na przyszłość i mam wrażenie, również sygnał posłany w kierunku innych mocnych zespołów ekstraklasy. Że chociaż jesteście młodziutkim personalnie zespołem, to wcale nie oznacza, że będzie was w tym sezonie tak łatwo pokonać. Zgodzisz się?

Myślę, że cały sezon będzie pełen niespodzianek, o czym świadczą wyniki pierwszej kolejki. Wygrana z mistrzem Polski na pewno motywuje nas do dalszej pracy i osiągania jeszcze lepszych wyników.

Z Dianą Dąbrowską rozmawiała Agnieszka Samojedna.

Fot. DPD Legionovia Legionowo