Jastrzębski Węgiel z kolejnymi punktami!

Mimo, iż Jastrzębski Węgiel wygrał spotkanie bez straty seta, rywalizacja przyniosła sporo emocji. Szczególnie ciekawy okazał się trzeci set, w którym obydwa zespoły miały swoje szanse. Statuetka MVP trafiła natomiast w ręce Marokańczyka.

Wynik spotkania otworzyli siatkarze Trefla Gdańsk, jednak gospodarze szybko wyrównali, doprowadzając do walki punkt za punkt (5:5). W dalszej części seta przyjezdni zapisali na swoim koncie kilka zepsutych zagrywek, natomiast po asie serwisowym Marokańczyka jastrzębianie „odskoczyli” na dwa punkty (10:8). Kilka kolejnych akcji zakończyło się puntami obydwu drużyn. Po błędzie Yacine’a Louatiego  na tablicy wyników ponownie wyświetlił się remis (11:11). W chwilę później zespół Trefla wyszedł na prowadzenie, a o czas poprosił trener gospodarzy. Po powrocie na boisko w polu serwisowym pomylił się Mateusz Janikowski, natomiast po błędzie Pablo Creera doszło do kolejnego wyrównania (14:14). Po rozegraniu kolejnych piłek to jastrzębianie mogli cieszyć się przewagą (17:15). Gdańszczanie zmniejszali stratę do punktu, ale nieudana zagrywka dała jastrzębianom już trzy „oczka” zapasu (20:17). Po drugiej przerwie na prośbę Michała Winiarsiego ponownie dał znać o sobie Mohamed Al. Hachdadi  (22:17). Także decydujące akcje należały do gospodarzy. Jastrzębianie popisali się podwójnym blokiem, z kolei zepsuty serwis Bartłomieja Mordyla przyniósł piłkę setową (24:18). Rywalizację zakończył natomiast Eemi Tervaportti, atakując z drugiej piłki (25:19).

Tym razem grę lepiej rozpoczęli jastrzębianie (2:0). Z kolei pierwszy punkt dla Trefla zdobył Bartłomiej Mordyl, jednak to gospodarze cieszyli się z trzypunktowej przewagi (4:1). Również kolejne piłki zakończyły się punktami Jastrzębskiego Węgla. O czas poprosił więc Michał Winiarski. Po powrocie na boisko serię gospodarzy przerwał Pablo Creer (6:3). W dalszej części seta obydwie drużyny punktowały, jednak to jastrzębianie utrzymywali wysoką przewagę (15:8). Zespół Trefla zmniejszył nieco straty po tym, jak piłka szczęśliwie przewinęła się przez taśmę. Kolejne akcje należały jednak do miejscowych. Nie do zatrzymania okazał się Marokańczyk. Gościom równie trudno było powstrzymać Yacine’a Louatiego (20:11). W końcówce seta gdańszczanie zmniejszyli straty, które po asie serwisowym Mariusza Wlazłego wynosiły już tylko sześć „oczek” (21:15). W tej sytuacji o czas poprosił Luke Reynolds. Po powrocie na boisko jastrzębianie mieli krótki przestój, ale ostatecznie udało im się wygrać tę odsłonę (25:19).

Po krótkiej przerwie Trefl Gdańsk mógł cieszyć się nieznacznym prowadzeniem (1:2). Jastrzębianie szybo wyrównali stan seta, doprowadzając tym samym do wali punkt za punkt. Sytuacja zmieniła się po błędzie ze strony gości i to jastrzębianie objęli prowadzenie (7:6). W dalszej części seta gospodarze kontrolowali wynik, chociaż Trefl regularnie starał się zmniejszyć straty. Przy stanie 16:13 o czas poprosił trener Winiarski. Po wznowieniu gry gdańszczanie zdobyli punkt, jednak dobry serwis po stronie gospodarzy pozwolił na powrót do prowadzenia (18:14). Końcówka seta była bardzo zacięta, a obydwie drużyny miały swoje szanse. ostatecznie lepszy okazał się Jastrzębski Węgiel, który wygrał zarówno tę odsłonę, jak i cały mecz (33:31).

Jastrzębski Węgiel – Trefl Gdańsk 3:0

(25:19, 25:19, 33:31)

MVP: Mohamed Al Hachdadi

Jastrzębski Węgiel: Louati, Wiśniewski, Al Hachdadi, Tervaportti, Szalacha, Szymura, Popiwczak (libero) oraz Bucki, Kampa, Gierżot

Trefl Gdańsk: Kozub, Sasak, Janikowski, Mika, Mordyl, Crer, Olenderek (libero) oraz Wlazły, Janusz

Autor: Marzena Janik

Źródło: Informacja własna