Przemysław Smoliński: Będziemy walczyć o każdy punkt

Cuprum Lubin poniósł porażkę w Jastrzębiu – nie wygrywając ani seta. O rywalizacji z Jastrzębskim Węglem i podejściu do kolejnego spotkania opowiedział środkowy Miedziowych – Przemysław Smoliński.

Marzena Janik: Zespół Cuprum Lubin poniósł porażkę w Jastrzębiu w trzech setach. Z pewnością szkoda trzeciej odsłony, w której mieliście swoje szanse. Zgodzi się pan ze mną?

Przemysław Smoliński: Zdecydowanie. Od początku spotkanie nie szło po naszej myśli. Pierwsze dwa sety wymknęły nam się spod kontroli. Drużyna Jastrzębskiego Węgla grała bardzo agresywnie w zagrywce odrzucając nas od siatki, co znacznie wpłynęło na wynik pierwszych dwóch setów. W trzeciej partii próbowaliśmy odwrócić przebieg meczu walcząc o każdą akcję od początku seta. Niestety nie udało się nam zdobyć najważniejszych punktów w końcówce i zakończył się on wynikiem 26:28 dla gospodarzy.

To właśnie trzecia odsłona okazała się najbardziej wyrównana. Wcześniej doprowadzaliście do wyrównania, pojawiały się też okresy krótkiej przewagi, jednak mówiąc kolokwialnie, Jastrzębie „odjeżdżało” i trudno było ich dogonić…

Drużyna z Jastrzębia świetnie zaprezentowała się w bloku i zagrywce. Nasza skuteczność w ataku była zdecydowanie za niska i popełnialiśmy za dużo błędów własnych. W trzecim secie było najbliżej, ale to nie wystarczyło.

Mówi się, że Jastrzębski Węgiel jest jedną z najlepiej serwujących drużyn w lidze. Czy ich mocna zagrywka była elementem, który zrobił wam najwięcej krzywdy w tym spotkaniu?

Tak jak już wspomniałem – zagrywka była kluczowym elementem przewagi Jastrzębia. Popełniali zdecydowanie mniej błędów i grali agresywniej.

Spotkanie z AZS-em Olsztyn było pierwszym, które Cuprum wygrał w tym sezonie. Z pewnością były spore oczekiwania, żeby po zwycięstwie nabrać rozpędu i powalczyć o kolejne ligowe punkty.

Mecz z Olsztynem pokazał, że potrafimy dobrze zagrać. Pewne zwycięstwo 3:0 zwiększyło nasz apetyt na kolejne wygrane. Chcemy jeszcze zaskoczyć naszych kibiców i dać im możliwość radości z kolejnych wygranych. Zrobimy wszystko co w naszej mocy, żeby zdobywać kolejne punkty.

Niedługo czeka was kolejne spotkanie. Czy będzie zatem czas na spokojny trening i poprawę tego, co nie funkcjonowało w Jastrzębiu?

W ciągu tygodnia gramy teraz trzy mecze na wyjazdach. Terminarz jest bardzo napięty przez obecną sytuację i zaległe mecze. Już w środę gramy kolejne spotkanie, więc jak tylko wrócimy – zrobimy siłownię i halę, a później jedziemy na kolejny mecz wyjazdowy do Katowic. Postaramy się wyciągnąć wnioski, „wyczyścić głowę” po nieudanych meczach i z determinacją oraz wolą walki podejść do kolejnego meczu, który jest dla nas bardzo ważny.

Wspomniał pan, że czasu na trening jest niewiele. Nad czym więc zespół chciałby się skupić i popracować na zajęciach, które się odbędą?

Na pewno musimy popracować nad skutecznością i popełniać mniej błędów. Dalsze treningi zależą od naszych trenerów. Musimy wykasować to spotkanie z głowy i podejść do meczu z Katowicami z pełnym zaangażowaniem. Będziemy walczyć o każdy punkt.

Rozmawiała Marzena Janik

Źródło: Informacja własna